Moje muzyczne ograniczenie

Dzisiaj przeglądałem sobie płytki z muzyką, które otrzymałem od mojej Izy. Generalnie to był metal + kilka klipów wideo. Dużo zespołów, większości z nich nie znałem…

Ciekawostką dla mnie było to, że nie potrafiłem włączyć kawałków, ktrych tytuły brzmiały, w wolnym tłumaczeniu, “czarny gej maca jaja”… Znalazłem tam zespoły o nazwie np. “Anal Strech”, oraz kilka innych zespołów ze słowem “anal” w swojej nazwie. Ani jednego z tych kawałków nie odsłuchałem.

Nie wiem dlaczego, ale piosenki o takim tytule wyjątkowo mnie odrażały i włączyła się swoista blokada, która nie umożliwiła słuchanie tego. Dla mnie to jest odrobinkę dziwne, ponieważ nie mam problemów ze słuchaniem muzyki o szatanie, lub jemu podobnych…

Pomijając ten fakt spodobał mi się zespół “In Flames”, którego kilka płytek zapisałem na dysku. Przekonałem się również, że wcześniejsze płytki Slayera (a szczególnie “God Hates us All”) są faktycznie o wiele mocniejsze niż te poźniejsze. Poza tym dziwuję się jak dziewczyna mogła słuchać tego typu muzyki… (tak naprawdę to ona tylko Slayera słuchała, a ta reszta to została dograna przez jej eks ;-]) Całe szczęście, że jej gusta muzyczne się zmieniły (i to diametralnie) ;-)

14 Responses to “Moje muzyczne ograniczenie”

  1. YagAA April 28, 2007 at 9:53 pm #

    Ja się ciągle dziwię, że ktokolwiek może takiej muzyki słuchać ;)

  2. radmen April 28, 2007 at 9:53 pm #

    A może, metal fajny jest ;]

  3. Cici April 28, 2007 at 9:53 pm #

    Od In Flames najlepsze jest „Soundtrack To Your Escape”, w ogóle uważam, że lepsze są ich późniejsze płyty – melodic death wychodzi im lepiej niz czysty death ;]

    Z kolei Slayera najbardziej lubię utwór „Disciple”.

    Tak swoją drogą to też znam Izę która słucha metalu ;] Przypadek? xD

  4. radmen April 28, 2007 at 9:53 pm #

    nah.. Iza o której mówie już przestała słuchać metalu..

    A tak btw, skąd Ty mieszkasz? wtedy sie wykluczy (lub i nie) wszelkie wątpliwości ;-]

  5. Koval April 28, 2007 at 9:53 pm #

    zespolów od zarąbania. nie można znać wszystkiego, no chyba ze mówimy o komercji a i z tym czasem jest problem

  6. radmen April 28, 2007 at 9:53 pm #

    Watpie zeby to byla komercha ;p

  7. Koval April 28, 2007 at 9:53 pm #

    w tym rzecz a wiec nie można znac zespołów wszystkich z gatunku non comercial

  8. radmen April 28, 2007 at 9:53 pm #

    Wiem, ale przeca nie o to mi chodziło ;-]

  9. arnie April 28, 2007 at 9:53 pm #

    Akurat Anal Stench to, wbrew pozorom, całkiem niezły polski zespół, chociaż dość zwariowany – co potwierdzają tytuły typu „Satan cloned a cookie pig”. Takie pijacko-deathmetalowe granie.

    Drugi wątek: zdarzają się kobiety o dość niszowym guście muzycznym, ale co do zasady nie ma kobiet w pełni rozumiejących estetykę muzyki ekstremalnej. To tak z moich obserwacji.

  10. radmen April 28, 2007 at 9:53 pm #

    arnie: tak sie składa to był okres kiedy ta osoba należała (a wlasciwie czula przynaleznosc) do grupy zwanej powszechnie „metalami”, a jak wiadomo „metale sluchaja muzyki metalowej” ;-]

  11. cimlik April 28, 2007 at 9:53 pm #

    „Przekonałem się również, że wcześniejsze płytki Slayera (a szczególnie „God Hates us All”) są faktycznie o wiele mocniejsze niż te poźniejsze.”
    Przecież „God Hates us All” jest jedną z nowszych płyt Slayera (bodajże przedostatnią). Chyba Ci się coś pokiełbasiło ;) .

  12. radmen April 28, 2007 at 9:53 pm #

    tak? o fak nawet nie wiedzialem ^^

  13. Cici April 28, 2007 at 9:53 pm #

    @radmen
    Ja jestem ze Śląska, a Iza o której mówię to tak konkretnie z Dąbrowy Górniczej ;]

    @arnie
    Według mnie jest kilka takich dziewczyn. Nie wiem w ogóle co ma płeć do tego, bo muzykę się po prostu czuje…

  14. Dzieci4k April 28, 2007 at 9:53 pm #

    Ja polecam zespół Prawy Prosty ( do posłuchania na MySpace , jest tam też link do ich stron gdzie jest demówka ) ;)