Klik i działa ?

Dzisiaj przyszedł do mnie znajomy. Przyszedł z dwoma laptopami i kablem ethernetowym. Jeden laptop miał Vistę, drugi XPka. Chodziło o to, że nie szło stworzyć lokalnej sieci. Spędziłem jakieś 2 godziny. Wiecie co udało mi się w tym czasie zrobić ? Jedynie tyle, że kompy połączyłem bezprzewodowo, ale udostępnianie na żadnym z nich nie działało..

Co więcej, okazało się, że zajebistość Visty nie pozwala na tworzenie sieci kablowych. W XPku było coś takiego jak “stwórz sieć domową”. W Viście jest jedynie odpowiednik dla sieci bezprzewodowych… Żeby było zabawniej oba kompy po podłączeniu kabelka wykrywały siebie, z tym, że XP twierdził, że nie ma dostępu natomiast Vista ubolewała o jakiś problemach i zalecała odłączenia kabla (sic!?).

W ogóle stwierdziłem, że na chuj temu systemowi (mówię teraz o Viście) coś takiego jak “napraw problem”, kiedy to gówno pomyśli chwile i stwierdzi, że nic nie potrafi. Faktycznie, naprawdę to nic nie potrafi…

Gdyby ktoś się czepiał, próbowałem stworzyć tą sieć ze strony XPka, niestety ten z kolei miał jakieś bóle związane z sieciówką (że coś jest be). Po prostu brak mi słów.

Co ciekawe, gdy już są problemy to po prostu dupa zbita. Nie byłem w stanie ani trochę się rozeznać z tych systemowych errorów.. Mówią Linux straszny bo terminal. Ja przynajmniej wiem co go wtedy boli (zazwyczaj pokaże błędy, które łatwo można zrozumieć/wyszukać). Windows (przynajmniej Vista) jak pokaże błąd to albo się ciąć albo do serwisu od razu biegać. Ja pewnie jako ZU robiłbym to drugie nader często..

9 Responses to “Klik i działa ?”

  1. lambchop March 22, 2008 at 7:31 pm #

    Ja to miałem kłopoty z połączeniem XP Prof z XP Home: net udało mi się podzielić ale dzielenie plików ciągle mi nie działa (a kombinowałem na wiele sposobów zgodnie z podpowiedziami z google i nic)

  2. snufkin March 22, 2008 at 7:31 pm #

    Od 8 lat mam win2k, poszedłem razu pewnego do kumpla (XP) i załamałem ręce, bo wszystko było inaczej, później Tata kupił laptopa (Vista) i zacząłem walić głową w ścianę…

  3. Dizzer March 22, 2008 at 7:31 pm #

    http://windowshelp.microsoft.com/Windows/en-US/Help/da25b51f-8c3d-e025-74aa-1fa3f29f6cdd1033.mspx

    http://support.microsoft.com/kb/305621

    Masz oryginalnego Windowsa? Support plx! Wszystko Ci powiedza, to nie jest linux, ze musisz kombinowac sam, wystarczy zapytac specjalistow!

  4. Dizzer March 22, 2008 at 7:31 pm #

    Jeszcze jedno, skopiuj error jaki Ci wyskakuje, wpisz w google i…… ooo!! support Microsoft wie co sie stalo! Zycie =]

  5. radmen March 22, 2008 at 7:31 pm #

    Mhm siedziałem na oryginalnej viscie bez dostepu do neta. Nie bylo zadnego konkretnego komunikatu błedu (juz nawet bład typu 0×002123535 jest lepszy)

  6. Dizzer March 22, 2008 at 7:31 pm #

    Uwazasz, ze jak nie masz dostepu do neta a linux wywali Ci, ze cos sie nie zgadza z bibliotekami to sobie poradzisz? GÓWNO PRAWDA! Linux bez internetu jest bezuzyteczny… Nie ma lepszego supportu niz ten od windowsa, przykro mi, ze trzeba miec internet, naprawde…

  7. radmen March 22, 2008 at 7:31 pm #

    Dizzer: ja potrafie sobie poradzic nawet nie majac neta. Majac w miare normalny error (nie ma co ukrywac, nie zawsze one sa jasne) mozna cos zdzialac. Pod windowsem natomiast nie ma wyszukiwania oznaczen kodow bledow, w Linuksie masz komunikat opisany slownie, ktory moze (choc nie zawse musi) naprowadzic na poprawne rozwiazanie.
    Oczywiscie dla poczatkujacego uzytkownika tego systemu nawet takie komunikaty nic nie dadza i faktycznie w tym momencie ten system jest bezuzyteczny, podobnie jak windows

  8. Dizzer March 22, 2008 at 7:31 pm #

    No jakos nie widzialem tej poradnosci jak Ci kilka razy z rzedu wysiadly sterowniki od wifi, poradziles sobie bez neta? Linux bez internetu jest martwy, nie masz paczek, ktore potrzebujesz, nie masz oprogramowania – bo skad? sa jakies gazety w normalnych cenach, ktore wspieraja uzytkownikow linuxa? NIE MA! Bo, zeby miec jakies paczki nie kupie sobie gazety za 30zl, naprawde =]

  9. radmen March 22, 2008 at 7:31 pm #

    Nie mówimy teraz o gazetkach. Wszystko działo się na surowym systemie i raczej Windows nie potrzebuje do takich rzeczy dodatkowego softu.
    No cóż sterowników do mojej Wifi nie posiadalem (nie są natywne), ale niezbedne oprogramowanie do obsługi sterowników było.
    Windows tez sobie nie radzi z kazdym urzadzeniem i wymaga sterownikow. W wypadku obu systemow nie zawsze jest je latwo znalezc