Archive | September, 2008

Dziwne nawyki w pracy

Ostatnio, podczas testowania którejś z naszych aplikacji (niezależnie czy to forum, edycja profilu etc) ciągle uploaduję zdjęcia z icanhascheezburger.com i tak na wersjach testowych naszych projektów coraz częściej widać jakieś koty i teksty typu ‘All heil for teh ceiling cat!’. Czy Wam też zdarza się coś tak dziwnego? :)

Krótkie myśli polityczne :)

no to zaczynamy:
- PO ssie
- PiS ssie, nadal bardziej niż PO
- PSL z każdym się układa i każdemu pomoże
- o lewicy to coś niewiele, czy oni jeszcze istnieją?

PO mnie wkurza gadulstwem, a ciągłym brakiem konkretnych działań. PiS mnie wkurza swoim krzykactwem i równie małą, konkretną, aktywnością. O PSL i Lewicy nie będę nawet mówił, bo po prostu nie ma za bardzo o czym. Tak jakby tych partii nie było..

Jeśli w następnych wyborach (nie ważne czy parlamentarnych, czy prezydenckich) znajdzie się ktoś, kto powie, że nie będzie się zajmował lustracją, nie będzie ciągle wracał do tematów z czasu upadku PRL to ta osoba może liczyć na mój głos. Dlaczego? Parafrazując słowa pewnej książki (cholera nie pamiętam tylko jakiej), ‘jesteśmy tak zapatrzeni na swoich przodków, że nie robimy nic innego’. Oczywiście Pan Wałęsa i cała jego banda ludzików z Solidarności nie są naszymi przodkami, ale ciągle wracamy do przeszłości, czy to kłócąc się o nią czy też podziwiając ją, a nic nie robiąc odnośnie przyszłości.

Tyle.

Instalacja modemu Huawei e169 na Arch Linux

Słowem wstępu, a zarazem nawiązując do wcześniejszej notki musiałem chwilkę powalczyć z tym, żeby odpalić ten modem pod Linuksem. Podczas lektury wyników z googla naczytałem się o różnych sposobach typu usb_modeswitch. Tak naprawdę okazały się zbędne. Ten problem można rozwiązać na dwa sposoby.

wvdial

Osobiście wydaje mi się, że jest to najwygodniejsza opcja. Wystarczy prosty config (niżej zamieszczam), oraz jeszcze prostszy skrypt w bashu, który jest odpowiedzialny za połączenie i rozłączenie i to wszystko. Rozłączanie jest tym bardziej zabawne (jak dla mnie), ponieważ wystarczy ubić proces wvdial, a ten (wyłapując odpowiedni sygnał) wszystko ładnie po sobie posprząta.

Muszę jeszcze dodać, że aby wszystko działało muszę tworzyć ręcznie interfejs ppp, poleceniem “mknod /dev/ppp c 108 0″.

Niestety wvdial służy tylko i wyłącznie do ustanawiania połączeń. Modem ma nieco większe możliwości (chociażby wysyłanie/odbieranie smsów, książka adresowa, no ale pewnie to zasługa karty sim w środku :) ), których w ten sposób nie obsłużymy. Z drugiej jednak strony nie wiem czy to jest specjalnie do czegoś potrzebne.


umtsmon

Dziwny to program, paskudny z wyglądu, ale co ciekawe skuteczny. Na początku problem sprawiło mi to, że nie chciał się włączyć. Powód był tak banalny, że dziwię się programistom, że nie mogli tego załatwić inaczej. Otóż locale mam na laptopie ustawione na pl_PL, a umtsmon nie ma takiej wersji językowej. Ot cała filozofia. Szkoda tylko, że zamiast ładować angielską wersję, program się posypał. Rozwiązanie – ‘export LANG=en_EN’.

Gdy już mogłem zobaczyć okienko zdziwiło mnie, że prawie od razu widać było siłę sygnału itd. Było troszkę problemów z ustanowieniem połączenia, ale chwila grzebania w opcjach dała rezultat. Przede wszystkim trzeba było zaznaczyć opcję ‘no auth’ i odznaczyć ‘default route..’. Po ustawieniu tego okazało się, że (podobnie jak w przypadku wvdial) muszę ręcznie stworzyć interfejs ppp, wykonując to samo polecenie.

Po tych zabiegach wszystko zaczęło śmigać. umtsmon ma jeszcze jedną zaletę – dostęp do SIM, chociaż nie wiem w jakim zakresie. Nie udało mi się nawet odczytać smsa, którego otrzymałem, a później po prostu go wyłączyłem. Nie spodobało mi się to, że nie minimalizuje się do traya, oraz fakt, że musiałem go odpalać z roota, tak aby miał dostęp do modemu.

Mini podsumowanie

W moim przypadku padł wybór na wvdial. Jest prosty, skuteczny i tyle :) Muszę jeszcze wykombinować żeby podpiąć odpowiednie zdarzenia do udev’a, tak żeby mój magiczny skrypt sam się wykonywał. Gdzieś mam regułkę odpowiedzialną za to, niestety po wpięciu do niej tego skryptu nic się nie działo. Poza tym można by było za pośrednictwem tegoż udev’a zrobić rozłączanie z internetem, zaraz po wyjęciu modemu.

Dodam, że nie testowałem tego rozwiązania na innych systemach, także nie mam pewności czy tam będzie działało.

Niżej załączam konfigurację do wvdial (ps nic w nim się nie zmienia, nie podaje haseł etc. Możliwe, że podziała również w sieciach Plus, ale gwarancji nie daję), oraz skrypt odpalający neta.

wvdial.conf

[Dialer Defaults]
Phone = *99#
Username = "blank"
Password = "blank"
Stupid Mode = 1
Dial Command = ATD

[Dialer hsdpa]
Modem = /dev/ttyUSB0
Baud = 460800
Init2 = ATZ
Init3 = ATQ0 V1 E1 S0=0 &C1 &D2 +FCLASS=0
ISDN = 0
Modem Type = Analog Modem

play.sh

#!/bin/bash
case $1 in
  "disconnect") sudo kill `pidof wvdial` ;;
  *)
	if [ ! -e /dev/ppp ]; then
		mknod /dev/ppp c 108 0
	fi;
 	sudo wvdial hsdpa > /dev/null 2>&1 &
 ;;
esac

PG starcie drugie, ostateczne

Dzisiaj dopełniłem ostatnich formalności. W dzień moich dwudziestych urodzin, zamiast świętować wybiorę się na zajęcia. Jeśli tym razem coś nie wypali to raczej nie będę wracał na Politechnikę Gdańską.

No i mam neta w Play’u :)

Tym razem obeszło się bez siedmiogodzinnego siedzenie i zastanawiania się jak to odpalić pod Linuksem. Żałuję, że od samego początku nie miałem zainstalowanego programu wvdial, ale w wypadku Huawei e169 podziałał również umtsmon (chociaż w tym drugim musiałem chwilkę w opcjach grzebać i ponadto ręcznie ustawiać zmienna LANG, bo inaczej ani rusz). Aktualnie necior śmiga, nie narzekam. Wydaje mi się jednak, że te 5GB coś szybko zużyję..

Pochwalmy się jacy to fajni jesteśmy.

Przed chwilą dostałem od znajomego wiadomość na Jabberze: ‘Wygrałem windows vista ultimate’ i tyle. Zero późniejszego odzewu, wcześniej to od kilku miesięcy się nie odzywał. Ludzie czasami bywają naprawdę próżni/płytcy.

Ps. odpisałem mu jedynie, że mnie to nie rusza to później odpisał, że go i owszem, bo będzie mógł to sprzedać na allegro.

czas zapier#%#la

Wpis sponsoruje dawny komentarz Kovala :)

Dzisiaj przeczytałem bardzo fajny artykuł w magazynie Focus – ‘Cywilizacja niecierpliwości’. Artykuł dał trochę do myślenia, jednak jak się nie zastanowić to łatwo można dojść do podobnych wniosków. My, jako cywilizacja, sami się wpędzamy w ciągłe gonienie w tą i z powrotem, ale tak naprawdę to nie wiadomo po co. Ciągle szybko, bo jak się zwolni to coś złego się wydarzy.

Z mojej strony do tego procederu jest niesamowita niechęć. Zawsze byłem powolnym człowiekiem, lubię robić rzeczy bez zbędnego stresu. Obiady też jem najwolniej z całej rodzinki, bo w sumie to po co mam się spieszyć? Nawet fast-food’a z McDonalda zjem sobie powolutku, kiedy inni to wepchną to w siebie i szybko znikają. Niestety najgorsze jest to, że przez to, że wszystkim ciągle wszędzie śpieszy się ja sam muszę za innymi gonić. Szkoda, naprawdę szkoda.

Myślę, że najlepiej całość obrazuje ten fragment tekstu z artykułu:

Oczekiwanie przestało być przyjemne. Nawet w czasie wakacji liczy się to, by dotrzeć na miejsce jak najszybciej i wypocząć jak najintensywniej. Pamiątki to setki cyfrowych zdjęć, na których oglądanie nie mam potem czasu.

BTW, czy zauważyliście, że ostatnio coraz więcej osób (nawet starszych) ‘jedzie’ na dopalaczach w stylu RedBull ?

Spełniając wszystkich oczekiwania

Niestety temat, o którym nie chcę mówić powrócił. Mowa o moich nieszczęsnych studiach, o których to nie chcę rozmawiać z własną rodziną. Niestety po raz kolejny czuję się porównywany do własnego rodzeństwa i stawiany do wyścigu szczurów, w którym nie chcę uczestniczyć. Od początku wiedziałem, że wrócę na studia (po tym jak zrezygnowałem), ale nie byłem do końca pewien gdzie. Oczywiście opcją była moja znienawidzona PG, ale tym razem w trybie zaocznym (nie chcę rezygnować z dotychczasowej pracy). Ok, plan był, możliwości finansowe jako tako też. Znałem przedział cenowy za semestr, okazało się, że źle go znałem. O cenach mówił mi znajomy, który aktualnie siedzi na którymś roku zaocznych studiów na PG. Okazało się, że do jego kwoty muszę dodać ~400zł, także już za dużo jak dla mnie.

Mogłem pokazać panom z PG środkowy palec, ale tego nie zrobię. Okazuje się, że moja rodzinka, tak chce mnie wspomóc, że jedyną opcją jest politechnika, bo inne uczelnie nie. Plus taki, że finansowo mnie wspomogą. Minus taki, że znowu jestem pod kloszem, a moje zdanie specjalnie się nie liczy. Chyba mam być spełnieniem oczekiwań rodziców, oraz godnym naśladowcą własnego rodzeństwa. Niestety problem jest taki, że nikt z nich nie chce zrozumieć, że moja chęć do kontynuowania nauki skończyła się wraz z rezygnacją ze studiów. Może to przez lenistwo, ale i tak jestem zdania, że to co się na nich nauczę nie przyda w tym co będę chciał robić.

Jest jeden problem – papier, który ponoć zapewni mi dobrobyt, szczęście i masę innych bajeranckich rzeczy (w tym stadko pięknych kobiet). Jakoś nie jestem przekonany do jego znaczenia. Tym bardziej, że uczelnie do zawodu słabo przygotowują (ostatnio masa artykułów w lokalnym Metrze na ten temat).

Trochę zbaczając z tematu jest jeszcze jedna rzecz, która odrzuca mnie jako studenta od państwowych uczelni. Jest nim przede wszystkim sposób w jaki traktuje się ludzi. To ja muszę płacić tym wapniakom z mojej pensji, a oni nie potrafią się nawet dostosować do prostych wymogów osób które pracują. Pan wielki pełnomocnik do studiów zaocznych przyjmuje tylko w jeden dzień tygodnia, dodatkowo przez godzinę i w godzinach pracy. To nic, że w kolejce czekałem dobre 40minut, gdy pan nagle zwołuje grupę innych studentów, żeby pozaliczali jakieś programy. Później z łaski swej podchodzi do kolejki i pyta się w jakiej sprawie.. Moja sprawa ograniczyła się do złożenia jednego podpisu ze strony tego pana i komentarza w stylu ‘niech pan się lepiej więcej nie przenosi’. Że co kurwa ? Co go to obchodzi, przecież kolo jedynie dał podpis to wszystko. Rozumiem gdyby musiał poświęcić godzinę na mój przypadek, ale zgadnijcie co? Tak nie było! Przeczytał moje podanie, obejrzał indeks dał podpis i tyle. Też mi kurna wysiłek. Naprawdę jestem rozgoryczony tym jak się traktuje ludzi w państwowych uczelniach. Dlatego właśnie skłaniałem na uczelnie prywatne, gdzie owe traktowanie jest pewnie lepsze. Póki co zostanę na tej PG. Najwyżej pójdę sobie w pizdu, pewnie i tak nikt się tym faktem nie przejmie.

Dobra, ponarzekałem, minęło mi. Czasami człowiek musi się wygadać. Wiem, że to co napisałem może wydawać się irracjonalne, ale tak się właśnie czuję. Czuję się totalnie zagubiony, praktycznie bez własnego ‘ja’, natomiast pełen ‘ja’ innych osób, które sporo oczekują ode mnie.

Nowy House!

Dla tych co jeszcze nie wiedzą, wczoraj miała miejsce premiera 5 sezonu House’a. W odpowiednich miejscach już dostępne :)

Gdybym miał mieć tatuaż..

Oglądam sobie czasami na Travel taki program ‘Miami Ink’. Tak się głowiłem nad tym gdzie chciałbym mieć taki tatuaż i jaki, jeśli w ogóle. Przyszło mi do głowy, że wnętrze lewej dłoni, a na nim biały znak – Pentagram Biały. Wnętrze dłoni dlatego, że w sumie nie byłby tak widoczny, poza tym wiadomo, że wiele ludzików myli ten symbol ze złym panem szatanem i niekoniecznie chciałbym paradować przed nimi z tym symbolem na glacy :)