Sposób na policję?

Ostatnio znowu można było słyszeć o nalotach policji w prywatnych mieszkaniach, lub o tym jak złapali pewnego studenta za pobieranie nielegalnych plików z P2P.

Myślę, że może być na to mały głupi sposób. Raczej żadna genialna myśl, ot tak coś mi strzeliło, że chcę się podzielić tą informacją :-)
Wiele krajów nie respektuje praw autorskich. O ile dobrze pamiętam w Słowacji można legalnie zgrywać i rozpowszechniać pliki, które są u nas w Polsce traktowane jako “nielegalne”.
Tak więc ta genialna myśl polega na tym, aby postawić w takim kraju serwer (dobre łącze, duży dysk, etc). Ten serwer pobierał by, jakimś konsolowym programem, pliki z torrentów, a potem my byśmy ściągali je z niego poprzez SSH. Oczywiście trzeba by było go odpowiednio skonfigurować i sprawić, aby logi kasował. Wiem, że to nędzne zabezpieczenie, ale skoro taki kraj, w którym on się znajduje pozwala na coś takiego to i sama RIAA nie ma się czego czepiać.
SSH dałoby gwarancję, że policja się nie kapnie co ściągamy i jest git :-]

27 Responses to “Sposób na policję?”

  1. luktom February 19, 2007 at 6:56 pm #

    A nie lepiej po prostu założyć partycję szyfrowaną w locie przy użyciu algorytmu AES z kluczem 265bit?

  2. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Nie. Jest poważny problem. Jesli przyjdzie policja, Ty im nie podasz hasła (bądź nie rozszyfrujesz partycji) oni zabierają kompa, a Tobie dają zarzut utrudniania śledztwa.
    Tutaj nie chodzi o posiadanie danych. Policja wejdzie do Twojego domu jeśli będzie miała info, że ściągasz poprzez P2P.
    Policyjni technicy potrafią rozszyfrować pewne rzeczy, albo coś wykryć. Tak się składa, że to nie są totalne lamy. No i to P2P, oni analizują pakiety i jak mówiłem, podejrzenie wystarczy, a oni już do Ciebie zawitają.
    SSH da tą gwarancję, że nie będą jak mieli sprawdzić co ściągasz, a po analizie pakietów stwierdzą, że to nie jest P2P.
    Troszkę namieszałem :P

  3. luktom February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Tyle, że programy do szyfrowania (bodajże np. TrueCrypt) mają funkcję podwójnych partycji – tzn. podając jedno hasło dają dostęp do Twoich tajnych danych, a istnieje także inne hasło, którego wpisanie powoduje dostęp do obszaru partycji, gdzie przechowywane są dane, które policja może widzieć.
    Poza tym przez SSH też zostawiasz ślad, bo plik z muzyką zapisujesz na dysku (no chyba, że tunelujesz przez SSH strumień radiowy ;]).
    A odnośnie Twojego pomysłu na ściąganie przez serwer to odsyłam do programu mldonkey – pozwala na zdalną obsługę pobierania plików z kilku sieci p2p przez przeglądarkę.

  4. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    No widzisz, już wcześniej słyszałem o TrueCrypt, ale nie wiedziałem, że ma takie możliwości… Szkoda, że nie mam jak wydzielić miejsca na moim dysku :-]
    No chyba, że ten program szyfruje też katalogi. Ok nvm, później sie dowiem coś więcej. Co do SSH to ten ślad jest mało ważny. Przecież policja nie jest w stanie zanalizować tego co jest zapisywane na dysku a jedynie pakiety, które odbiera nasz komputer, a te już są szyfrowane

  5. alf February 19, 2007 at 6:56 pm #

    blogi też czytaja. :)

  6. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Tia, pewnie tak. To była tylko myśl gdyby co, a nie evilowy pomysł szaleńca, który zamierza to wprowadzić w życie :-]

  7. q84_fH February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Ja mam ważne ;) dane zaszyfrowane AES z 256 bitowym kluczem i raczej mogą mi skoczyć. A podejrzenia nie wystarczą. Trzeba mieć dowód. (w każdym razie taką mam nadzieję..).
    Gdyby złamali AES’a to respekt dla nich.. Ale jakoś nie słyszałem, żeby komukolwiek się to jak na razie udało..
    (inna sprawa, że ponoć już pierwszy komputer kwantowy uruchomili.. więc trzeba się bać)

  8. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Dane możesz mieć zaszyfrowane. Cały czas na kompie masz ślady, że coś ściągałeś (no chyba że te logi pokasowałeś)
    Jeśli policja ma uzasadnione podejrzenie to wejdzie. Prawo mówi, że policja może nawet wejść bez nakazu – zdobędzie go później…
    To nie był typowy komputer kwantowy, tylko jego namiastka pracująca już na qbitach…

  9. q84_fH February 19, 2007 at 6:56 pm #

    No dobra. Wejdą.. i co?
    Śladów na pewno żadnych nie ma.. Chyba, że w logach ISP, albo to co wysniffowali.
    Swoją drogą coś mi się obiło o uszy o szyfrowanym p2p.. Słyszeliście coś o tym?

  10. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Te ślady to często są właśnie od ISP…. Co do szyfrowanego P2P, to ja słyszałem tylko o takiej wtyczce pod FF :]

  11. q84_fH February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Zastanawiam się, czy te ‘ślady’ czy też poszlaki są wystarczające, żeby wpakować do pudła, czy też jakieś tam odszkodowanie wyłudzić. Nie jestem żadnym prawnikiem, więc nie wiem.. Ale jeżeli mam szyfrowaną partycję, to w sumie nic mi nie mogą zrobić. W końcu to wygląda jak kilkanaście gigabajtów losowych danych. A klucza i hasła nie muszę nikomu podawać.
    Oczywiście w razie ‘wpadki’ różne nieprzyjemności są w zasadzie gwarantowane.. Np. wizyta policji, może nawet sprawa w sądzie.
    Swoją drogą i tam myślę, że te wszystkie wieści o ‘nalotach’ są lekko przesadzone.

  12. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    “A klucza i hasła nie muszę nikomu podawać”
    Musisz, inaczej utrudniasz pracę policji i masz kolejne przykrości. To też jest przepis prawny, ale tak jak wcześniej powiedział luktom można skorzystać z pewnej opcji programu TrueCrypt

  13. q84_fH February 19, 2007 at 6:56 pm #

    E.. Jakiej partycji? ;) Coś mi się wydaje, że zdążyła się sformatować od czasu, gdy zapukali do drzwi. Odzyskiwanie danych nie ma w tym wypadku sensu, ze względu na szyfrowanie. Więc czym się martwić? Ja jestem spokojny.

  14. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Tia, zauważ tylko, że takie naloty są robione zazwyczaj w godzinach nocnych. Także oni zapukają powiedzmy o 4.00 a Ty śpisz i co nagle zrobisz? No chyba, że nie śpisz to w takim razie nic nie grozi :]

  15. q84_fH February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Ta.. Co za czasy. Nikt nie może spać spokojnie. Trzeba warty na noc wystawiać. Co się dzieje z tym światem.

  16. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Jak dla mnie to jest normalne, że policja woli zdobyć dowody i „atakuje” z zaskoczenia…

  17. q84_fH February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Może nie poruszajmy tu już kwestii moralności ‘piractwa’. Bo się zrobi jeszcze większy offtopic, ale IMO obecne prawo ‘ssie’ jeżeli chodzi o kwestię praw autorskich. Może to było OK zanim powstała Sieć, ale teraz czasy się zmieniły.

  18. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Co do moralności to nie zamierzam mówić :] Ściąganie jest be, ale z kolei niektóre oryginały są po prostu za drogie na ich kupno. Wolę za tą kasę kupić coś bardziej pożytecznego (nie mówię tu wcale o piwie) ;-]
    Czasy się i może zmieniły, ale jakby nie patrzeć to jest kradzież. Co z tego, że to jest wirtualna kradzież, zabieramy cudze mienie.
    Sąsiad kupił samochód, Ty go mu zabrałeś. On już coś stracił. Autor programu też coś traci jak piracą jego program :-]

  19. luktom February 19, 2007 at 6:56 pm #

    „Musisz, inaczej utrudniasz pracę policji i masz kolejne przykrości.” <- a domniemanie niewinności? Poza tym Ty nie masz obowiązku się wkopywać. To tak jakby się spytali Ciebie „czy ma Pan w domu narkotyki lub nielegalną broń?”.
    A odnośnie sposobów legalnego pozyskiwania muzyki z sieci to odsyłam do jednego z moich artykułów http://luktom.forall.pl/lo/blog-89-legalna-muzyka-z-sieci

  20. q84_fH February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Bo gdybym samochód zabrał, to sąsiad by go już nie miał. A kopiując np. muzykę, to nikt nie odczuwa ubytków może poza wytwórniami, które ponoć odnotowują przez to straty. Piszę ponoć, bo niektórzy twierdzą, że właśnie dzięki p2p wzrasta popularność muzyki i co za tym idzie sprzedaż płyt. Chociażby. (za to wytwórnie twierdzą coś zupełnie przeciwnego.. trudno wyczuć kto ma rację w tym wypadku).
    Powiem nawet, że zdarza mi się kupić płytę, która mi się spodobała.. Chociażby po to, żeby postawić ją sobie na półce, mieć oryginalną okładkę itp. Niestety z reguły nie mam na to kasy.
    Tyle tytułem usprawiedliwienia.
    Szkoda, że nie ma w muzyce, czy w filmie ruchu podobnego do Open Source. Ale.. Przyszłość przed nami. Są już przecież zespoły (mało co prawda), które udostępniają swoją twórczość. Jest licencja Creative Commons.. Może coś się zmieni..

  21. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Zmieni się, prędzej czy później. Ja sobie powiedziałem, że prędzej czy później kupię płytki tych zespołów co lubię i wsio. Będą stały na półce, a ja dalej będę słuchać moich mp3 :P
    I tak jestem zdania, że wytwórnie po prostu ciągle chcą za dużo. Bo przecież oni stracili 1 mln $, i przez to zarobili tylko 200mln $… :/

  22. aes256 February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Ludzie…
    Instalujecie sobie najnowszego CompuSec’a ktory leci AES’em 256-bit cały dysk łącznie z systemem… Program ten odpala sie naraz po jadrze NT (pewnie potrzebuje HAL’a).
    Co do koniecznosci podawania hasla policji jest taki fajny przepis:
    Art. k.k. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym [ciach] podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    [ciach]
    § 3. Nie podlega karze, kto, nie wiedząc o prawie odmowy zeznania lub odpowiedzi na pytania, składa fałszywe zeznanie z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.

  23. s February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Panowie, jesteście w błędzie. Każdy ma prawo do odmowy składania wyjaśnień lub jakiejkolwiek współpracy z policją, jeśli śledztwo toczy się przeciw tej osobie. Zasada domniemania niewinności również obowiązuje, także dopóki nie znajdą na dysku konkretnych treści – nie mają nic.
    A tak na marginesie – najnowszy truecrypt szyfruje partycję systemową (hasło na starcie) lub całe dyski. 256-bitowy AES i koniec tematu.

  24. Kain February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Do wszystkich, co się naoglądali za dużo amerykańskich filmów: w polsce nie ma czegoś takiego jak stawianie oskarżonemu zarzutu „utrudniania śledztwa” bo nie chce współpracować. Niechęć do współpracy to jego święte prawo. Jak nie wierzycie to sobie sprawdźcie kpk:

    Art. 74. § 1. Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.

    A jak chcecie sobie poczytać więcej to tutaj jest trochę na temat „piractwa” od strony prawnej (zwłaszcza przyklejone tematy dużo wyjaśniają):

    http://www.forum.poradniaprawna.pl/viewforum.php?f=3&sid=58fdb85f8363c903d6493458a82fd164

  25. radmen February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Kain: taa a w innym (albo i tym samym) kodeksie jest mowa, ze wszelki dostep do komputera musi byc ulatwiony. Wszelkie proby zatajenia hasel, ktore moga miec znaczenie na wynik sledztwa to utrudnienie. Poza tym jest cos takiego jak domniemanie niewonnosci i w zasadzie to jest to o czym Ty napisales.

  26. Moarc/J-23 February 19, 2007 at 6:56 pm #

    Póki nie udostępniasz, to <strike>im możesz język/figę pokazać (obraza)</strike> mogą się wypchać :P

  27. Jurek February 19, 2007 at 6:56 pm #

    A ja mam takie pytanie z innej beczki (bo widzę, że się panowie dobrze na tym wszystkim znacie):
    Jeśli po sformatowaniu dysku, zakosi mi go policja, to ile mogą z niego odzyskać?
    Słyszałem coś o badaniach magnetycznych i laserowych, ale nie jestem w temacie…