Mokro oj mokro w kolejkach SKM

Zawsze byłem przekonany, że mokra podłoga przy wejściu do SKMki (od wewnątrz) to jest efekt mokrych butów (bo np padało). Dzisiaj po tym, gdy zobaczyłem faceta, który w czasie jazdy jakby nigdy nic szczał na te drzwi zmieniłem zdanie.

21 Responses to “Mokro oj mokro w kolejkach SKM”

  1. geekr October 16, 2008 at 9:50 am #

    ta, albo siedzi taki na końcu w autobusie i szcza w gacie… on wychodzi, smród zostaje ;/

  2. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    Najlepsze jest to, że koleś w ogóle się nie zataczał, z czego wnioskuję, ze był trzeźwy..

  3. geekr October 16, 2008 at 9:50 am #

    no wiesz, po dwóch piwach też się chce szczać, a być pijanym po nich niekoniecznie :P

  4. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    no w sumie racja ;]

  5. adas October 16, 2008 at 9:50 am #

    A zwróciłeś mu uwagę? Zgłosiłeś kierownikowi pociagu itp?

  6. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    adas: nie. Koleś i tak by mnie olał, a ja bym nie zdąrzył dojść do kierownika.

  7. geekr October 16, 2008 at 9:50 am #

    @radmen: konduktor, czy szczający koleś? :D

  8. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    He, to drugie ;p

  9. wikiyu October 16, 2008 at 9:50 am #

    Zaraz… SKM to te kolejki w 3M w których kible są na stałe pozamykane? ;-)

  10. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    wikiyu: tak, ale czasami te drzwi same sie otwieraja ;]

  11. wikiyu October 16, 2008 at 9:50 am #

    same? same to nawet dzieci sie nie rodzą.

  12. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    wikiyu: no w czasie jazdy, raz sa otwarte, a po chwili sie zamykaja i cykl sie powtarza :) Pewnie ktos niemily to psuje, z drugiej strony natura silne potrzeby miewa

  13. Bartini October 16, 2008 at 9:50 am #

    Jakbyś mu sprzedał solidnego kopa w plery podczas sikania, to nawet nie zdążyłby ci czegokolwiek zrobić.

  14. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    Tia, ale to działa w dwie strony. Pozniej mnie by sie moglo dostac, a raczej na to nie bylbym przygotowany.

  15. Bartini October 16, 2008 at 9:50 am #

    Bez przesady, zawsze można zwiać do kierownika pociągu, a poza tym – koleś z oszczanymi spodniami i ch..m na wierzchu raczej średnio byłby w stanie cię gonić.

  16. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    Bartini: pewnie masz racje. Gorzej z tym, ze jakos nie naleze do ludzi co w taki sposob dzialaja. Podobnie jak Adas wspomnial, to ja pewnie bym mu nic nie wygarnal, bo jakis taki jestem. Wprawdzie zycie w miescie sprawia, ze jeszcze troche i chyba zaczne tak robic ..

  17. adas October 16, 2008 at 9:50 am #

    Ale jak takiemu nie zwrócisz uwagi to bedzie dalej lał a ty będziesz miał dzięki temu mniej przyjemną podróż… A takie zwrócenie uwagi moze w tym wypadku nic nie da, ale moze ktos zobaczy i kiedys indziej sam zwroci taka uwage. Ja tez nie jestem jakos wygadany, ale pare razy jak jakis koles zaczyna palic na przystanku i mu zwracam uwage to po mojej stronie staja starsze panie i od razu koles ucieka ;) Same by nie zwrocily uwagi, ale jak już kto zaczął to im łatwiej (mi wtedy też ;) )

  18. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    adas: tak masz racje. Jak wspomnialem, powoli zycie w miescie daje mi sie we znaki i nie zdziwie sie jak za jakis czas bede sie na takiee osoby jebal..

  19. adas October 16, 2008 at 9:50 am #

    Ale to nie trzeba od razu ich „j***”. Wystarczy zwrócić uwagę jakimś normalnym językiem. A jeszcze lepiej jakimiś słowami „Przepraszam ale dlaczego pan w tym elektrycznym zespole trakcyjnym załatwia swoją potrzebę fizjologiczną? Czy nie mógł by pan zaprzestać?” Wtedy koleś nie będzie wiedział co odpowiedzieć – no bo jakim językiem? ;)

  20. radmen October 16, 2008 at 9:50 am #

    ja mysle, ze uslyszalbym wujka staszka mistrza cietej riposty ;]

  21. adas October 16, 2008 at 9:50 am #

    E tam ;)