Mam pieska ?

Tata, będąc na spacerze, spotkał pieska. Piesek nie chciał go zostawić w spokoju i takim to oto zbiegiem okoliczności mamy go teraz w domu.
To jest malutki kundelek, gównie biały, w brązowe łaty :) Aktualnie jest zapchlony i brudny, ale to się zmieni jutro. Najwyraźniej pies musiał być wychowany w domu, bo u nas czuje się jak u siebie. Normalnie pies, który jest przy budzie do domu nie potrafi, nie jest w stanie wejść.
Podejrzewamy, że Reks (tak go nazwaliśmy :) ) musiał zostać po prostu porzucony…

Psiak siedzi u nas w pokoju, bawi się taką plastikową kulką i co chwila spogląda czy się patrzymy. Odnoszę wrażenie, że maluch zdaje sobie sprawę z tego, że “walczy” teraz o rodzinkę i stara się jak może aby u nas zostać. Czasami potrafi tak spojrzeć, że można aż dostrzec coś w rodzaju nadziei w jego oczach, naprawdę słodki widok :)
Rodzice zastanawiają się co zrobić z psiakiem. Dzisiaj zostanie u nas, a jutro ojciec (o ile) pójdzie do człowieka, który mieszka w miejscu gdzie tata znalazł Reksa, żeby się dowiedzieć czy to jego pies czy nie. Jeśli się okaże, że nie ma właściciela to zostaje u nas ^^
Zdjęć narazie nie mam, ale jak coś zrobię to prześlę :)