Yerba Mate – pierwsze wrażenia

Już w sobotę mogłem spróbować nadesłaną Yerbę “Rosamonte”. Wtedy nie miałem “sprzętu” także improwizacja polegała na tym, że odsączyłem napar od suszu sitkiem. Pierwsze wrażenie dobre – smakuje mi. Raczej nie poczułem kopa, ale za to bardziej smakowała mi niż herbata.

Dzisiaj kupiłem sobie bombille. Wracam do domu tym razem bez sitka wsypuję susz do kubka (tego typowego jeszcze nie mam). Po chwili wkładam rurkę i zaczynam popijać. Tym razem było nieco gorzej. Pomimo tego sitka w bombilli susz się przedostał, przez co smak się nieco zepsuł.

Możliwe, że winę ponoszę ja ze względu na zbyt dużą ilość wsypanego suszu. Gdzieś wyczytałem, że to ma być 1/3 kubka, a ponieważ ja mam ten kubek ze sklepu YerbaMateStore.pl to troszkę musiałem tego tam wsypać…

Anyway, jakieś rady dla nowicjusza? ;-)

7 Responses to “Yerba Mate – pierwsze wrażenia”

  1. remiq November 12, 2007 at 4:33 pm #

    A nie 2/3 kubka?

  2. radmen November 12, 2007 at 4:33 pm #

    remiq: to by chyba było zdecydowanie za dużo. Tym bardziej, że moja bombilla coś chętnie łapie te drobiniki ;p

  3. Zamber November 12, 2007 at 4:33 pm #

    Zasypujesz do 1/2. Parzysz wodą o temp. 80 stopni. Za pierwszym parzeniem będzie gorzko, ale przy 3-5 jest już dobra. żeby nie było drobinek: przed wsypaniem nalej troszkę (1 cm) zimnej wody.

  4. Elwis November 12, 2007 at 4:33 pm #

    Rzecz też może być zależna od samej bombilli. Ja na przykład kupiłem już z trochę wyższej półki, bo były tańsze niż te 35zł, które dałem i filtruje znakomicie.

  5. slonik November 12, 2007 at 4:33 pm #

    A mi najbardziej smakuje pierwsze parzenie:) aż sobie zrobie;]

  6. Dizzer November 12, 2007 at 4:33 pm #

    A coz to jest ten tajemniczy KUPEK co go jeszcze nie kupiles?

  7. radmen November 12, 2007 at 4:33 pm #

    lol, zaraz poprawie ;-)