Gdy nagle nie ma partycji SWAP

Nie wiem co się stało, ale dzisiaj mój komputer zaczął strasznie przycinać podczas normalnej pracy. Byłem totalnie wku*, bo nie mogłem nawet posłuchać sobie muzyki.

No cóż bez SWAPa mój RAM bardzo szybko został zawalony, a potem (czyli po jego zapełnieniu) nie miałem co oczekiwać na poprawną pracę systemu (tak właściwie to była totalna zwiecha)…
No moje szczęście znalazłem rozwiązanie na forum ubuntu.

4 Responses to “Gdy nagle nie ma partycji SWAP”

  1. jam łasica April 11, 2007 at 4:57 pm #

    Miałem dokładnie to samo z Kubuntu, i to samo forum mi pomogło :) Hibernate is evil ;)

  2. radmen April 11, 2007 at 4:57 pm #

    Najlepsze jest to, że nie hibernowałem mojego kompa… Trudno, okazało się, że mój opis z lekka był do bani, to go skasowałem i zostawiłem właściwie sam link ;-]

  3. Massive April 11, 2007 at 4:57 pm #

    Linux używa swapa kiedy brakuje mu ramu, i jeżeli się tak dzieje – trzeba myśleć o kupieniu ramu :-) Tak gdzieś czytałem i u mnie się to sprawdza – pozdrawiam

  4. radmen April 11, 2007 at 4:57 pm #

    Tia, a jeśli nagle większość RAMu jest zawalona? Od tego właśnie jest SWAP