Zdolności analityczne podczas pokera..

O tym, że w rodzince mamy tradycję grania w pokera nie raz pisałem. Tak się składa, że nie opisałem jednej ciekawej sytuacji – zdolności myślenia analitycznego, spostrzegawczości, oraz super głowy do prowadzenia statystyk.

Jest wśród mojej rodziny jedna osoba, która praktycznie zawsze przegrywa. Praktycznie za każdym razem wtapia jakieś 100zł i odchodzi od stołu z lekka poddenerwowana. Podczas gry ta osoba przejawia naprawdę ciekawe zdolności. W trakcie załamki potrafi idealnie archiwizować w swojej pamięci co kto miał. Potrafi policzyć ile rund wcześniej zgarnął pulę, ile razy w ciągu całego dnia miał “królewskie” (dla nie wtajemniczonych – para królów/dam + jakaś inna parka, co razem daje dwie parki ;-] ), oraz ile razy na te parki wygrał/przegrał. Jeśli przegrał to zapamiętuje z jaką kombinacją kart przegrał, oraz to czy później ona się pojawiła itd…

Można powiedzieć, że jest to zajebista zdolność percepcji połączona z (jakby nie patrzeć) analitycznym myśleniem. Szkoda tylko, że analizy mojego wujka kończą się na zestawieniu co kto miał, co z czym wygrało, oraz ile razy co wygrało. Szkoda, że wujaszek nie potrafi zanalizować sposobu w jaki gra, oraz metody na poprawienie swojej taktyki.

Tak to niestety bywa, że podczas pokera różnie się wiedzie. Jak idzie dobrze to mówimy wtedy, że komuś karta “żre”. Niestety jak los się odwraca trzeba jakoś kombinować, żeby nie przegrać za dużo. Każdy ma swój sposób. Ja, przykładowo, staram się nie wrzucać pieniędzy jeśli wiem, że karty, które mam są kiepskie. Wiem, że czasami wmawiam sobie (zwłaszcza wtedy kiedy kasa się kończy), że “pieniądz rodzi pieniądz” i najpierw muszę zainwestować, żeby zarobić. Jak to robię? Najczęściej otwieram w ciemno, albo w ciemno wchodzę do gry. Zazwyczaj i tak tą kasę przegram, wiem o tym, ale zazwyczaj właśnie w ten sposób działam…

W/w wujek natomiast gdy widzi, że mu nie idzie zaczyna blefować. Niestety jego blefy są tak toporne, że zazwyczaj nikt ich nie kupuje. No powiedzcie jak można na parkę waletów wrzucić 4 zł, kiedy tylu pieniedzy nie wrzucą Ci co mają trójkę asów.. ?

Oczywiście nie muszę już powtarzać, że dzięki takiej grze ktoś z pozostałych graczy zabierze to co wujaszek wtopił ;-)

Wniosek: zdesperowany człowiek robi dziwne rzeczy…

5 Responses to “Zdolności analityczne podczas pokera..”

  1. RioT September 8, 2007 at 4:03 pm #

    Gracie w Pokera takiego jak na turniejach? (Texas Hold’em) ?

  2. Krupier September 8, 2007 at 4:03 pm #

    O, poker, pamiętam jak mieliśmy na to manię w liceum. Nawet się po lekcjach zostawało, a wychowawca nie jedną talię nam podarł. No i przekręty też niezłe były, mieliśmy krupiera (nie mnie ;p) co tak potrafił zamieszać talią, że głowa mała.

    Oczywiście największe emocje były wtedy kiedy ktoś w ciemno wszedł za te dwa zeta, a ktoś inny w ciemno podbił o 6, a potem ktoś jeszcze coś dorzucił i się pula uzbierała konkretna. :)

    Graliśmy też swego czasu w jakąś amerykańską chyba odmianę – trzy karty na stole i po dwie dla gracza jakoś tak, nie pamiętam dokładnie, ale też miło się grało.

    Dawno nie grałem kurczę, pogierzyłbym. Oczywiście na kasiorkę bo inaczej to no fun. ;]

  3. AdamK September 8, 2007 at 4:03 pm #

    Daj wujkowi do obejrzenia „Hazardzistów”.

  4. dageki September 8, 2007 at 4:03 pm #

    ahh Texas Holedem, zakochałem się w tym jak byłem w stanach…. wtopiłem chyba ze sto baksów….

  5. radmen September 8, 2007 at 4:03 pm #

    Riot: gramy w klasycznego pokera, żadnego Tex’a ;p