Gruzja, Rosja, NATO, EU i cały pieprzony świat

Mam już dość. Mam dość krzyczenia NATO/EU na Rosję, która i tak ma to w dupie. Mam dość, że oni tylko krzyczą, a nic nie robią. Zastanawiam się na kiego grzyba takie organizacje skoro same pokazują, że ich skuteczność (w takich sytuacjach) jest dość znikoma.

Całość troszkę przypomina mi sytuację z WW2, kiedy to Hitler zaatakował Polskę. Nasi ‘sojusznicy’ siedzieli tylko i krzyczeli na początku. Ruszyli dupy, kiedy sami zaczęli obrywać..

3 Responses to “Gruzja, Rosja, NATO, EU i cały pieprzony świat”

  1. torero August 27, 2008 at 9:21 am #

    … a i tak to my musieliśmy wygrywać im największe bitwy, żeby nie dostali w d***… Czasem sobie myślę, że gdyby nie walka „za wolność naszą i waszą”, to Europa o tych wszystkich totalitaryzmach nauczyłaby się trochę więcej i może teraz reagowałaby inaczej.

    A organizacje międzynarodowe? Potrzebne, a jakże. Do uchwalania rezolucji o dyskryminacji homoseksualistów.

  2. John Cooper August 27, 2008 at 9:21 am #

    Sam Tusk przyznał, że nie czuję się bezpieczny będąc w NATO, a powiedział to podczas spotkania z mieszkańcami.

  3. radmen August 27, 2008 at 9:21 am #

    A ja mu się nie dziwię.