Szymbark, a tam dom, który się przewrócił..

Dzisiaj był mały spontan. Jakoś się nam (tzn, mnie i mojemu bratankowi, który jest niewiele młodszy ode mnie) nudziło, to postanowiliśmy bujać się do Szymbarku odwiedzić chatę, której się “przewaliło”. Wcześniej Koval coś o tym pisał, a teraz i ja mogę się podzielić wrażeniami :)

Przede wszystkim muszę zacząć od tego, że na miejscu nie zwiedza się tylko Domu. Bilet kosztował 6 zł od osoby dorosłej i w jego cenie mieliśmy wstęp na cały teren skansenu. Poza domem jest jeszcze chata Sybiraka (zwana Sybirakiem), bunkier TOW “Gryf Pomorski”, najdłuższa deska świata, oraz dworek Kaszubski.

Najdłuższa kolejka była oczywiście przy “Domu na głowie” (tak się niby to nazywa), podejrzewam, że to z powodu ograniczenia liczby osób, które mogły znajdować się w środku. My staliśmy ok. 30 min., ale powiem, że naprawdę warto. Od razu jak weszliśmy nie mogliśmy utrzymać równowagi. Efekt był porażający :) Pamiętam, że nawet na kutrze rybackim na pełnym morzu nie bujało mną tak jak w tym domu . Po wyjściu na górę (a właściwie “zejściu niżej”) naprawdę ciężko było ustać. Całkiem zabawny był widok ludzi, którzy wyglądali tak jakby byli poważnie zamroczeni alkoholem :)

Pomimo niezłego ubawu w tym skansenie jest coś co mi się nie spodobało…

Od samego początku wydawało mi się, że coś w tym wszystkim nie gra. Właściciel firmy Danmar nie robił tego wszystkiego tak całkowicie bezinteresownie. Wiadomo, chce zyskać, ale w tym wypadku ten zysk wygląda nieco inaczej. Zamiast kasować na biletach (wejściówka wydaje się być śmiesznie tania za to co można ujrzeć w zamian) w środku widzi się ogromną reklamę. Wędrując chodnikami mija się różne domki, a tam tabliczka (Model xxx do zakupienia w firmie Danmar). Może to śmieszne, ale w ten sposób facet ma ogromny zysk. Przez ten skansen przewija się tyle osób, że część z nich na pewno coś kupi od tej firmy.

Poza tym smutny jest widok części zwanej Sybirakiem (czyli dom Sybiraka, oraz kilka widoków jak wygląda (wyglądało) życie na Sybirze… Nie chodzi tutaj o zdjęcia, opisy. Chodzi o ludzi, którzy to oglądają. Traktują to jak atrakcje, nie zastanawiają się nad tym co tam opisano. Po prostu idą i bezmyślnie na to patrzą…

One Response to “Szymbark, a tam dom, który się przewrócił..”

  1. Koval July 12, 2007 at 5:44 pm #

    pijani powietrzem hehe