Eragon the movie

Właśnie wróciłem z Eragona. Film fajny, ale co tam, macie małą recenzję (IMHO mało ciekawą :P ).

Trudno się spodziewać, żeby w tak krótki czasie pokazać wszystko, niestety za bardzo skrócono okres pobytu Eragona wśród Vardenów…
Nie pokazano 2 bliźniaków, którzy naprawdę mieli jakieś znaczenie i IMO byli ważnymi postaciami.
Aktorzy grali bardzo dobrze, nie mogę na nich narzekać. Polski dubbing również był dobry, jednakże późniejszy głos Saphiry (tzn, kiedy była nieco starsza :]) stał się troszkę “odpychający” :)
W sumie to już wszystko. Efekty były naprawdę udane, od samego początku akcja przyciągała uwagę. Świat przedstawiony, a właściwie wyobrażony, przez reżysera znacznie różnił się z tym jaki ja sobie wyobraziłem podczas czytania, przez co w paru momentach miałem spory mętlik..
Bardzo bolał mnie również fakt, że nie przedstawiono tego jak podczas końcowej bitwy rozbito ogromny kryształ. Niby szczegół, ale o tym powinno się pamiętać. Również należało pamiętać, że elfka (nie wiem jak się pisze jej imię :) ) nie wyglądała jak elfka. Ona wyglądała jak zwykły człowiek! A przecież autor wyraźnie w książce opisywał wygląd elfów, oraz wskazywał to, że one zdecydowanie się różniły od ludzi. Elfy wyglądały bardziej “wzniośle” od ludzi. Niestety w filmie o tym zapomniano. Zapomniano również o późniejszej roli elfki (choćby podczas walki z Cieniem Durzą).

Mimo wszystko warto iść na ten film. Akcja jest bardzo ciekawa i warta obejrzenia, mimo tego, że trzeba było bezlitośnie obciąć parę momentów, parę przyspieszyć (np. rozwój Saphiry i nauka Eragona), a o niektórych (IMHO ważnych) po prostu zapomniano…

16 Responses to “Eragon the movie”

  1. Koval December 28, 2006 at 4:36 pm #

    myślalem ze to ten film o tych inkach…

  2. radmen December 28, 2006 at 4:36 pm #

    Nie, ten o Inkach (ja dzisiaj słyszałem, że on jest o Majach) nazwa się „Apocalyptico” :)

  3. Ktos December 28, 2006 at 4:36 pm #

    Bliźniacy niestety nie mogli się pojawić, Polska ich potrzebuje ;-)

  4. Koval December 28, 2006 at 4:36 pm #

    fuuu fucktycznie o Majach… nie nadąrzam za tymi filmami z Hollywood’u

  5. radmen December 28, 2006 at 4:36 pm #

    Ta potrzebuje, ale to były ważne postacie! Ja chcę ich na ekranie (wcale nie kaczorów)! :P
    @Koval: też może być fajny. Filmy Mela Gibsona jak narazie podobały mi się :)

  6. Koval December 28, 2006 at 4:36 pm #

    on Pasje zrobil? nie podobała mi się

  7. radmen December 28, 2006 at 4:36 pm #

    A mi się nawet podobała :)

  8. GiM December 28, 2006 at 4:36 pm #

    Koval: widać masz spaczony gust :]
    ale znaki były ciut denne, a chyba też jego.

  9. Koval December 28, 2006 at 4:36 pm #

    spaczony? chyba bardziej wyrafinowany, odporny na komercie i komercyjne zagrywki. osobiscie lubie kino niskobudżetowe, prawdziwe bez efekciarstwa, z przesłaniem i jakąs puentą która uczy, a morałem który daje do myślenia. w pasji tego nie widziałem. widziałem efekciarski film zrobiony z historii którą wszyscy znają i nic nowego nie wniosło, aczkolwiek z takiej badziewnej historii zrobić taki film to tylko brawa dla reżysera. po prostu ja stawiam również na dobre scenariusze, bo to również podstawa. osobiscie polecam kino Quentina Tarantino

  10. GiM December 28, 2006 at 4:36 pm #

    @Koval: Z tego co mi wiadomo, Gibson chciał od zawsze nakręcić ten film i z tego co mówił (choć szczerze mówiąc, ciężko w to uwierzyć) film miał być bez tłumaczenia(napisów). podoba mi się, że miał coby nie powiedzieć pewien ‘pomysł’ na film, podoba mi się, że miał marzenie i dążył do jego realizacji.
    tarantinem też nie pogardzę, ba nawet lubię. chociaż nie widziałem tych dwóch ostatnich Oldboya (taki to miało tytuł?) a tego ostatniego zupełnie nie pamiętam, a KB interesujący, specyficzny, ale tak średnio mi podszedł :]
    widziałeś Jackie Brown z m.in: De Niro i Samuelem Jacksonem? polecam :)

  11. Koval December 28, 2006 at 4:36 pm #

    ja bardzo lubie pulp fiction, 4 pokoje i wsciekłe psy… a co najlepsze u tarantino to te dialogi. po prostu miodzio

  12. GiM December 28, 2006 at 4:36 pm #

    @Koval: no to, to co tu dużo mówić, klasyka i każdy powinien wszystkie 3 zobaczyć (no może niekoniecznie wściekłe psy, bo to chyba nie na wszystkich nerwy)

  13. Koval December 28, 2006 at 4:36 pm #

    teraz w ma robic jakiś nowy film, coś czytałem o zapowiedzi na filmwebie

  14. radmen December 28, 2006 at 4:36 pm #

    GIM: W znakach to on chyba tylko grał :)
    Koval: Kurde Pulp Fiction nie widziałem, ale np. taki film jak „Od zmierzchu do świtu” w ktorym on grał to totalna porażka. Kill Bill miał fajną fabułę, ale w pewnych momentach był po prostu przesadzony, przez co mi sie to nie spodobało…

  15. GiM December 28, 2006 at 4:36 pm #

    @radmen: a sorry, sprawdziłem, racja
    Pulp Fiction nie widziałeś? oj to niedobrze, niedobrze, nadrabiaj

  16. Koval December 28, 2006 at 4:36 pm #

    „Od zmierzchu do świtu”, chyba nie widzialem. jaki to tytuł w oryginale?