Nowy Rok :p

Sylwka spędziłem u Świstaków (byłą z nami jeszcze Marta :p). Znałem drogę do Somonina (tam gdzie oni mieszkają), ale jadąc w nocy minąłem jeden zakręt i przez to się zgubiłem :) Niestety przez ten niemiły incydent byłem później o jakieś 20 minut.

Nie mieliśmy ochoty na żadną imprezę (przynajmniej ja, po prostu nie mam ochoty) także mieliśmy w planach obejrzeć sagę Gwiezdnych Wojen. Oglądając 4 część (była już godz 4.00) zaczęliśmy przysypiać. Niby postanowiliśmy iść spać, ale jakoś nie dało rady to jeszcze sobie pogadaliśmy do 5.30.

Pobudka o 11, o 12 śniadanie. Godzinę później wyjechałem do domu. Tym razem podróż nie sprawiła niespodzianek, wróciłem cały i zdrowy (chciałbym zaznaczyć, że prawo jazdy mam dopiero od piątku) :)

Na koniec jeszcze parę wniosków, do jakich doszedłem w tym roku:

  • Przyjaciół naprawdę poznaje się w biedzie
  • Czasami trzeba się zgubić, aby znaleźć drogę
  • Co nie zabije – wzmocni
  • Zło jest złe
  • Można mieć nie małą polewkę z szatana (nie pytajcie się dlaczego – taki schiz :P )
  • Poziom nauki informatyki w moim LO przynajmniej jest niski
  • Internet nie jest miejscem na przyjaźnie (te typowo wirtualne)
  • W 100% możesz ufać tylko sobie.
  • W dalszej kolejności to ufa się: rodzicom, przyjaciołom, dobrym znajomym (ale tym ostatnim w zdecydowanie mniejszym stopniu)
  • Kolegom już nie można ufać
  • Nawet przyjaciel może dać niezłego kopa w dupe
  • Ten link to kolejny wniosek :]
  • Wódka wrogiem narodu, Ty ją w mordę, ona Ciebie na ziemie
  • Lepiej pić w małych ilościach – pamiętasz co Ci najebani wyprawiali :]
  • Kłamstwo ma krótkie nogi
  • Czasami niestety nie ma innego wyjścia i trzeba skłamać
  • Mimo wszystko kłamstwo nie popłaca
  • Zero litości dla tych co mnie okłamują

To chyba wszystko :]