Creative Zen Stone Plus (mini recenzja)

Creative Zen Stone Plus

Przyszedł czas, że postanowiłem zmienić swojego wysłużonego Creative MuVo TX na coś nowego. Wprawdzie staruszek (mam go parę ładnych lat) wytrzymał sporo, nadal gra wyśmienicie poirytował mnie ciągłym zmienianiem baterii. Teraz gdy pracuję korzystam z odtwarzacza częściej i nie mam ochoty na kupowanie nowych baterii, a nigdy nie chciało mi się kupować akumulatorków i ładowarki do nich.

Z początku w planach był iPod Shuffle, jednak wybór ponownie padł na dziecko firmy Creative. Przeciwko iPodowi przemawiała głównie niekompatybilność z Linuksem (nie miałem pewności czy wolne sterowniki obsługują ten model) i cena. Wprawdzie ten iPod kosztował troszkę mniej niż Creative, ale za jakieś 30zł więcej miałem 1GB pamięci więcej także wolałem troszkę dołożyć.

Po zakupieniu odtwarzacza przyszło mi go rozpakować. Niestety Creative nie popisał się kreatywnością odnośnie opakowań i chwilę się namęczyłem zanim otworzyłem to opakowanie. Kolejny minus zastosowanego rozwiązania to upchanie wszystkiego na chama, wszystkie ulotki, instrukcje, gwarancja były tak upchane, że już nawet nie udało mi się ich włożyć z powrotem na swoje miejsce. Niestety mały minus.

Po rozpakowaniu wszystko poszło z górki. Obsługa odtwarzacza przez system Linux to pestka. Wystarczy, że podłączymy go pod USB i tyle. Zero sterowników, zero programów. System widzi odtwarzacz jako dysk USB dzięki czemu nie ma problemów. Niestety szkoda, że kabelek dostarczony do odtwarzacza jest tak straszni krótki …

3 godziny ładowania i przyszła pora na sprawdzenie możliwości odtwarzacza. Razem z nim było kilkanaście krótkich demek (ok. 30 sek.), różnych gatunków dzięki czemu można było łatwo sprawdzić możliwości grajka. Okazuje się, że kamyk bardzo ładnie wszystko odtwarza, dostarczone słuchawki grają naprawdę ładnie i nie ma się o co czepiać. Chwilkę pogrzebałem w menu i bez problemu ustawiłem sobie equalizer. Po chwili kopania odkryłem nawet, że można wybrać język polski! Przyznam się, że zupełnie się tego nie spodziewałem, dlatego plus dla firmy. Pomimo tego, że wyświetlacz jest malutki wszystko widać na nim wyraźnie. Podoba mi się zadbanie o detale, dzięki czemu przyjemnie się po tym menu poruszać. Niestety dużym mankamentem oprogramowania jest to, że laguje. Widać opóźnienia w wyświetlaniu kolejnych pozycji menu. Z początku mnie to irytowało, lecz teraz się przyzwyczaiłem. Mimo to minus.

Problemem też jest uruchomienie grajka zaraz po wgraniu większej ilości plików. Podejrzewam, że Kamień stara się zindeksować te pliki i czasami chwilę mu to zajmuje. Później każdorazowe włączenie jest już błyskawiczne.

W codziennym korzystaniu odtwarzacz sprawuje się znakomicie. Nie muszę blokować klawiszy z prostego powodu, jest nim mianowicie automatycznie wyłączający się wyświetlacz. Gdy ten się wyłączy należy najpierw wcisnąć jakiś guzik, dopiero później można dokonać jakiś dalszych operacji. Mnie się takie coś podoba, nie muszę szukać opcji blokady (choć taka jest) i jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby nagle coś się przełączyło.

Niestety największym mankamentem tego odtwarzacza jest krótka żywotność akumulatora. Wg specyfikacji jest to ok 10h, w porównaniu do 24h iPod Shuffle to naprawdę mizerny wynik. Podejrzewam, że u mnie odtwarzacz trzyma jakieś 8-9 godzin. Jest to chyba wina tego, że na lapku (niezależnie od tego czy na baterii czy nie) działa USB autosuspend, choć mogę się mylić. Na dłuższe wypady taki krótki czas działania może przeszkadzać. Póki co tylko raz przez to narzekałem, ale jakoś daję sobie radę.

Jest jeszcze jedna wada, ale raczej taka ogólna nie tycząca się tego odtwarzacza. Jest nią pojemność. Dochodzę do wniosku, że 2Gb to tak dużo, że sam nie wiem co chciałbym tam mieć i słuchać ;-)

Podsumowując

Zalety

  • stosunkowo niska cena, jak na oferowane możliwości
  • ładny dźwięk, dobre dostarczone słuchawki
  • pojemność
  • wyświetlacz

Wady

  • słaby akumulator
  • powolny interfejs
  • krótki kabel USB
  • pojemość
  • opakowanie

Nie wspomniałem wprawdzie o radiu FM, dyktafonie ani całej masie innych rzeczy, ale to dlatego, że ich po prostu nie używam. Dzisiaj miałem okazję pobawić się dyktafonem i jestem zdziwiony tym jak ładnie łapie dźwięk i to z daleka ;-) Dla zainteresowanych szczegółami odsyłam do szczegółowej recenzji.

PS. na Allegro można kupić całkiem fajne dodatki do tego odtwarzacza. Czuję, że niedługo sobie jakiś sprawię :)

10 Responses to “Creative Zen Stone Plus (mini recenzja)”

  1. Michał _kUtek_ Kuciński April 19, 2008 at 2:19 pm #

    Kurczę. Ja poszukuję właśnie czegoś w miarę taniego z pojemnością 1GB, ale mocnym akumulatorem. Muzyki słucham głośno i szybko schodzi. :-/

  2. radmen April 19, 2008 at 2:19 pm #

    Do jakiej kwoty szukasz ? Może jakiś iRiver (chociaż nie wiem jak cenowo stoją, ale ponoć dobre)

  3. Michał _kUtek_ Kuciński April 19, 2008 at 2:19 pm #

    Powiedzmy, że 400zł max

  4. radmen April 19, 2008 at 2:19 pm #

    To może spróbuj tego iPoda?

  5. Michał _kUtek_ Kuciński April 19, 2008 at 2:19 pm #

    iPod odpada ze względów ideologicznych. ;-)

  6. radmen April 19, 2008 at 2:19 pm #

    Możliwe, że jakieś Creativy są lepsze. Nie wiem, musisz poszukac

  7. Michał _kUtek_ Kuciński April 19, 2008 at 2:19 pm #

    Ano. Póki co i tak kasy nie mam, więc prawdopodobnie dopiero na listopad będzie (chociaż cienko, bo wtedy się zbliża okres opłacenia serwera i domenki). ;-P

  8. LooL April 19, 2008 at 2:19 pm #

    „straszni krótki” … dopisz „e”, no chyba ze to celowo było ;)

  9. radmen April 19, 2008 at 2:19 pm #

    przypadek, ale nie chce mi się poprawiać :P

  10. Przemek April 19, 2008 at 2:19 pm #

    Ja posiadam Zena Stone (1GB i bez wyświetlacza) i jestem bardzo zadowolony.
    Jest mały, lekki, gra na prawdę ładnie a dzięki temu, iż nie posiada wyświetlacza nieco dłużej trzyma na akumulatorku.
    Jakby ktoś polował na odtwarzacz to polecam.