Spokojna Egzystencja Stała się Jebaną Apokalipsą

W podstawowym terminie nie zaliczyłem ani jednego przedmiotu, nie wydaje się aby poprawki wyszły lepiej. Jedynie przychodzi do głowy piosenka “co ja robię tu”..

7 Responses to “Spokojna Egzystencja Stała się Jebaną Apokalipsą”

  1. AleAle February 13, 2008 at 1:16 pm #

    Ale uczyłeś sie czy po prostu olałeś?

  2. bwgg February 13, 2008 at 1:16 pm #

    Nie jestem sam, nie jestem sam! : D

  3. Koval February 13, 2008 at 1:16 pm #

    tez czasami przychodzi taki moment w sesji ze wszystkiego sie odechciewa

  4. radmen February 13, 2008 at 1:16 pm #

    Koval: tru, nawet zastanawiam się czy nie porzucić technicznego kierunku na rzecz czegoś innego…
    AleAle: olałem jedynie fizykę (obiektywnie stwierdziłem, że nie będę w stanie jej ogarnąć, przy drobnych problemach z matmy). Niestety egzamin z matmy nieźle mnie zaskoczył.
    Wkurw łapie, że sporo czasu przeznaczonego na naukę, poszło się po prostu jebać..

    Sorry, ale komuś musiałem się wyżalić, chyba jestem krypto-emo..

  5. ein February 13, 2008 at 1:16 pm #

    A co studiujesz?

    I głowa do góry, pierwszy semestr jest zawsze najtrudniejszy, potem będzie lżej. To po prostu trzeba przeżyć.

    No chyba, że ewidentnie Ci studia nie leżą. Wtedy to jest dobry moment na zmianę kierunku.

  6. wzs February 13, 2008 at 1:16 pm #

    Damy rade. Ja już mam kompletnie dość, dwa przedmioty w plecy (algebra i analiza, nie zapowiada się to dobrze także w poprawkowej), wkurwienie na to, że ferie są tylko marną podróbką prawidziwych ferii, ale…
    „Twoja porażka przybliża mnie do sukcesu” <- ja sie tam tak łatwo nie dam.

  7. RioT February 13, 2008 at 1:16 pm #

    ja nie powiem, że zrezygnowałem z polibudy po pierwszym semestrze i IMO to był jeden z tyh wyborów w życiu, który mi wyszedł ;)
    AE mi zdecydowanie lepiej leży ;)