Stand up, speak up

Tak sobie pomyślałem, że to już dwa lata jak noszę na sobie opaskę ‘Stand Up Speak Up‘. Opaska ta stała się częścią mnie, o dziwo jeszcze nie przyrosła… W ciągu tych dwóch lat zdejmowałem ją tylko kilka razy, na kilka godzin.

W sumie to nie wiem co mnie skłoniło do napisania tej notki. Może fakt, że zdziwiony jestem tym, że przez tak długi okres ‘manifestuję’ jakieś swoje przekonanie. W zasadzie poza tą opaską to w żaden sposób nie demonstruję/demonstrowałem innych swoich przekonań/racji..

3 Responses to “Stand up, speak up”

  1. Jiobel May 31, 2008 at 8:30 pm #

    Ten sam okres, ta sama opaska i (chyba) ten sam ściągania opaski na małą przerwę. Tylko ostatni akapit nie nadaje się na „mam tak samo”… ;-)

  2. radmen May 31, 2008 at 8:30 pm #

    Jiobel: odnośnie ściągania tej opaski – mnie nie chodziło o przerwę :) Miałem chyba jakieś większe imprezy, na które wdziałem garnitur i stwierdziłem, że ta opaska nie będzie do niego pasowała. Później przestałem się i tym przejmować i jedynie przy jakiejś cięższej pracy fizycznej zdjemuję :)

  3. Nami May 31, 2008 at 8:30 pm #

    He, też ją tyle noszę. Aczkolwiek w tym momencie mam przerwę ponieważ została w łazience u znajomego w Szwecji i się doprosić nie mogę aby polazł na pocztę. Kurdę bardzo mi już jej brakuje.