Jehowy nadlatują!

Dzisiaj miałem wyjątkowy dobry humor, więc postanowiłem sprzątnąć mój pokój… Sprzątam i sprzątam… Nagle widzę przez okno watachę ludzi. Pomyślałem sobie, że może to są jacyś spóźnieni wczasowicze. Myśl jakolwiek szalona znalazła akceptację i przyjąłem ją do wiadomości, a jednak okazała się błędna..

Postanowiłem dalej sprzątać, aż tu nagle słyszę dzwonek… Schodzę piętro niżej i otwieram drzwi.
Ujrzałem dorosłego faceta, dałbym mu jakieś 50 lat, i dzieciaka mniej więcej w moim wieku. Przywitaliśmy się i usłyszałem pytanie “Czy zaznamy kiedyś szczęścia?”. Odpowiedziałem, że tak. No to szanowny pan rozpoczął ze mną dyskusję. Spytał się mnie kto to szczęście przyniesie. Ja mu na to odpowiedziałem, że pewnie Bóg…

W tej chwili zaczął się mały wywód tego pana. Dowiedziałem się od niego różnych naprawdę ciekawych rzeczy. Uświadomiono mnie, że Jezus zszedł na Ziemię dlatego, że ludzie żądali od Boga ziemskiego króla. Kolejnym ciekawym faktem jest np. to, że Mojżesz nałożył na Izraelitów prawa, wg. których mają postępować, oraz podatek. Właściwie nie wiem po co ci biedni ludzie mieliby płacić, ale cóż nie moja to sprawa. Miał nadejść Syn Boży, który miałby rządzić ludźmi (na żądanie tych ludzi) i należało mu płacić podatek…

Rozmowa tak się chwilkę toczyła. Pan pyta się mnie czy czytam Biblie, na co ja mu, że tak (tu akurat ściemniałem). To on mi przytacza jakieś fragmenty, bla, bla, bla… W końcu wyjmuje książeczkę typu “Cała prawda o Bogu”, ale tym razem ona dotyczyła Pisma Świętego. Tam niby była “pomoc”, która miała ułatwić interpretację Biblii. Ja grzecznie odmówiłem. Powiedziałem mu, że w Biblii są przypisy do każdego fragmentu, które tłumaczą wszelkie wątpliowści.

Pomyślałem sobie, że facet już sobie odpuści, ale nie. Przytacza mi kolejną opowieść z Biblii, tym razem o kimś (nie pamiętam imienia tego ktosia), co nie rozumiał Pisma Świętego… Ja na to mówię mu, że dawniej to i może ludzie nie rozumieli, ale teraz aktualnie wydawane Biblie posiadają przypisy etc…

W każdym bądź razie odmówiłem grzecznie temu panu książki, powiedziałem, że to co jest w Biblii w zupełności mi wystarcza i nie potrzebuję żadnych pomocy. Po tym przeprosiłem go (było mi już zimno do stania na rękawku na dworze) i zakończyłem tą rozmowę wchodząc do domu.

Zrealizowało się takie mini marzenie. Porozmawiałem ze Świadkiem Jehowy. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale jakoś miałem ochotę usłyszeć “całą prawdę o Bogu, szczęściu, miłości etc”. Ta rozmowa uświadomiła mnie w tym, że to w co oni wierzą nie jest dla mnie. Akurat wiem jacy są Świadkowie Jehowy. Już nie raz słyszałem o tym do czego oni nakazują, zmuszają. Tak się składa, że i tak bym do nich nie przyłączył, ale ta rozmowa wyjątkowo poprawiła mi humor…

Gdy następnym razem jacyś do mnie przyjdą, to zacznę im mówić, że wierzę w szatana i nie wierzę w brednie o Bogu. Ciekawe jak na to zareagują ? :>

6 Responses to “Jehowy nadlatują!”

  1. たるぬま February 3, 2007 at 2:32 pm #

    Ja ostatnio tak jednemu gościowi powiedziałem. „Przykro mi, ale my wyznajemy szatana” i odłożyłem słuchawkę domofonu :x

  2. RioT February 3, 2007 at 2:32 pm #

    Historia ta przypomniała mi jedną, którą opowiadał nam ksiądz na religii w LO. Mianowicie pewnego dnia ŚJ mieli pecha, weszli do bloku w którym mieszkali emerytowani księża, zadzwonili, weszli, ksiądz emeryt „po cywilnemu” powiedział, żeby usiedli, zaczął rozmawiać. W pewnej chwili oni wyjęli Biblię i mówią, że chcieli coś przytoczyć. Ksiądz ich zatrzymał i powiedział, że jemu łatwiej jest pracować na Biblii bez przekładu, takiej w oryginale, po czym wyszedł do pokoju obok, jak wrócił ich już nie było. Mieli pecha trafili na biblistę ;D

  3. Koval February 3, 2007 at 2:32 pm #

    jechowi. do mnie też przychodzą
    są tez inne sekty które czatuje i wychwytuja studentów, bo jak nie wiecie to najwięcej członków sekt jest wsród studentów, a to wszystko przez to, że w tym okresie najbardziej krztałtuje się światopogląd

  4. Koval February 3, 2007 at 2:32 pm #

    jechowi. do mnie też przychodzą
    są tez inne sekty które czatuje i wychwytuja studentów, bo jak nie wiecie to najwięcej członków sekt jest wsród studentów, a to wszystko przez to, że w tym okresie najbardziej kształtuje się światopogląd

  5. radmen February 3, 2007 at 2:32 pm #

    Koval: wiem, że jehowi :) Był kiedyś na YouTube taki filmik pt. „Jehowy nadlatują!”. To była taka zabawna przeróbka LOTRa :]

  6. Moarc/J-23 February 3, 2007 at 2:32 pm #

    http://cytaty.wklej.org/30 :P