Dwie strony medalu

Ludzka psychika bywa przewrotna, często totalnie porąbana. W zależności od podejścia tok myślenia potrafi się całkowicie zmienić. W tym momencie piję sam do siebie i przyznam, że naprawdę wstyd mi jest, że w ogóle coś takiego przeszło przez mój mały umysł. No, ale żeby nie było zamętu postaram się wytłumaczyć w czym rzecz.

Gdy niecały rok temu byłem z moją eks to usilnie zabiegałem o to, żeby moja droga zjadła choćby najmniejszy kęs mięsa. Była wegetarianką i za nic nie chciała tego zmienić. Wegetarianie potrzebują specjalnej diety, a ona sobie nie mogła na to pozwolić i to mnie martwiło. Czas mijał, aż w końcu doszło do tego, że zerwaliśmy ze sobą. Jedynie pozostał między nami kontakt i coś co jest zwane przyjaźnią. Czas nadal mijał, a między nami różnie się wiodło (wiadomo, mimo wszystko nie może być w takiej sytuacji zbyt łatwo).

Minęło jeszcze więcej czasu i moja eks znalazła nowy obiekt westchnień. Po pewnym czasie doszło nawet do tego, że mu się udało nakłonić ją do jedzenia mięsa. Wiecie jaka była moja reakcja? Po pierwsze gniew, że mu się udało, a mnie nie. Później przyszło coś w stylu, że ona się zmienia i na pewno na gorsze. Przecież nagle zaczęła jeść mięso!

Dopiero dzisiaj (hmm a może dopiero dzisiaj zebrałem się na spisanie tego) uświadomiłem sobie jak bardzo grzeszę moim wyjątkowo błędnym tokiem myślenia. Przede wszystkim on sprawił, że osoba na której mi kiedyś ogromnie zależało (i nadal w jakimś stopniu zależy) zaczęła jeść mięso. Ja natomiast w jakiejś pustej złości uznałem, że to jest złe.


Wpierw powinno się samemu ugruntować w tym, co jest właściwe; dopiero potem należy pouczać innych. W ten sposób mądry człowiek nigdy nie dozna nagany.

Okazuje się, że może być tak, że patrzenie człowieka na ogrom spraw zmienia się wraz z tym z której strony się na to patrzy. Gdy ktoś dokonał tego czego mi się nie udało, to zamiast pogratulować gdzieś we mnie zacząłem wypominać, że zmienią ją na złe. Okazuje się, że to było jedynie moje skażone myślenie, ot wszystko. Na moje szczęście potrafię patrzeć na pewne sprawy obiektywnie i po chwili uświadomiłem sobie swój błąd.

Mimo wszystko należy się wystrzegać takiego okrutnie pochopnego myślenia. Zanim zacznie się cokolwiek oceniać naprawdę warto spojrzeć na sprawę z każdej strony. Jeśli się nie da, to dobrze jest przemyśleć czy tok naszego myślenia nie ma wad. Ja swoje dostrzegłem. Przy okazji zauważyłem, że wielu ludzi potrafi oceniać tylko z tej pozycji, w której się znajduje. Jeśli ona się zmieni to i myślenie się zmieni..

3 Responses to “Dwie strony medalu”

  1. kkk July 24, 2007 at 11:29 pm #

    Mnie się zdaje, że On potrafił wyzwolić w Twojej dawnej dziewczynie pierwotne instynkty.
    Żałuj, że Ty tego nie potrafiłeś.
    Mogło być ciekawie…

  2. radmen July 24, 2007 at 11:29 pm #

    kkk: mówi się trudno. Było, minęło

  3. blog radmena July 24, 2007 at 11:29 pm #

    Umysł płata figle, część 2

    Już dawniej pisałem o tym jaki to umysł bywa przewrotny. Dzisiaj mogę chyba opisać kolejną podobną sytuację jak to nagle tok myślenia potrafi się zmienić.
    Zawsze byłem przeciwny narkotykom, ba cały czas jestem. Nie będę teraz zastanaw[...]