Archive | January, 2008

Umysł płata figle, część 2

Już dawniej pisałem o tym jaki to umysł bywa przewrotny. Dzisiaj mogę chyba opisać kolejną podobną sytuację jak to nagle tok myślenia potrafi się zmienić.

Zawsze byłem przeciwny narkotykom, ba cały czas jestem. Nie będę teraz zastanawiał się nad tym jakie to one szkodliwe są, ani nad tym, że (ponoć) “kradną duszę”.

Jak wiadomo zbliża się (albo już trwa – jak kto woli) sesja, a wraz z nią mój odwieczny problem z fizyką. Tak, przyznam się bez bicia, nie uczyłem się nic, a nic. Wolę mieć zaległą fizykę na drugim semestrze, a zdać matematykę, z którą mam problemy. Dzisiaj jednak przyszła inna myśl – zdobyć amfę i, zgodnie z zasadą ZZZ, przygotować się do fizyki.

Mam nadzieję, że nie czytasz dalszej części notki tylko z tego względu, że martwisz się o mój marny tyłek. Na wszelki wypadek napiszę, że nie zrobię tego co napisałem nieco wyżej. Tak, ta myśl była jak najbardziej realna. Wyszła wbrew moim przekonaniom, jako akt desperacji faceta od dzieciaka rozpuszczanego w sposób – “jesteś inteligentny, dasz sobie radę”. Ostatnia deska ratunku, która tymczasowo uratowałaby mnie na kilka miesięcy, a później sprawiła, że chwytałbym się jej coraz częściej..

Jeśli jest się drogim samemu sobie, należy siebie pilnować. Człowiek mądry niech nie przerywa czuwania podczas żadnego z trzech okresów nocnej straży.

(…)

Każdy sam jest prawdziwym obrońcą samego siebie, któż inny mógłby być obrońcą? W pełni panując nad samym sobą, zyskuje się mistrzostwo trudne do osiągnięcia.

Kto wie, gdybym był nieco mniej odporny, albo moja psychika nawalała to faktycznie poszedłbym szukać lokalnego dealera. Pewnie udegrałbym jakąś scenkę, żeby pierwszą działkę dostać za darmo, kto wie. Może… Jedno jest pewne, spieprzyłbym swój żywot.

Wniosek: lepiej poświęcić trochę czasu, niż rujnować wszystko co można otrzymać później.

Gdy networkmanager nawala

Dzisiaj miałem wyjątkowo przykrą sytuację w moim Archu. Mianowicie daemon networkmanager się nie uruchamiał i połączenie z Internetem po prostu nawalało.
Jeśli masz podobny problem polecam instalację wicd, mnie to tyłek uratowało…

Co w razie gdy nie zdam ?

Postanowiłem, że jeśli nie zaliczę semestru przygotuję się do zdobycia jakiegoś certyfikatu. Zastanawiam się nad Zend PHP Certification, jednakże muszę mieć świadomość, że z tym może być akurat różnie…

Pierwszy film na YT

Tak, w końcu wpakowałem swój pierwszy film na YT – “Nightwish – Sacrament Of Wilderness”. Wydaje się, że to jest jeden z ich pierwszych video-kawałków. Możecie przy okazji zobaczyć jak Tarja wtedy się śmiesznie gibała :)

Zakonczenie akcji “dokończ historię”

I tak oto nadszedł dzień kiedy skończyła się akcja dokańczania cudownej historii o sesji. Całość można przeczytać na radmen.dharkness.info.

Spostrzeżenie #2

Ludzie czekają na zielone światło, aby przejść przez pasy, ale często zapominają o wciśnięciu guzika który po chwili te światła zmienia. (w przypadku gdy nie ma automatycznej zmiany świateł)

Spostrzeżenie #1

Dawniej wyśmiewano się z osób, które miały buty na rzepy. Teraz są one w modzie. (jeśli nie w modzie to coraz częściej spotykane)

Tak się bawi znudzony student..

Puść kumplowi strzałę. Niech oddzwoni i wrzaśnij “Wazzzzaaaaaaaa?!??!?!?!?”, potem się rozłącz.

Efekt? dobre 10 minut czystej, niczym nie ograniczonej “beki” xD

Bez celu

Miałem przed chwilą dość poważną rozmowę z matką. Niestety uświadomiłem sobie dość przykrą rzecz, no ale może od początku… Od samego początku (tj, kiedy miałem bardziej rozwiniętą samoświadomość – gimnazjum) wiedziałem, że będę chciał studiować informatykę. Liceum wybrałem również z tą myślą, czyli o odpowiednim profilu. Teraz gdy nie dostałem się Informatykę straciłem cel, który od 6 lat w jakiś sposób mnie napędzał…

Z jednej strony może i dobrze, nie wiem czy podjąłbym podobną decyzję jak dawniej. Niestety teraz jest problem – co dalej? Studia to praktycznie “wyszkolenie” mnie w taki sposób, aby móc później podjąć jakąś pracę. Zawsze chciałem mieć taką pracę, w której mógłbym w jakiś sposób się spełniać, taką z której można czerpać jakąś satysfakcję. Dawniej “zawód” informatyka wydawał się być czymś takim, teraz to kojarzy się dla mnie bardziej z byciem “nolifem”.

Ciężko jest kiedy człowiek tak naprawdę nie wie co by chciał robić w przyszłości. Jeden cel utraciłem, ale chciałbym go czymś zastąpić. Problem w tym, że nie wiem czym. Oczywiście skupiam się tutaj tylko na pracy, a nie życiu osobistym tj. rodzinie. Nie chodzi o to, żeby być “kimś”. Chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby znaleźć zawód, z którego można czerpać jakąś radość. Nie chcę, żeby to było coś co uważałbym za rzecz konieczną.

Mam problem, nie wiem co z tym zrobić…

Dokończysz… ?

Dokończ historię

Jeszcze gdy byłem gówniarzem na moich korkach z angielskiego bawiliśmy się w pewną fajną gierkę. Niektórzy pewnie ją znają (ja niestety nazwy nie pamiętam…), inni pewnie nie, więc postaram się bardzo krótko przedstawić o co chodziło.

Otóż wymyślaliśmy sobie jakiś temat, a potem na zmianę zapisywaliśmy na kartce swoją część (zazwyczaj dwa-trzy zdania max) opowiadania na w/w temat. Po zapisaniu swojego zdania zaginaliśmy kartkę tak, aby druga osoba nie widziała co było napisane.

Gdy kartka nam się kończyła rozwijaliśmy ją i czytaliśmy to co tam było napisane. Często okazywało się, że efekt był wyjątkowo zabawny i cała historia wbrew pozorom zachowywała spójność.

Taka zabawa bywała na różnych forach, lecz była bezsensu (wiadomo – było widać to co inni napisali). Z tego powodu to raczej było mało ciekawe… Ja, w ramach testowania pewnego skryptu, zrobiłem stronkę (skrypt?), który ponownie wykorzystuje ten pomysł z tą różnicą, że pokazanie wszystkich fragmentów nastąpi mniej więcej za tydzień, czyli 26-01-2008. Dodatkowo widać jest ostatnio dodany fragment, tak żeby cała opowieść była w miarę spójna.

Jeśli coś takiego Ciebie interesuje to zapraszam na radmen.dharkness.info (przy okazji sprawdzę ten hosting ;p).

Jednocześnie proszę o:

  • nie spamowanie
  • brak wulgaryzmów (albo ich maksymalna redukcja)

Jeśli pomysł przejdzie, to nie wykluczone, że zrobię z tym coś więcej.. :)

Ach, ewentualne rady/sugestie/błędy/bluzgi zgłaszać tutaj :)