Po matmie

Nie będę wiele mówić. Egzamin bardzo trudny, miałem spore problemy z rozwiązaniem. Na pewno będzie 30%, ale myślę, że powinienem mieć ok. 50% zdobytych punktów. Poszedłem tam całkiem pewny, ale mina po drugim zadaniu już zrzedła. Robiłem to co wiedziałem. Nawet gdy nie było jednoznacznej odpowiedzi były różne zależności, drobne obliczenia, co może być punktowane z klucza.

Jeśli się okaże, że z angielskiego mam ~80-85% to mam całkiem dobre szanse aby się dostać na polibudę. Myślę, że nawet próg może ulec zmniejszeniu tylko dlatego, że rozszerzenie pisało bardzo mało osób. No, ale jak wiadomo łatwo się dostać, trudniej się utrzymać ;-]

Na końcu dopiszę wrażenia moich znajomych (spisane z opisów gg ;-])

Bądźmy dobrej nadziei… pokurwione jak chuj!!!

tylko jedno moge powiedzieć :  O KURWA!!!! :( (

zdam czy nie zdam oto jest pytanie :)

jaki kutas ukladal te pytania?amnestia w tym roku bedzie miala wziecie

Kurwa, jaki stres…

Gdyby ktoś miał wątpliwości, to są opisy dotyczące tylko i wyłącznie matury z matmy ;]

UPDATE:

“PO CHUJU FEST”, debil ze mnie niesamowity, aż się sam sobie kurwa dziwię jaki to ja pojebany jestem… Kto by kurwa pomyślał, że 3/2 są mniejsze od 1? Kurwa chyba tylko ja! Pierdole, nie będzie dobrze…

12 Responses to “Po matmie”

  1. RaVbaker May 14, 2007 at 3:21 pm #

    Ja wrażenia „punktowe” podobne. Jednak to moja niewiedza przyczyni się do wyniku a nie poziom trudności, który wydaje mi się „taki sobie”. Ale te dwie krowy za 7 punktów były chamskie. :P

    Pozdrawiam i wracam do nauki fizyki, jeszcze mam w ten piątek…

  2. wzs May 14, 2007 at 3:21 pm #

    Ja tam myślę, że nie było źle. 7/11 zadań zrobiłem w niecałą godzinę, a na resztę to i i tak potem niewiele poradziłem (w tym te siedmiopunktowe oczywicie)

    No i tak z fizyki bedzie duuużo gorzej :)

  3. Koval May 14, 2007 at 3:21 pm #

    hmmm… ja pamiętam na swojej maturze z matmy cały się spociłem… ale dałem radę. 70% było, gówno mi to dało zeby się dostać tam gdzie chciałem, ale swój cel osiągnałem…

    pamietam że nad jednym zadaniem siedziałem z 20min i w końcu ujstwo rozwiązałem, normalnie wtedy taka radość we mnie wstąpiła ze mimo woli wstałem minimalnie z krzesła i powiedziałem na głos „wreszcie kurwa rozwiązałem!” …

    będzie luz zobaczysz

  4. radmen May 14, 2007 at 3:21 pm #

    Koval: nie będzie luz. Jest kurwa źle. Ja debil nie pomyślałem nad tym, że 3/2 są większe od 1 i przez to mam zjebane całe zadanie. Fakt, że za 3 punkty, ale to kurwa było 6% ;/
    Już myślę, że mogę sobie poszukać pracy na cały rok, bo z tak zjebaną matematyką nie mam większych szans…

  5. Ewela May 14, 2007 at 3:21 pm #

    „Rad men” nie przejmuj się aż tak. będzie dobrze, zobaczysz! ja też zdawałam maturę z matmy. w zeszłym roku była równie trudna jak w tym. nie ma co martwić się na zapas. poczekaj do ogłoszenia wyników. pozdrawiam gorąco! :) :) :) :) :)

  6. Dizzer May 14, 2007 at 3:21 pm #

    Drogi Radziu,

    Rozmawiałem wczoraj po maturze z historii z nasza ulubiona nauczycielka od matematyki, powiedziała, że w tym roku przesadzili z tym egzaminem. Egzamin nie był tak bardzo trudny, ale nie do rozwiązania w danym czasie przez ucznia klasy matematycznej *(inni w ogóle wy go nie rozwiązali). Była załamana, powiedziała że nie powinno być takich zadań jak to z wielomianem, bo uczeń robiąc to schematycznie tak jak uczą tego podręczniki traci na to zadanie zbyt wiele czasu, bo na pierwszy rzut oka wydaje się ono łatwe – pozniej można nie zdąrzyc z resztą zadań. Pytała się wszystkich jak im poszlo, i stwierdziła, ze tegoroczna matura wypadnie zadziwiająco słabo, nawet osoby, ktore pisały podstawę nie są zbyt uszczęśliwione, mimo, ze moim zdaniem podstawa byla dosyc prosta.

    Nowy sposób pisania maury (tj. jeden arkusz do wyboru) niszczy poziom nauczania w szkołach. Ludzie mimo to, ze są dobrzy boją sie pisać maturę w rozszerzeniu bo to wlasnie ONA decyduje o naszej przyszłości…

    Kilka danych statystycznych

    Język polski
    rok 2006
    113 000 maturzystów zdawało tą maturę na poziomie rozszerzonym.
    rok 2007
    46 000

    Matematyka
    rok 2006
    67 000
    rok 2007
    26 000

    Język angielski
    rok 2006
    115 000
    rok 2007
    57 000

    Fizyka (hehe)
    rok 2006
    22 000
    rok 2007
    2280 (tutaj postanowilem nie zaokrąglać XD

    Wszystkie dane pochodzą ze statystyk cke.edu.pl

    Czy widzicie jakie zmiany wywołała zmiana egzaminu maturalnego przez ministra Giertycha? No to chyba widać na pierwszy rzut oka. Powiem jeszcze, że to są dane zaokrąglone, reszta przedmiotów jest moim zdaniem mniej istotna, chcialem tylko pokazać skutki mieszania w czymś co jest w miarę dobre – co nie znaczy, ze tam ta dysproporcja jest mniejsza! Jest dokladnie tak samo… Najbardziej to widać przy poziomie rozszerzonym z Fizyki, którą w tym roku zdaje 10x mniej ludzi niż w ubiegłym. Zapraszam do komentowania ^^

  7. radmen May 14, 2007 at 3:21 pm #

    Dizzer: Ty byś mógł mieć własnego bloga ;p

  8. Dizzer May 14, 2007 at 3:21 pm #

    Taaa, o czym ja, zwykly czlowiek, bym tam pisał?

  9. radmen May 14, 2007 at 3:21 pm #

    O tym o czym ja zwykły człowiek piszę ;]

  10. Dizzer May 14, 2007 at 3:21 pm #

    Ty, to jestes murzyn albinos z garbem bez iPoda, a ja? :< Żal dupe sciska ^^

  11. RaVbaker May 14, 2007 at 3:21 pm #

    A ja wam powiem, że jestem po fizyce właśnie (tak,tak, byłem jednym z 2280 „wybranków”) i muszę przyznać, że fakt zadania były naprawdę przeciętne. Oczywiście okaże się pod koniec czerwca jak bardzo. Ale czuję się o niebo lepiej niż po matematyce.

    Co do tego o czym Dizzer rozmawiał z matematyczką, to potwierdzam, moja ma takie samo zdanie.

    Ten egzamin tegoroczny to MAKABRA!

  12. blog radmena May 14, 2007 at 3:21 pm #

    Wyniki maturki

    No, już po. Odebrałem świadectwo, okazało się, że Roman nie musiał się za mną wstawić, czyli ZDAŁEM!
    Cóż mogę powiedzieć? Nie wymiatam tak jak uczniowie liceów z dużych miast. Generalnie to jestem taki przeciętniak, ale nie narzeka[...]