Asus jego mać!

Kurwa! Normalnie zaraz nie wyrobię. Nie dość, że ostatnio wszystko mi z laptopa wjebało to teraz mam wielki finał i sam laptop się wjebał!… Już wcześniej były dziwne problemy typu resetujący się (nie wiadomo skąd i dlaczego) BIOS.

Teraz natomiast mam motyw, że nic nie widzę na ekranie. Z początku myślałem, że pewnie matryca padła, ale przed chwilką znowu diabła odpaliłem i normalnie działała, ale po chwili znowu wszystko padło. Ściągnąłem nowego flasha na pendrive’a i teraz włączam to cholerstwo z nadzieją, że się odpali.. Jakieś sugestie, rady (poza oddawaniem tego do naprawy – szkoda czasu :/) ?

5 Responses to “Asus jego mać!”

  1. Nami December 15, 2007 at 5:58 pm #

    A trza było ściągać updejty do Biosa :>? Ja je namiętnie od roku olewam :P

  2. radmen December 15, 2007 at 5:58 pm #

    Nami: żadnego jeszcze nie zainstalowałem. Problem w tym, że te cyrki dawno temu się zaczęły, a teraz mam kulminację. Mam nadzieję, że właśnie upgrade tego biosa coś da..

  3. Nami December 15, 2007 at 5:58 pm #

    Oby. Mi się póki co nic nie wykrzaczyło chociaż swoje dane i tak trzymam na podpiętym zewnętrznym dysku a mama ma kopię zapasową, bo już kilka razy miałam z jej asusem przeboje.

  4. gopix December 15, 2007 at 5:58 pm #

    Dlatego nigdy nikomu Asusów nie polecam :P

  5. Jaykob December 15, 2007 at 5:58 pm #

    Resetowanie CMOS: Zobacz czy bateryjka biosu nie jest dziabnięta?

    Gasnąca matryca i inne: Jeżeli siedzisz z lapkiem często w łóżku to otwórz go i „wysyp” kurz.

    Miałem kiedyś płytę ASUSa p3bf i powiem, że była super. Potem wymieniłem kompa i wziąłem Motherbord ASUSa z 1394(FireWire) pod intelowski 775..i płyta zdechła po 3 miechach, w międzyczasie grafa padła (Asus silent x1300). Co do grafy to musiała być jakaś trefna po 2 tygodniach zdechła, po wymianie działą do tej pory czyli jakiś rok. Jednymi słowy napraw lapka i się go pozbądź. ASUS shit, a była taka dobra firma.