Odpoczynek przed kolejną maturą…

Dzisiaj był mój oczekiwany od dłuższego czasu wyjazd do Słupska na partyjkę pokera z rodzinką.

Gra, jak to gra, toczyła się różnie. Na początku całkiem fajnie, a później praktycznie wszystko przegrywałem. Mając nawet dobre karty (choćby takie jak trójeczka asów) przegrywałem to. Jak to mój ojciec mówi, karta mi nie żarła ;-]

Gdy stwierdziłem, że nie ma większego sensu dalej grać odpuściałem sobie grę i zacząłem się obijać po mieszkaniu. Chwilkę później dorwał mnie mały dzieciak, który zaoferował grę w bączka. Gierka polega na tym, że stoimy w pewnej odległości od ściany i rzucamy monetą. Ten, który rzuci bliżej ściany wygrywa i zgarnia obie monety. Bardzo mnie zdziwiła reakcja młodego gdy powiedziałem mu, że nie zamierzam rzucać złotówkami (lub nawet dwoma złociszami)… Gówniarz dostał od wujka troszkę kasy, ale były to głównie złotówki i koniecznie chciał nimi grać, za nic nie chciał ich rozmieniać. Był cholernie pewien, że wygra (i właściwie tak się stało) dlatego chciał abym dużo kasy przegrał…

Wniosek: pieniądz potrafi zepsuć…

2 Responses to “Odpoczynek przed kolejną maturą…”

  1. RioT May 5, 2007 at 11:04 pm #

    Młody hazardzista rośnie – skończy 18 lat jak pójdzie w tango w kasynie, to będzie źle…

  2. radmen May 5, 2007 at 11:04 pm #

    RioT: wiesz czasami fajnie jest sobie tak pograć, ale trzeba znać umiar…