Sprzątanko po 100dniówce

Akurat na moją i jeszcze jedną klasę padło, że sprzątamy.
Właściwie miła i przyjemna robota. Moja klasa całe piętro sprzątnęła w niecałe 2 godziny (przy czym trzeba wspomnieć, że zrobiliśmy sobie przerwę na wyżarcie ciast jakie pozostały ^^ ).

Na całym piętrze było czuć wódkę. Pustych butelek było w pi** i jeszcze troszkę. Sam byłem zdziwiony taką ilością wódki, ponieważ gdy zobaczyłem ile tego ludzie znoszą (tzn, tych pustych butelek) to aż się przeraziłem :)
Znalazłem nawet butelkę Absyntu, która na dodatek była w połowie pełna :) Nie piłem jej, nie mogłem – byłem kierowcą. Ale za to pokusiłem się o jej powąchanie. Normalnie jak syrop :)
Od razu przypomniał mi się Euro Trip ^^

Tak jak mówiłem szybko się uwinęliśmy. Kolegom i koleżanką z drugiej klasy nie pomogliśmy, ponieważ oni nam też nie zamierzali pomóc :P Droga powrotna była kiepska. Niestety śnieg topnieje, a drogi nie zostały odśnieżone…