Rydzyko powraca

Cały czas mamy kontrowersje wokół ustawy aborcyjnej. Ostatnio pani Kaczyńska powiedziała coś co mi się spodobało. Jej opinia nt. ustawy aborcyjnej była jak najbardziej słuszna, a dotyczyła tylko tego, że nie ma sensu zmiany tejże ustawy. Oczywiście wielmożny ojciec dyrektor nie mógł znieść takiej zniewagi. Jakiś czas było o nim cicho, ale kiedy postanowił się odezwać narobił niepotrzebnego medialnego szumu.

Dyskusja, która się aktualnie toczy jest totalnie bez sensu. Kaczyńscy są zdania, że póki co ustawa może zostać, a Rydzyk i LPR, że nie. Ponoć to jest zamach na życie dziecka itd. Ok, aborcja jest zabójstwem, ale przepraszam bardzo o co ta kłótnia? Przecież pozostawienie aktualnej ustawy aborcyjnej w spokoju nie sprawi, że nagle będzie się przeprowadzać aborcje…

Jak wiadomo, ta (aktualna) ustawa głosi, że aborcji można dokonać po gwałcie lub wtedy kiedy życie matki jest zagrożone (wybaczcie nie będę wnikał w szczegóły). Czyli gdzie tutaj mowa o tych “mordach”? Rydzyk właśnie rozpoczął swoją grę, grę do której i LPR chętnie dołączy. Pozostawienie tej ustawy będzie oznaczało, że dzieci będą umierać! Nie, coś tutaj nie gra… A właśnie, czyżby szanowny ojciec dyrektor zapomniał o tym, że aborcja, ot tak, nie jest legalna? Nawet Kościół się zgodził na taką treść tej ustawy i faktycznie nie ma żadnego zagrożenia, że nagle będzie masa zabiegów…

Oczywiście znowu mamy przykład głupiej zabawy. Wiadomo, że jeśli ta ustawa pozostanie tak jak jest nic się nie zmieni. Wg. tych co chcą jej zmiany ciąże będą usuwane. Ale bez naprawdę konkretnego powodu to jest po prostu niemożliwe. Zastanawia mnie to, czy Rydzyk, albo ktoś z LPR pomyślał, że razem z nową ustawą wprowadzą coś na wzór niewolnictwa…

Terminu “Rydzyko” użył raz Macholl, mam nadzieję, że nie będzie zły :-]

One Response to “Rydzyko powraca”

  1. D4rky March 17, 2007 at 1:09 am #

    Widziałem przypinki z rydzem i napis „NIE RYDZYKUJ” ;)