The end of Evangelion

Już dawniej pisałem o serii Neon Genesis Evangelion. Dzisiaj obejrzałem “The end of Evangelion” będący (z tego co mi wiadomo) tym właściwym zakończeniem. Wcześniej serię zakończono jakąś rozmową Shinji-Shinji, z której nic nie wyniosłem…

Podobnie było i tym razem. Zakończenie było tak jasne, że jedynie wiem troszkę więcej o aniołach. A poza tym znowu pytania, pytania i jeszcze raz pytania…

Czy Shinji nadal jest prawiczkiem? Jeśli nim nie jest to z kim stracił dziewictwo, czyżby z Rei? A może z rudowłosą lalką, a być może z panią opiekunko-policjantko-mamuśką ?

Czym jest czerwone morze i dlaczego na samym końcu jest tylko Shinji, Rei i rudowłosa lala? Czy są sami, czyżby nie było innych ludzi? A może Shinji wraz z dwoma koleżankami musi zadbać o przetrwanie naszego gatunku? Czy jest możliwe, że Shinji w przypływie swojej emo-furii odciął sobie jajca i tym samym zaprzepaścił możliwość ratowania nas wszystkich?

Jeśli ktoś zna odpowiedź będę wdzięczny :-]

P.S. Gdyby ktoś się pytał czy mi się ten film podobał to powiem, że sam nie wiem. W końcu były jakieś b00bies i całkiem fajna masakra. Niestety potem zrobiła się taka szmira, która popsuła mi nieco oglądanie tego filmu..

22 Responses to “The end of Evangelion”

  1. _kUtek_ June 9, 2007 at 8:45 pm #

    czy to jest coś a’la Hellsing czy a’la Naruto? :>

  2. Lanooz June 9, 2007 at 8:45 pm #

    kUtek, ani to ani to. To jest coś wyjątkowo wybitnego. Do przemyślenia.

    Shinji, wg mnie wciąż pozostał prawiczkiem. Ale czy to ważne? :> A propo, troche tu spoilerów :P
    Intepretacje mogą być bardzo różne, nikt nie stwierdzi jednoznacznie, tylko sam stwórca. Taka duża metafora.
    A Twoje obnoszenie się z tym anime, trochę mi się nie podoba :F

  3. _kUtek_ June 9, 2007 at 8:45 pm #

    czyli myśleć trzeba :/
    Mój szczyt inteligencji, wyrachowania i elokwencji (innych trudnych słow nie znam :/) osiągam spamując Radmenowi na Joggu. :-P

  4. dRaiser June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Mi też się Twoje podejście niezbyt podoba, ale po kolei.

    Shinji jest prawiczkiem. W końcu z kim miał je stracić? Chyba że z Asuką, ale na zagmatwanym końcu ciężko stwierdzić czy pomiędzy nimi do czegoś doszło (IMO chyba nie). Zresztą, jakie to ma znaczenie?

    Czym jest czerwone życie… Polecam lekturę artykułów na Wikipedii. To „zupa” esencji wszystkich ludzi, poza Rei i Shinjim. Ostatecznym wątkiem jest chyba to, że Shinji dostał „wybór” czy wszyscy mają być tą esencją, czy świat ma powrócić do normalności – i bodaj powracał pod koniec filmu.

    Jak dla mnie End of Evangelion to cudo :)

  5. _kUtek_ June 9, 2007 at 8:45 pm #

    czy to jest hentai? Wszyscy zastanawiają się, czy ktoś tam jest prawiczkiem :O
    Chyba przestanę śledzić ten wątek xD

  6. batonowy June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Żadne hentai, ale jest malusieńki wątek prawie-że-erotyczny z głównym bohaterem.

  7. _kUtek_ June 9, 2007 at 8:45 pm #

    ani hetai, ani a’la Hellsing, czyli nuda. :-P

  8. Lanooz June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Zresztą jak w każdym filmie, anime, fabularnym i w ogóle :]
    Hentai nigdy nie jest do przemyśleń, tylko do zaspokojenia popędu, zasadnicza różnica :P

  9. Lanooz June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Są mechy, jest krew :F
    Ale, kutek, jeśli takie masz odniesienie do filmó to lepiej nie oglądaj :P

  10. _kUtek_ June 9, 2007 at 8:45 pm #

    jojca sobie robię.
    Nie przepadam za anime, przetrawiałem jedynie Hellsing’a dawno temu, a jakieś 3 miesiące temu do niego wróciłem, chyba ostatni raz. :)

  11. Lanooz June 9, 2007 at 8:45 pm #

    A więc zdecydowanie nie znasz anime! :P Nie powinno się oceniać całego gatunku na podstawie jednego filmu, czy dwóch :>

  12. _kUtek_ June 9, 2007 at 8:45 pm #

    ale mnie po prostu nie odpowiada anime wizualnie.
    Fabuła może być super, tylko co z tego, jeżeli ja nie mogę na to patrzeć.
    Jak Japończycy/Chińczycy/etc wymyślą Anime’owe słuchowiska, to mogę się zastanowić. :-)
    A do anime mnie nikt nie przekona

  13. Lanooz June 9, 2007 at 8:45 pm #

    W sumie..każde anime, każda manga posiada inny styl :) Więc wizualnie to też nie można uogólnić

  14. _kUtek_ June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Lanooz, dużo jest agrumentów ZA, dużo przeciw.
    Ja nie lubię i już. Tak samo, jak nie lubię oglądać seriali – nie cierpię Lost, Skazanego na śmierć i innych. Taki już jestem, poza tym szkoda mi czasu też na to.

  15. Lanooz June 9, 2007 at 8:45 pm #

    No cóż..dobrze, kwestia gustów ;)
    Ale jeszcze jednego się czepnę, otóż anime to zwykły film. Chyba, ze ogólnie nie chcesz marnować czasu na oglądanie wszelakich filmów.

  16. _kUtek_ June 9, 2007 at 8:45 pm #

    anime to zazwyczaj serial. Szczególnie biorąc pod uwagę niektóre tasiemce…
    A ja po prostu nie lubię.
    A co do filmów. Inna sprawa, chociaż też oglądam w kinie w sumie tylko. TV włączam, żeby brzęczało, i jak się kładę spać, żeby sobie na coś popatrzeć jeszcze, a wtedy to może być nawet anime. :-P
    EOT

  17. mmazur June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Evangelion jest generalnie mocno pogrzany. Żeby to wszystko zrozumieć, to albo trzeba oglądać z 10 razy, albo, co i ja zrobiłem, przeczytać artykuły na wikipedii (angielskiej). Tam jest ładnie wytłumaczone o co chodziło w obu zakończeniach (bo one są ze sobą kompatybilne, tyle tylko, że odpowiedziane w innej formie).

  18. Ref-kun June 9, 2007 at 8:45 pm #

    EoE to film który mi w ogóle najbardziej podobał, uznaję to za najlepsze anime jakie widziałem.
    A co do pytań (nie chce mi się czytać wszystkich komentarzy to może coś powtórzę :P ):
    Shinji jest prawiczkiem.
    Czerwone może to ludzie połączeni w jedno, to, do czego dążył Gendou przez cały czas. Shinji miał do wyboru albo to, albo pozostawienie ich w ich „ludzkiej” formie. Jako osoby zostali tylko on i Asuka. Rei nie została do samego końca (wcześniej jakby się rozpadła, poza tym to też nie była ta sama Rei do końca co w serii :P ).
    A Shinji z Asuką nie mają odtwarzać gatunku.

    BTW – mam Evangelion FAQ na dysku, jeszcze go nie przeczytałem, tak długi, a są tam odpowiedzi na chyba wszystkie pytania podzielone na rozdziały, podrozdziały i podrozdziały podrozdziałów. Jak chcesz mogę Ci wysłać :)

  19. radmen June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Oki, już wiem co i jak z tym morzem ;-]
    Ale IMO to jest schiz i to nie mały :)

  20. Nami June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Dobrze, że nie zabrałam się za oglądanie Evaneliona :P

  21. przecietny June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Schiz, a i owszem ale co sie dziwić jak Hideaki Anno miał ostrego doła jak go robił i dlatego to tak właśnie wygląda. :P Ciekawe jak nowe Evangeliony wyjdą, wątpię, żeby utrzymały klimat i taki poziom wybitny bo facet sie dawno pozbierał. Z kumplem nawet kombinowaliśmy małą pielgrzymkę do Japonii celem ratowania fabuły poprzez ponowne wprowadzenie Anno w „odpowiednie” nastawienie . :P

  22. przecietny June 9, 2007 at 8:45 pm #

    Zresztą i tak GITS rulez! :P