Post?

W czasie postu nie będę palić fajek.
Nie będę jeść czekolady/słodyczy
Można powiedzieć tak: w czasie postu nie będę robić …

Post się kończy i co teraz ? Ktoś przestał palić na czas postu, gdy post się skończył sięgnął po upragnioną fajkę. Ktoś nie jadł czekolady po poście znowu ją bierze i zjada.

Ja w takim przypadku pytam się “po jaką cholerę pościć?”. Co ten post ma dla nas oznaczać? Chwila wyrzeczenia, aby po tej chwili znowu wrócić do dawnych nawyków…

Dlatego ja nie poszczę…

15 Responses to “Post?”

  1. Zamber April 5, 2007 at 5:34 pm #

    Tak czytam tego posta i ciagle sie zastanawialem: nie bedzie palic jak bedzie czytac tego posta czy co? :| a moze nie bedzie palic jak bedzie go pisac :? Dopiero pod koniez zalapalem o co kaman xD.

  2. radmen April 5, 2007 at 5:34 pm #

    hehehe ja nie palę :)

  3. cimlik April 5, 2007 at 5:34 pm #

    „Post się kończy i co teraz ? Ktoś przestał palić na czas postu, gdy post się skończył sięgnął po upragnioną fajkę. Ktoś nie jadł czekolady po poście znowu ją bierze i je.”

    No właśnie chyba o to chodzi – żeby przez jakiś czas zrezygnować z tego, co lubisz.

  4. AtoMan April 5, 2007 at 5:34 pm #

    Ale jaki to ma sens? Pseudośredniowieczna asceza za 69 dni odpustu? To raczej jak z postanowieniem noworocznym powinno byc, moze nie tyle kompletna rezygnacja co ograniczenie – inaczej mamy właśnie taki efekt jojo, „pokutnik” będzie chciał stracony czas nadrobić.

  5. cimlik April 5, 2007 at 5:34 pm #

    „inaczej mamy właśnie taki efekt jojo, „pokutnik” będzie chciał stracony czas nadrobić”

    Podobnie jest np. z „dniem bez komputera”, „dniem bez papierosa” itd. Bezsensowne tą drogą rozumowania jest także dawanie szlabanu na komputer, bo później trzeba będzie stracony czas nadrobić…

  6. radmen April 5, 2007 at 5:34 pm #

    Cimlik: dlatego właśnie „idea” postu jest jak dla mnie totalną bzdurą…

  7. dunDer April 5, 2007 at 5:34 pm #

    Post nie polega na tym ze odrzuca sie zle nawyki – zle zrozumiales. To odmowienie sobie wielu codziennych rzeczy, glownie jesli chodzi o jedzenie – wprowadzenie sie w stan ascezy i zadumy i nie ma to nic wspolnego z nalogami zadnymi.
    „Post to dobrowolne powstrzymanie się od jedzenia w ogóle, lub od spożywania pewnych rodzajów pokarmów (np. mięsa), przez określony czas. Pości się przede wszystkim z przyczyn religijnych.” (wiki) <- „PRZEZ OKRESLONY CZAS” podkresle.
    Pomieszales pojecie postu z postanowieniami noworocznymi chyba. Tutaj chodzi o to zeby na ten okreslony czas przystopowac, zwolnic tempo, wyrwac sie z biegu szarej codziennosci i idea nie jest bzdura dla kogos kto ja rozumie. Ciezko zeby caly czas siedziec i rozmyslac, bo jakos trzeba zyc z dnia na dzien, ale czasami nadchodzi wlasnie taki czas na przemyslenia, na zadume nad wlasnym zyciem i jego kierunkiem – po to sa posty wlasnie i dlatego trwaja OKRESLONY czas a nie non stop bo inaczej bylby to bezsens. Najpierw postaraj sie zrozumiec, pozniej oceniaj – w tej kolejnosci, bo dla mnie ten wpis swiadczy tylko o tym ze nawet zrozumiec sie nie starales. Pewnie ze najlepiej oddac wszystko, zostawic sobie tylko jedna szate i zyc na ulicy w ubostwie szerzac milosc jak Jezus ale nie wszyscy maja do tego powolanie i wola pomagac w inny sposob niz stajac sie ascetycznymi zebrakami, bo na swiecie potrzeba i jednych i drugich.
    Wpadasz w skrajnosci w swojej ocenie – moze przydalby Ci sie jednak jakis czas postu chocby po to zeby sie zastanowic nad tym ilu ludzi zjechales wpisem o poscie, po czym moglbys powrocic znowu do zwyklej codziennosci i byc juz madrzejszy na przyszlosc bo oto wspanialy przejaw ksenofobii. Czy nie uwazasz ze hipokryzja jest besztac tradycje totalnie jej nie rozumiejac, jednoczesnie uwazajac sie za czlonka wspolnoty ktora ta tradycje kultywuje od wielu, wielu lat? Zdecyduj sie w co wierzysz bo Twoja postawa w tym temacie z chrzescijanstwem nie ma nic wspolnego – polecam siegnac do Pisma Sw. – tam znajdziesz argumenty na to co napisalem powyzej, jesli sie z nimi nie zgadzasz to prosze – nie nazywaj sie wiecej chrzescijaninem ( http://blog.radmen.info/2007/04/08/z-cyklu-przemyslen/ ).

  8. radmen April 5, 2007 at 5:34 pm #

    dunDer: owszem, ale po co to skoro zaczynając wiesz, że za 40 dni wszystko minie i wrócisz do tego co dawniej. Ten post jest właściwie po to aby coś zmienić/osiągnąć..

  9. dunDer April 5, 2007 at 5:34 pm #

    Moze i po tych 40 dniach ludzie wracaja do tego co dawniej, ale wlasnie o to chodzi, bo wracaja madrzejsi o te 40 dni przemyslen, ktore moga na swiezo wprowadzic w zycie. Mysli sie najlepiej kiedy nic nie rozprasza, wiec odstawienie tego wszystkiego jest tylko po to, zeby na ten czas oczyscic umysl i cialo jednoczesnie – to pewna forma ascezy ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Asceza ). Poza tym przypominam ze post przed tymi swietami akurat jest na pamiatke postu ktory odbywal Jezus, wiec podkresle ze jest to tradycja wywodzaca sie z Pisma Sw. ktore jest najwazniejszym dla chrzescijan dokumentem dotyczacym wiary ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_post ).

    Na koniec dodam tylko iz nie uwazam aby post byl niezbedny i byl wyznacznikiem wiary itd itp. Kto nie chce niech nie posci, bo to tradycja katolicka przede wszystkim (a chrzescijanstwo ma przeciez rozne oblicza i ja za katolika sie raczej nie uwazam, bo katolicyzm glownie opiera sie na katechizmie i tym co ludzie do religii dolozyli przez te dwa tysiace lat), ale dla mnie nietaktem conajmniej jest ryganie ludzi ktorzy post zachowuja, a nazywanie ich klamcami jest dla mnie niesmaczne.

  10. radmen April 5, 2007 at 5:34 pm #

    dunDer, wiem że ta notka jest bardzo ogólnikowa. Tak naprawdę to powinienem ją skasować bo ma masę błędów.. Miałem na myśli głównie te osoby, które poszczą tylko i wyłącznie dla picu. Poszczą, bo inni tak robią, ale tak naprawdę nie mają pojęcia po co to im jest potrzebne. Nawet jeśli będą pościć nic z tego nie wyniosą, po prostu chwila przerwy, a potem powtórka z przeszłości, a refleksji żadnych..
    Tych co poszczą naprawdę podziwiam i nie mam nic do nich.

  11. dunDer April 5, 2007 at 5:34 pm #

    Ale ja nawiazalem bardziej do tego tez:

    „Na pierwszy plan kłania się post, o którym troszkę wcześniej pisałem. Narp słusznie stwierdził, że tak naprawdę Ci co poszczą są tylko kłamcami [..]”
    http://blog.radmen.info/2007/04/08/z-cyklu-przemyslen/

    W kazdym razie nic nie poradzimy na to ze zdarzaja sie tacy ktorzy robia cos dla picu, bo tak juz bywa ze tradycje z czasem staja sie troche puste, kiedy ludzie zaczynaja odprawiac jakies obrzedy bez ich zrozumienia. Dla mnie tez to jest bezsensowne w takim ukladzie bo po co w ogole sobie wtedy glowe zawracac i robic cos tylko i wylacznie na pokaz? Ale juz o tym ktos pisal – Ew. Mateusza 6:1-21.

  12. radmen April 5, 2007 at 5:34 pm #

    O fak, masz rację.. Muszę tamto zdanie poprawić..

  13. radmen April 5, 2007 at 5:34 pm #

    A wracając do Twojego komentarza… no widzisz tak to niestety bywa… Boli mnie właśnie to, że ludzie po prostu nie chcą być uświadamiani co do swojej wiary, a są praktykujący tylko dlatego, że mamusie im karzą.. :/

  14. dunDer April 5, 2007 at 5:34 pm #

    Mysle ze dobrym pomyslem bylo by zacytowanie w tej notce fragmentu: „Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę.” Mat6:16 ( http://www.biblia.net.pl ) ;)

  15. radmen April 5, 2007 at 5:34 pm #

    Ano dokładnie to :-]