Próba odbicia piesy… FAILED!

Dzisiaj, po raz kolejny, przyszedł do nas (a konkretniej do parv) mój były pies – reks. Wprawdzie musiałem zwierzaka oddać właścicielowi po dość sporej awanturze to jednak dzisiaj postanowiłem w jakiś sposób dogadać się z tymi chujami (a nóż widelec coś się uda)…

Wynik, tak jak w tytule, negatywny. Nie było żadnych szans na przekonanie tych gburów, ale o tym już w dalszej części…

O psie mógłbym powiedzieć, że był dobrym przykładem nędzy i ubóstwa. Chudy, brudny (widać że długo go nie myto), na głowie miał (a właściwie cały czas ma) ogromnego kleszcza, który musi już tam jakis czas być…

No więc, tego pieska zapakowaliśmy do samochodu i postanowiliśmy zawieźć do właściciela. Myślałem, że ich przekonam do tego żebym mógł go chociaż odkupić. Pies po raz kolejny im uciekł, po raz kolejny wrócił do nas.
Niestety rzeczywistość okazała się brutalna. Próbujemy najpierw rozmowy z jakimś facetem, ten jednak nas od razu spławia słowami “nic mnie ten pies nie obchodzi”… Idziemy w kierunku, który został nam wskazany przez tego jegomościa.

Tam jakaś młoda dziewczyna, całkiem sympatyczna. Mówimy jej, że pies znowu do nas przyszedł, a ona nam tylko, że faktycznie kojarzy o co chodzi. Nagle znika nam z oczu… Stoimy jak te debile i czekamy, aż jakaś stara baba mówi, żebyśmy psa puścili ze smyczy… Ot cała historia, nawet nie usłyszeliśmy słowa “dziękuję”…

♫ Cradle of Filth – Saffron’s Curse (niech ich dorwie)…

Ps. jak można się domyślić jestem “troszkę” “zły”, innymi słowy mówiąc jestem po prostu wkurwiony…

8 Responses to “Próba odbicia piesy… FAILED!”

  1. Ewela April 22, 2007 at 3:40 pm #

    :)

  2. radmen April 22, 2007 at 3:40 pm #

    Tia… zabawne..

  3. snufkin April 22, 2007 at 3:40 pm #

    Jeśli ten ich pies nie pierwszy raz do Ciebie poszedł, to (mam nadzieję) można iść z tym gdzieś dalej, domagać się kontroli czy czegoś w tym stylu…

  4. radmen April 22, 2007 at 3:40 pm #

    Możliwe. Ale bardziej prawdopodobne jest to, że jeśli ten pies przyjdzie jeszcze raz to matka go weźmie i nie odda

  5. Patryk April 22, 2007 at 3:40 pm #

    Jesli pies przyjdzie jeszcze raz to go nie wypuszczaj i zajmuj sie nim tak zeby Ci byl posluszny na tyle by w przypadu kolejnej wizyty
    tegoż pana poprostu „użyć” „jego” psa przeciw niemu
    ps. zainteresuj tym jakieś media -nawet jeśli psa nie odzyskasz to przynajmniej narobisz panu kolo d…

  6. radmen April 22, 2007 at 3:40 pm #

    heh ten pies raczej do groznych nie nalezy, ale i tak po prostu matka go nie odda ;p

  7. Patryk April 22, 2007 at 3:40 pm #

    nie chodzi o to zeby skutecznie pogryzl/zaatakowal ale raczej o to zeby ten czlowiek widzial ze pies go nie lubi…

  8. radmen April 22, 2007 at 3:40 pm #

    Rozumiem, ale tutaj tez jest problem, bo ten pies do każdego potrafi się łasić :]