Wczuwanie się

Jestem w trakcie czytania książki “Anioły i Demony”. Zauważyłem dość ciekawą rzecz. Gdy mama zadała mi pytanie, ja (normalne zresztą) jej odpowiedziałem. Nic takiego, ale po chwili w myślach słyszę (?) taki tekst: “spojrzał na matkę, starał się ocenić sytuację, oraz wyczuć jej emocje”…

Normalnie nie mam czegoś takiego, czyżby to był (zbawienny) wpływ książki na moją psychikę?

BTW, czytając “Anioły i Demony” odnoszę wrażenie, że to jest “Kod Leonarda da Vinci” tylko źli ludzie nie ci sami…

6 Responses to “Wczuwanie się”

  1. radzio September 25, 2007 at 6:22 pm #

    Bo to są prawie te same książki tylko inne nazwiska i wokół czego innego akcja się kręci, ale kręci się tak samo ;-)

  2. _kUtek_ September 25, 2007 at 6:22 pm #

    Ja, czytając aktualnie Cień Wielkiego Brata, mógłbym dopowiedzieć sobie: (-okłamał ją szpetnie) :-P

  3. weronika September 25, 2007 at 6:22 pm #

    dokładnie takie samo miałam wrażenie, jest jeszcze jedna powieść, którą czytałam: Cyfrowa Twierdza, jest mocno przeginająca, choć czytało się nieco lepiej

  4. AdamK September 25, 2007 at 6:22 pm #

    Bo to jest prequel do Leonarda. Tak samo zresztą bezsensowny.

  5. anoriell September 25, 2007 at 6:22 pm #

    Bo wszystkie książki Browna są dokładnie takie same. Różnią się tylko nazwiskami głównych bohaterów… Choć nie zawsze :>

  6. weronika September 25, 2007 at 6:22 pm #

    ale za to jak cudnie się Twierdzę czytało – bo czytałam najpierw Kod, potem Anioły, na samym końcu powieść pierwszą, gdzie były wszystkie sztuczki pokazane w następnych książkach – wszystko można było przewidzieć :]