Zaminowany dom

To się Oliwka ucieszy z tego wpisu. Znowu będzie o moim psie… :P
W ciągu ostatnich dwóch tygodni nauczyłem się, że wieczorem gdy wychodzę z mojego pokoju zapalam na korytarzu światło. Tak na wszelki wypadek. Właściwie zacząłem się tego stosować od pewnego niezbyt miłego wydarzenia…

Otóż radmen, jak zwykle wychodzi ze swojej jaskini. Gdy gasi światło w swoim pokoju instynktownie idzie ku schodom, aby zejść piętro niżej. Tradycyjnie też nie potrzebuje do tej czynności światła, ponieważ wie jak trafić i w tym fachu jest wyrobiony… No więc schodzę sobie, a właściwie dopiero stanąłem przed schodami gdy coś czuję pod stopą. Myślę sobie wtf??
No nijak miałem pecha (ponoć taki “wypadek” przynosi szczęście) i wdepłem w g***. Mówi się trudno, żyje się dalej…

Dzisiaj znowu dzielny podróżnik postanowił opuścić swoją jaskinię aby przebyć przerażającą wyprawę przez korytarz. Tym razem coś mu strzeliło do głowy i nie zapalił światła na korytarzu, co zawsze czynił od wcześniejszego incydentu (tak dla bezpieczeństwa). Susami omija (a właściwie ma nadzieję, że to robi) wszystkie pułapki jakie zastawił jego złowieszczy pies. Już podchodzi do pokoju, do którego chciał wejść. Nagle, niczym moc Jedi, poczułem swój szósty zmysł. Coś mnie tknęło tak bardzo, że zapaliłem światło. Znowu g*** tym razem 3 cm od mojej stopy…

Wniosek:Jak masz psa w domu ZAWSZE zapalaj światło. Nigdy nie wiesz co Cie może spotkać za zakrętem.
Wniosek2: Ślepy g*** widzi (a to z takiego kawału jest :) )

5 Responses to “Zaminowany dom”

  1. Koval January 23, 2007 at 10:52 pm #

    no to zonk… umyłeś stope?

  2. たるぬま January 23, 2007 at 10:52 pm #

    Nie wypuszczacie go? :/

  3. radmen January 23, 2007 at 10:52 pm #

    Koval: Co do kwestii higieny to się chyba rozumie :]
    (Pan Krzak): Wypuszczamy go. To jest jeszcze szczeniak i nie zawsze pokaże jak ma „mocną” potrzebę. Zazwyczaj jest wyprowadzany dziennie bardzo często, ale mu się zdarzy jeszcze w domu narobić :]

  4. たるぬま January 23, 2007 at 10:52 pm #

    Aaa, jak szczeniak to udzielam rozgrzeszenia. :P

  5. medra January 23, 2007 at 10:52 pm #

    właśnie to samo zaczynam odkrywać po latach :) heheh z tym ze u nas na parkiecie nie widac jak nasika jesli sie nie patrzy na podloge wiecznie pod odpowiednim katem LOL