Archive | January, 2007

Plugoo talks #1

Specjalnie stworzyłem do tego celu nową kategorię… Czasami ciekawe typy mnie nawiedzają poprzez Plugoo. Będę wklejać co ciekawsze kawałki :]

[22:46:42] plugoo: [mark] czesc
[22:46:48] radmen: witam
[22:46:54] plugoo: [mark] ktos ty?
[22:47:08] plugoo: [INFO] Visitor [mark] has left the conversation.

Mam nadzieję, że potem znajdą się jeszcze bardziej odjechane rozmowy… Właściwie pan “mark” troszkę mnie rozbawił tym nagłym wstępem, może dlatego to publikuję :P

Zuoo

Lol… Nawet IE emulowany poprzez WINE na moim Ubuntu się posypał…
Wniosek:Explorer zawsze się może zawiesić :]

Dawne czasy

Wieczór, jest zimno, właśnie wracam z korepetycji z j. angielskiego. Po prawej stronie chodnika jest taka malutka skarpa, cała zaśnieżona. Tak sobie na nią patrzę i widzę taki malutki ślad. Jakiś dzieciak z tej malutkiej skarpy zrobił sobie zjeżdżalnie.

Nagle przypomniały mi się czasy mojego dzieciństwa…. Zima to zawsze był fajny okres. Dawniej w ferie zimowe przyjeżdżał mój wujek ze Świnoujścia, brał sanki i chodził ze mną na spacery. Ja na tych sankach siedziałem, wujek mnie ciągnął i opowiadał różne historie…
Później się nieco podrosło. Zacząłem chodzić na “osiedle”. Właściwie czasami bałem się tam wyjść, żeby nie zostać wymytym śniegiem, ale i tak chodziłem. Gdy zbliżał się wieczór starsi kumple schodzili się. Każdy z nich miał sanki. Ja swoich (takich do “ekstremalnej”) nie miałem, także jeździłem z jednym z tych kumpli. Często szaleliśmy po kilka godzin. Często nasze zjeżdżalnie były hardcorowe mniej, a czasami bardziej…

Jak nie sanki to były bitwy śnieżne. Raz wybudowano fortece śnieżną. Autentycznie to była forteca… Jej ściany nie były zrobione tylko ze zbitego śniegu. Budowniczy po postawieniu ścian polał je wieczorem wodą, na drugi dzień to już był twardy mur z lodu. Nie zapomnę jak brałem udział w jednej z tych bitew… Ja, Michael, Góral. Byliśmy po jednej stronie płotu, na pustej działce. Nie mieliśmy się gdzie chować. Po drugiej stronie były 3 inne osoby i ta ich forteca, za którą się chowały. Pamiętam jaka to wtedy była frajda jak się można było tak całkiem bezsensu bawić…

Pamiętam również jak Góral na działce moich rodziców zrobił bałwana… Ten bałwan był nieco inny. To był bałwan Talib, rozmiarów człowieka. Góral budował go około godziny, a chwilę później wytoczył mu wojnę i zaczął w niego rzucać śnieżkami. Turban zwalił mu waląc pięścią z półobrotu…

A teraz? Teraz to już nawet na sanki nie wychodzę. Już nie pamiętam kiedy zrobiłem dużego bałwana. Ta dziecięca beztroska zupełnie minęła. Teraz chodzę i zastanawiam się nad swoją przyszłością. Martwię się tym co może być później. Jedyną formą rozrywki dla wielu moich znajomych stał się alkohol lub jakieś dyskoteki za którymi nie przepadam. Spoważniałem, ten mały głupi dzieciak, który dawniej we mnie siedział chyba mnie opuścił. Dziwnie się czuję, gdy przypomnę te dziecięce wybryki. Teraz już takich bym nie był w stanie odstawić sam. Spoważniałem, chyba aż za bardzo…

Twój mix w Orange – sklep internetowy

Jak myślicie. Warto z niego skorzystać?
Aby kupić telefon w tej ofercie muszę przedstawić jakiś dowód stałych zarobków. Mogę się również posłużyć opłaconym rachunkiem TP. Ja jeszcze nie mam żadnych stałych dochodów, dlatego przy podpisywaniu umowy będzie potrzebny ktoś z moich rodziców…
Czy warto skorzystać z tego Internetowego sklepu czy też nie? Nie mam ochoty wyciągać moich rodziców do miasta tylko po zakup telefonu…. Czy za wysyłkę tego telefonu zamówionego z Internetu trzeba coś płacić ekstra?

Z góry dzięki za odpowiedź..

Sprzątanko po 100dniówce

Akurat na moją i jeszcze jedną klasę padło, że sprzątamy.
Właściwie miła i przyjemna robota. Moja klasa całe piętro sprzątnęła w niecałe 2 godziny (przy czym trzeba wspomnieć, że zrobiliśmy sobie przerwę na wyżarcie ciast jakie pozostały ^^ ).

Na całym piętrze było czuć wódkę. Pustych butelek było w pi** i jeszcze troszkę. Sam byłem zdziwiony taką ilością wódki, ponieważ gdy zobaczyłem ile tego ludzie znoszą (tzn, tych pustych butelek) to aż się przeraziłem :)
Znalazłem nawet butelkę Absyntu, która na dodatek była w połowie pełna :) Nie piłem jej, nie mogłem – byłem kierowcą. Ale za to pokusiłem się o jej powąchanie. Normalnie jak syrop :)
Od razu przypomniał mi się Euro Trip ^^

Tak jak mówiłem szybko się uwinęliśmy. Kolegom i koleżanką z drugiej klasy nie pomogliśmy, ponieważ oni nam też nie zamierzali pomóc :P Droga powrotna była kiepska. Niestety śnieg topnieje, a drogi nie zostały odśnieżone…

Zanim do mnie napiszesz

Ten wpis (notka) jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla tych osób co nigdy wcześniej ze mną nie rozmawiały. To jest dla Was takie małe info… :)


Kultura

Lubię wiedzieć z kim rozmawiam, także miło by było z Twojej strony gdybyś się przedstawił. Z anonimami nie rozmawiam.
Warto się również przywitać i pożegnać. Taki miły gest nie zaszkodzi…
Nie zależy mi na sztywnej rozmowie zgodnej z zasadami Savoir Vivre’u. Wymagam jedynie odrobinkę kultury…

Statusy

Każdy komunikator (nawet gg) ma coś takiego jak “Status”. Jeśli mam ustawiony status, że jestem zajęty to tak właśnie jest. Jeśli ustawiam status “zaraz wracam” tzn, że zaraz wrócę itd… Najpierw zobacz, a potem pisz. Nie lubię, gdy ktoś mi przeszkadza kiedy jestem zajęty… Właśnie po to jest ten status

“Cze poklikash??”

Nie. Z nastoletnimi dziewczynkami nie “klikam”. W ogóle nie rozmawiam z osobami co przedstawiają tak niski poziom…

“To o czym pogadamy?”

Jeśli to Ty zacząłeś rozmowę to sam przedstaw jakieś tematy. Jestem zbyt mało kreatywny aby wymyślać tematy do rozmów z obcą mi osobą.

Pisz normalnie

Nie używaj jakiś głupich zapożyczeń z języka angielskiego typu: “Boshe”, “Shatan”, “poklikash”. Nie lubię również jak osoba, która jest mi obca nazwa mnie swoim “ziomkiem”…

Ortografia

Nie musisz pisać używając polskich znaków diakrytycznych. Jestem przyzwyczajony do tego, że ktoś ich nie używa, dlatego ich brak mi nie przeszkadza.
Przeszkadza mi natomiast popełnianie błędów ortograficznych w najprostszych wyrazach typu: “mugł”, “kturyh”. Miej na tyle szacunku do własnego języka i staraj się pisać poprawnie. Oczywiście każdemu zdarzają się literówki, lub jakieś ortografy. Takie pojedyncze “wybryki” w pełni toleruję, ale jak to się zaczyna powtarzać zaczynam się zastanawiać czy warto dalej rozmawiać.
Tłumaczenie, że jesteś dyslektykiem w ogóle Ciebie nie tłumaczy. Ja też nim jestem i mimo tego staram się nie popełniać większych błędów…

Łańcuszki

Spróbuj mi jakiś przesłać, a dostaniesz natychmiastowego bana. Nie toleruję tego typu ścierwa. Nie prześlę tego nikomu dalej nawet gdybym miał dzięki temu zostać panem świata i ludzkości.

Pomożesz?

Tak. Jestem skłonny pomóc. Ale najpierw odwiedź GOOGLE i tam poszukaj odpowiedzi na Twoje problemy. Jeśli już zdecydujesz się napisać to staraj się sformułować pytanie.

Odpisuję na maile

Możliwe, że Twój mail został uznany przez moją skrzynkę pocztową za spam. Napisz jeszcze raz. Ja zawsze odpisuję.

To by było na tyle. Jeśli coś sobie jeszcze przypomnę to dopiszę to do tej notki.

Studniówka

Właśnie wróciłem ze studniówki. Jednym słowem można powiedzieć – zajebiście :)

Impreza był bardzo udana. Coś polonez nam nie wyszedł, ale zakończenie było bardzo zabawne i myślę, że będę to długo pamiętać…

Rozbawiły mnie pewne dziewczyny… Jedna pani wyglądała jak autentyczna kur** ekhm… jak prostytutka… Inna miała na sobie coś w rodzaju poduszki zamiast ładnej sukni balowej…

Oczywiście piło się tyle ile się przemyciło. Ja nie wypiłem ani grama alkoholu, jako że byłem kierowcą…
Żal mi było pewnych osób, które będąc trzeźwo nie potrafiły się bawić… Kolejny dowód na to, że mentalność młodzieży jest często bardzo schematyczna (zdobyć alkohol -> upić się -> jeśli da radę się utrzymać na nogach iść się bawić/jeśli nie da rady się utrzymać to zasnąć pod stołem -> opowiadać jak to się zajebiście piło)…

Muzyka była ok. Ja oczywiście z racji tego, że kiepski ze mnie imprezowicz wstrzymywałem się z pójściem na parkiet, ale i to się dało przełamać :)

Chyba poczułem coś dziwnego… Muszę chwilę poczekać aby zweryfikować to coś, być może to było tylko złudzenie..

Czyżby piec nam się spalił?

Co za noc… Jeszcze sobie siedziałem (właściwie nadal siedzę, ale zaraz idę spać), gdy nagle słyszę jak ludzie biegają z góry na dół… Myślę sobie WTF?

Nagle słyszę jakieś bulgotanie… Hmm właściwie to brzmiało tak jakby się dom trząsł i to tak mocno… Biegnę piętro niżej pytam co się dzieje. Ponoć piec się zagotował…
W piwnicy trochę węgla leży na podłodze, dziwny widok, bo czegoś takiego normalnie tam nie ma. Okazało się, że piec przekroczył dopuszczalną temperaturę paleniska i po prostu postanowił przeciwdziałać temu. Całą wodę wylał gdzie popadło (czyli w kaloryfery) i sam się wyłączył.

W instrukcji jest napisane, że gdy piec przekroczy temperaturę to próbuje zagasić palenisko zasypując je. I właśnie tak się stało. Gdy otworzyliśmy drzwi okazało się, że ogień nadal jest. Komora jest cała wypełniona węglem, a małe metalowe (żeliwne?) palenisko jest aż czerwone…

Część tego węgla wywaliliśmy. Piec odłączyliśmy od prądu, zobaczymy co z nim będzie rano. Mam małą nadzieję, że gdy się ochłodzi da radę go odpalić… Mam całkiem poważne podejrzenie, że elektryka mogła się spalić :/

Joke

Idzie Jezus przez pustynię i mija go kobieta..
- O Jezu!
- O Kurwa!

Wiem, że stare :p

Pewien konkurs – tak to (chyba) tylko w Polsce –,–

“Konkurs Informatyczny Dla Uczniów Gimnazjum Rok Szkolny 2006/2007
Etap rejonowy

Właśnie tak brzmiał tytuł na pierwszej stronie tego konkursu. Biedni uczniowie się musieli męczyć. Ja natomiast pomagając mojej nauczycielce od matematyki (gdyby co ona nie uczy informatyki, była w komisji i dlatego miała sprawdzić parę prac) miałem okazję spojrzeć na niektóre zadania…

Konkurs jak każdy inny. Były zadania otwarte i zamknięte. Nauczycielka poprosiła mnie abym pomógł jej sprawdzić jedno zadanie otwarte dot. wyszukiwarek.

Zadanie to było podzielone na 6 odrębnych zadań:

  1. Podaj dwa znaczenia pojęcia wyszukiwarka internetowa
  2. Napisz znaczenie pojęcia “słowo kluczowe” w odniesieniu do procesu szukania z użyciem wyszukiwarki
  3. Opisz jaki jest mechanizm gromadzenia informacji o zasobach sieciowych oraz ich przedstawiania użytkownikowi przez wyszukiwarkę tak aby mogła odpowiedzieć jak najszybciej na zadane pytanie postawione wyszukiwarce
  4. Podaj metody, zasady oraz techniki wyszukiwania jakie powinniśmy stosować w celu jak najszybszego dotarcia do szukanej informacji
  5. Podaj jakie czynniki decydują o miejscu (pozycji) wyświetlania linku do określonej strony WWW po wyświetleniu listy stron znalezionych przez wyszukiwarkę
  6. Wymień trzy rodzaje wyszukiwarek. Podziału dokonaj ze względu na sposób, zakres oraz terytorium przeszukiwań. Dokonaj ich opisu. (Nie wymieniaj nazw wyszukiwarek)

Zadania jakie są widać. Niektóre trudniejsze inne mniej.
Bardzo mnie poirytował klucz odpowiedzi.
Weźmy np. zadanko nr. 5. Na teście to uczeń ma miejsca na ok. 6, 7 linijek. W kluczu odpowiedzi, aby uzyskać maks. punktów, jest tego ok. pół strony A4.

To właściwie nie jest aż tak straszne, bo uczniowie i tak podawali 2, czasami 3 trafne odpowiedzi. Ciekawsze było zadanie nr. 6. Specjalnie podkreśliłem pewien fragment jego treści. Dlaczego? Wg. klucza odpowiedzi do jednego z rodzaju wyszukiwarek, a właściwie jej opisu, należało podać, że np. wyszukiwarka google jest zagraniczną, a netsprint polską wyszukiwarką…

W tym zadaniu była masa “kfiatków”. Dzieciaki często nie miały pojęcia co w ogóle piszą. Ktoś za pojęcie wyszukiwarki internetowej napisał, że to jest błędna nazwa przeglądarek WWW. Ktoś inny napisał, że wyszukiwarki można podzielić na komputerowe, komunikatorowe (tzn, takie co wyszukują kontakty np. w gg), globalne (google), P2P…
Często sprawdzając te prace wstawiałem za każde zadanie należące do “dużego” zadania 3 po zero punktów… Łącznie w tym zadaniu można było zdobyć 21 punktów, a rekordzista zdobył (chyba) 7,5 pkt.. Starałem się oceniać zgodnie z kluczem, ale na niektóre rzeczy już przymykałem oko, bo aż żal się robiło jak się patrzało w kartę odpowiedzi tego kogoś.

Byli tacy co łącznie mieli po ~10 pkt. Rekordzista miał nieco ponad 20 pkt. Łącznie z całego konkursu było do zdobycia 80 pkt…

Było też parę fajnych zadań zamkniętych. Oto kilka z nich:

  • Książkę zapisano w pliku tekstowym o długości 0.4 MB. Przyjmując, że jeden znak zapisywany jest przez 8 bitów, a jedna strona zawiera średnio 1500 znaków (bez spacji), a stosunek znaków do spacji w tekście to 3:1 oblicz ile książka zawiera stron.
    • około 25 str
    • około 210 str
    • około 250 str
    • około 29 str
  • Minimalna ilość pamięci RAM komputera, na której można będzie korzystać wyłącznie z podstawowych funkcji systemu Windows Vista i podstawowego interfejsu użytkownika, według informacji producenta to:
    • 256MB
    • 384MB
    • 512MB
    • 1024MB

Powiem tak. Aktualnie będąc w 3 klasie LO na profilu mat-inf. Miałbym problem z odpowiedzeniem poprawnie na niektóre pytania, a niektórych bym nawet nie opisał w ten sposób w jaki wskazuje to klucz. Poziom nauki tego przedmiotu w LO jest bardzo niski, a co dopiero w gimnazjum? Naprawdę współczuję tym dzieciakiom bo wielu z nich po prostu poniosło porażkę…
Nie dość, że nie mieli dość miejsca aby zapisać swoją odpowiedź, to niektóre pytania były formułowane bez sensu. Mam oczywiście na myśli zadanie, w którym nie można podać nazw wyszukiwarek, a w kluczu jest napisane, że powinno się te nazwy podać…
Nie każdy również interesuje się takimi sprawami jak np. Vista… Rozumiem, że to tylko jedno zadanie, ale IMO podobnych jemu było jeszcze parę… Sam nie jestem pewien co powinienem rozumieć poprzez wyrażenie “standardowy interfejs”. O ile mi wiadomo to Aero właśnie będzie nim. Żeby było zabawniej nie jestem pewien ile to by trzeba było mieć tego RAMu aby system chodził jak należy. To są dostępne informacje, ale ja się tym akurat nie interesowałem, dlatego nie wiem…

Ogólne podsumowanie tego długiego tekstu można skrócić do tego, że IMHO ten test był zdecydowanie za trudny jak na możliwości gimnazjalistów. Ja w LO i wielu moich znajomych z klasy co się naprawdę zajmują informatyką nie potrafiło by tego konkursu napisać dość dobrze… Nie wiem jak sprawa wygląda w dużych miastach, ale uważam, że z poziomem trudności przesadzono…

//=== Edit:
Zapomniałem dodać, że sprawdzałem tylko część prac, ale one wyszły bardzo marnie. Możliwe, że reszta prac była lepsza…