Panie, PANIE!

Byłem na spacerku z psem mojego wujka (aktualnie wyjechał i właśnie się zajmuję zwierzakiem) i spotkała mnie dość niespotykana sytuacja (no dobra, nie byłem jej świadkiem, ale sam fakt raczej niespotykany). Przechodzę sobie koło takiego pola, a tam widzę kombajn, który leży na jednym z boków. Maszyna dosłownie sturlała się kilkukrotnie.

Kiedy “przybyłem” na miejsce zdarzenia (tak właściwie to już wracałem do domu) to stało tam kilka osób z rodziny to wszystko. Karetka i policja już dawno pojechały. Myślę sobie no nic, nie moja sprawa idę dalej. Jak pomyślałem tak zrobiłem, a nieco dalej widzę pewnego typa, który skuterkiem jeździ tu i tam i wszystkim mówi co się stało.

- A widział pan tam? O tam! Tam kombajn spadł, nooo naprawdę!

Wiem, że kobiety mają to do siebie, że gadają o wszystkim (ponoć taka już natura), ale gdy widziałem tego typa to przypomniały mi się słowa mojej nauczycielki od matmy.

Faceci jak zaczną plotkować to są gorsi od kobiet…