Pasterka party

Tak wiem, że to już jest po fakcie, ale mimo wszystko chcę o tym napisać. Jakoś w pierwsze święto była mowa w TV (bodajże “Fakty” TVN) o czymś takim jak “pasterka party”. Kiedy obejrzałem cały materiał to po prostu szczęka mi opadła. Młodzi wolą iść na bibę, bo nie potrafią znieść spotkań z rodziną (czy coś w ten deseń), tudzież to jest nudne.

Ja, jako świąteczny konserwatysta, pytam się ‘o sso chozzi?’. Toś kurna ludziom raz na rok ciężko się spotkać w gronie rodzinnym i wolą iść na imprezę? Gnojki przez cały rok zapewne imprezują do bólu, a w jedno święto nie potrafią wytrzymać z własną rodzinką. Rozumiem, że rodziny się nie wybiera, ale żeby aż tak od niej uciekać ?

Dla mnie te święta były o tyle wyjątkowe, że spotkałem się z rodziną po jakiś 3 miesiącach (wcześniej nie było jak – praca, studia). Pomimo wszelkich spięć i nerwów związanych z dopięciem wszystkiego na ostatni guzik naprawdę było warto. Nie wyobrażam sobie, że w tak ważny czas wybierać się na imprezy bo lepiej piwo z kumplami wypić niż z rodziną..

13 Responses to “Pasterka party”

  1. coldpeer December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Nie rozumiem, co jest złego w wyjściu na piwo o 1 w nocy, kiedy w domu i tak już wszyscy śpią?

  2. radmen December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Kto śpi, ten śpi. Poza tym powiedz, naprawdę jest ciężko wytrzymać bez imprezy i w takie święta się pchać ? Może nie ma w tym nic złego, ale jak napisałem mam dość konserwatywny pogląd na tą sprawę i po prostu dla mnie to jest absurd. Czy dla młodych liczy się tylko zabawa ? Strasznie mnie wkurzyły komentarze osób, które postanowiły się wypowiedzieć dla TV, po prostu strasznie żenujące.

  3. Gutek December 27, 2008 at 12:02 pm #

    A może oni po prostu nie obchodzą świąt?

  4. Brzusio December 27, 2008 at 12:02 pm #

    To jest twoje zdanie, ale inni mają inne. Nie musisz tego rozumieć. Ja sam wolę siedzieć w domu niż latać na imprezy, ale zupełnie mi nie przeszkadza że inni sobie lecą na taką „pasterkę party” bo co to komu szkodzi? Chcą to lecą, nie każdy musi mieć takie podejście do świąt jakie ty masz.

  5. radmen December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Gutek: może, ale sami wypowiadali się, że nie chcą siedzieć z rodziną bo to ich męczy. Ja bym to rozumiał, tak że obchodzą te święta. Brzusio: a czy ja im coś narzucam, rozkazuję? Wyrażam jedynie swoje zdanie, a nie ewangelizuję ich.

  6. Brzusio December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Wybacz, ale brzmiałeś jak byś chciał (gdybyś mógł) zmusić ich wszystkich do spędzania świąt tak jak ty uważasz za słuszne :P

  7. Gutek December 27, 2008 at 12:02 pm #

    radmen: to wybacz, nie znałem sytuacji

  8. radmen December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Brzusio: niee. To jest ich sprawa, jednakże nie chciałbym żeby taki numer wywinał by mi ktoś z rodziny. Później poszukam na YT stosownego materiału (mam nadzieje ze gdzies tam jest)

  9. Brzusio December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Ale czemu odbierasz to jako wywinięcie numeru? :P Jak ktoś nie chciał by zemną spędzać świąt to ja w życiu nie chciał bym żeby je zemną spędzał. Bo co fajnego w osobie psującej atmosferę w stylu „siedzę tu bo muszę”. Jak chce iść to niech idzie, jego sprawa, najwyżej prezentów nie dostanie :P

  10. Radek December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Ja inaczej zrozumiałem ten materiał. Po prostu ci ludzie zamiast iść na zwykłą pasterkę wolą iść do klubu. Spotkanie świąteczne wtedy się już kończy, więc moim zdaniem to nie jest przedkładanie zabawy nad rodzinę. Sam też poszedłem na pasterkę (tyle, że do kościoła) – czy to znaczy, że uciekam od rodziny? I tak o tej godzinie nikogo z gości nie ma w domu.

  11. Krystek December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Tu, o.

  12. radmen December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Radek: mnie najbardziej wpieniło to, w jaki sposób ludzie tłumaczą wybór takiej imprezy. Generalnie ja sam w tym roku byłem pierwszy raz na pasterce w kosciele, bo tak to nigdy nie chodziłem. Z drugiej strony ta koscielna pasterka to juz zakorzeniona polska tradycja..

  13. Aciddrinker December 27, 2008 at 12:02 pm #

    Zgadzam się z autorem. Święta to czas, który powinien być spędzony z rodziną. Tradycyjnie.