Uścisk ręki

Tak to jest czynność bardzo banalna. Robimy to praktycznie zamiast używania słowa ‘cześć’ , albo w trakcie mówienia ‘cześć’.
Problem jest jeden. Czy witając się z kumplem (czasami kumpelą) i podając dłoń ściskasz jego dłoń, czy też ściskasz galaretę zamiast ręki. A może to właśnie Ty podajesz tą ‘galaretę’?
O co mi chodzi? Jak się z kimś witam i podaję temu komuś moją rękę na znak ‘cześć’ to wolę, żeby zacisnął swoją dłoń. To jest tak niemalutki wysiłek, ale sprawia, że wiem że temu komuś jakoś zależy. Wpienia mnie, gdy przyjdzie kumpel i na powitanie, tak od niechcenia, wyciągnie dłoń, żeby się niby przywitać. On tylko poda tą rękę, nie zaciśnie bo po co?
U nas w szkole był taki nauczyciel – ‘Globus’ – straszny dziwak. On podobno też przykładał sporą rolę, co do uścisku dłoni.
Podobno ten co uściśnie dłoń jest szczery, pewny siebie i tego co robi. Ja ponadto uważam, że skoro ta dana osoba ‘wysili’ się odrobinkę i uściśnie moją dłoń tak jak należy to właśnie ona przejawi jakiś ‘szacunek’ do mnie, lub też pokaże mi, że nie ma mnie w dupie.
Skoro ma mnie w dupie to wolę, żeby mi nie podawał tej ‘galarety’ bo strasznie tego nie lubię.

3 Responses to “Uścisk ręki”

  1. Koval November 26, 2006 at 6:46 pm #

    racja

  2. Miu'uun November 26, 2006 at 6:46 pm #

    No proszę. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Masz rację – nawet prosty gest podania ręki ma wiele podprzekazów.

Trackbacks/Pingbacks

  1. radmen's weblog - April 30, 2012

    [...] tak dawno, bo prawie sześć lat temu napisałem notkę o uścisku ręki. Wiesz co? Nic się nie zmieniło. “Galarety” nadal są. Jest ich chyba więcej. Może [...]