Studniówka

Właśnie wróciłem ze studniówki. Jednym słowem można powiedzieć – zajebiście :)

Impreza był bardzo udana. Coś polonez nam nie wyszedł, ale zakończenie było bardzo zabawne i myślę, że będę to długo pamiętać…

Rozbawiły mnie pewne dziewczyny… Jedna pani wyglądała jak autentyczna kur** ekhm… jak prostytutka… Inna miała na sobie coś w rodzaju poduszki zamiast ładnej sukni balowej…

Oczywiście piło się tyle ile się przemyciło. Ja nie wypiłem ani grama alkoholu, jako że byłem kierowcą…
Żal mi było pewnych osób, które będąc trzeźwo nie potrafiły się bawić… Kolejny dowód na to, że mentalność młodzieży jest często bardzo schematyczna (zdobyć alkohol -> upić się -> jeśli da radę się utrzymać na nogach iść się bawić/jeśli nie da rady się utrzymać to zasnąć pod stołem -> opowiadać jak to się zajebiście piło)…

Muzyka była ok. Ja oczywiście z racji tego, że kiepski ze mnie imprezowicz wstrzymywałem się z pójściem na parkiet, ale i to się dało przełamać :)

Chyba poczułem coś dziwnego… Muszę chwilę poczekać aby zweryfikować to coś, być może to było tylko złudzenie..

3 Responses to “Studniówka”

  1. uczciwy021 January 28, 2007 at 4:30 am #

    Ciesz się, że 100dniówka się udała ^^
    ja mam swoja za tydzień… i mam nadzieje, że tez się uda :)
    A to przykre i prawdziwe co mowisz o alkoholu i młodziezy :/

  2. snufkin January 28, 2007 at 4:30 am #

    Hmm z alkoholem to dziwna rzecz, na mojej studniówce, ahh kiedy to było…, w każdym razie oficjalnie nie było, a nieoficjalnie jeden nauczyciel był lekko hmm pijany? :P

  3. radmen January 28, 2007 at 4:30 am #

    snufkin: u nas też się często zdarzało, że nauczyciele byli pijani.
    Tylko tym razem wprowadzono ostry rygor po tym jak rok temu pijani kelnerzy zrobili wojnę na surówki ^^