Archive | January, 2009

Palikot szaleje, a kryzyz nas zabija

Jak wiadomo poseł Palikot na swoim blogu zrobił ciekawą relację z konwentu PiSu. Jedni mówią, że prawda inni (szczególnie z otoczenia PiSu), że nie. Oczywiście nie mógł się przecisnąć przez bramki itd, ale jak sam Palikot napisał – jedni pożyczali drugim swoje identyfikatory aby wejść.

Najbardziej rozbawiła mnie wypowiedź posła Cymańskiego, który nawet przy tej okazji musiał wpakować w tarapaty bogu winny (w tej sytuacji) ‘kryzys’.

W opinii posła PiS, Tusk pozwala na harce Palikotowi, a powinien mu powiedzieć: – Janusz, daj sobie spokój, Teraz jest kryzys. Przestań bluźnić.

Ów kryzys nas zniszczy. Nawet za sto lat będą dzieci straszyć kryzysem, który nadciągnie i zjednoczy wszystkich we wspaniałej walce nie z kim innym jak z owym biednym kryzysem..

Więcej o wyczynach Palikota w artykule na onecie.

Obejrzane – Underworld: bunt Lykanów

Tytuł jak dla mnie najbardziej ciekawy, jednakże to powinna być część pierwsza, a nie trzecia! Byłem przekonany, że po raz kolejny ujrzę losy ślicznej pani i jej mieszańca. Zamiast tego cofamy się czasami to zalążka odwiecznej walki pomiędzy Lykanami, a klanem wampirów.

Nie powiem, że to było złe. Autorzy postarali się. Największe brawa za rolę Sonji, a konkretnie za to, że udało im się znaleźć aktorkę łudząco podobną do Kate Beckinsale. Dzięki temu wspaniale dopasowali się do tego o czym była mowa w pierwszej części (Victor pozostawił Selene przy życiu, bo córkę mu przypominała).

Całość, fajna, spójna (co rzadko się zdarza w takich sytuacjach) i ciekawa. Wprawdzie na początku miałem wielkiego zonka (jak wspomniałem spodziewałem się czegoś z “aktualnych” czasów), ale mimo tego film mi się podobał.

Przy tej okazji chciałbym pozdrowić anonimowego metala, który był strasznie gadatliwy i nudniejsze wstawki urozmaicał krótkimi wymianami zdań :)

Obejrzane – Dzień w którym zatrzymała się ziemia

Takie troszkę to nijakie wyszło. Zagłada jest, neoNeo też jest (z resztą gra całkiem nieźle swoją rolę), ale nie jestem zdania, że warto iść na to do kina. Poza moimi narzekaniami jest jeden dość ciekawy wniosek:

Film z przesłaniem, ale odbiorców brak.

O.

Szyfrowanie /home ?

Braci joggerowa, zwracam się do Was z pytaniem. Czy jest sposób na zaszyfrowanie TrueCryptem partycji z /home tak żeby nie tracić znajdujących się na niej danych ? Chciałbym w jakiś, prawie, bezbolesny sposób zaszyfrować /home’a ale bez utraty tego co tam jest ..

Dragonball the movie

Tak, mówimy o filmie, a nie animacji. Ogólnie skopano dobór aktorów, ale i tak wybiorę się na ten film do kina :)

Pomówmy o prototypowaniu

Pracując jako programista nie raz, nie dwa musiałem się zmierzyć z tym co klient ma na myśli. Niestety specyfikacja nie oddaje tego jak w rzeczywistości dane funkcjonalności mają się prezentować. Sprawia to sporo problemów. Przede wszystkim konieczność wprowadzania masy poprawek z tego względu, że wyobrażenie klienta było zupełnie inne od wizji programisty.

Jest pewna metoda, która może skutecznie pomóc w poprawieniu tworzenia aplikacji oraz uniknąć wprowadzania zbędnych (a czasami czasochłonnych) poprawek. Ów metoda to, wspomniane w tytule, prototypowanie.

Prototypy pozwalają urzeczywistnić wizję tego jak poszczególne funkcjonalności, a zarazem cała aplikacja mają wyglądać. Pozwalają klientowi w początkowej fazie na ustawienie wszystkiego zgodnie z tym jak chce, a w późniejszych etapach ułatwiają stworzenie serwisu.

Miałem okazję tworzyć serwis zgodnie z wytycznymi dostarczonymi w prototypie. Muszę przyznać, że dostarczony prototyp okazał się niesamowicie pomocny i zdecydowanie przyspieszył stworzenie aplikacji z bardzo prostego powodu – uniknięcia zbędnych pytań oraz tworzenia kolejnych poprawek.

Skoro prototypy są przydatne to jakie są sposoby na ich tworzenie ? Otóż metod jest kilka, każda różni się diametralnie od innej. Każda ma jakieś zalety, ale również wady, którym postaramy się przyjrzeć.

PowerPoint – wykorzystanie prezentacji

Jest to sposób, który był również wykorzystywany w mojej firmie. Polega on na tym, że szkielet serwisu jest tworzony w aplikacji do tworzenia prezentacji. Trzeba przyznać, że dziwne zastosowanie, ale skuteczne. Okazuje się, że sporo osób do prototypowania wykorzystuje tą metodę.

Można się domyślić jak może wyglądać proces tworzenia prototypu w takiej aplikacji. Mimo swojej pozornej prostoty i łatwości taka metoda ma sporą wadę – za każdym razem trzeba wysyłać wynikowy plik do klienta, żeby mógł sobie obejrzeć całość. Co więcej, jeśli na prototyp trzeba nanieść poprawki to cały cykl trzeba powtórzyć.

Kartka – the traditional way

Sposób, który IMHO jest najzabawniejszy. Cały prototyp jest szkicowany na kartce (kartkach) papieru. Nie wiem czy muszę tłumaczyć jak ten sposób wydaje się być śmieszny z wielu względów. Najdrobniejszy błąd w prototypie wymaga stworzenia go od nowa. Poza tym problemem jest przesłanie takiego prototypu do klienta.

Co ciekawe znana firma Corel swego czasu tworzyła prototypy na papierze, które później były wykorzystywane do testów usability. Na YouTube można znaleźć film prezentujący taki test. Myślę, że po obejrzeniu tego filmu nie będzie trzeba wymieniać wad.

JustProto.com – nowe podejście do prototypowania!

Jestem dumny z tego, że mogę przedstawić na moim blogu produkt, w którego tworzeniu również miałem okazję uczestniczyć. Mowa o JustProto, serwisie umożliwiającym tworzenie prototypów online.

Jakie są zalety naszego rozwiązania? Przede wszystkim jest to prostota. Wszystko staraliśmy się zrobić prosto ze względu na to, że nie chcemy uczyć użytkowników obsługi naszej aplikacji. Wszystko ma być intuicyjne dzięki czemu nie będziecie tracili czasu na poznawanie nowego środowiska.

Co więcej? Prototypy tworzone w JustProto są interaktywne. Oznacza to, że można stworzyć dynamiczny prototyp z odnośnikami prowadzącymi na kolejne podstrony.

Ze względu na to, że wszystko jest online prototyp jest dostępny z każdego miejsca, bez konieczności instalowania dodatkowych aplikacji.

Jedną z najważniejszych zalet jest generowanie wersji online prototypu, dzięki czemu wystarczy klientowi dostarczyć odpowiedni link a ten będzie mógł na bieżąco oglądać zmiany robione w prototypie – wystarczy F5 :)

Opinie innych użytkowników nt. JustProto

Zaproszenia

JustProto pozwala na skorzystanie z darmowej 30 dniowej wersji trial. Jednakże jeśli wydaje się to dla Ciebie za mało to wystarczy się zgłosić do mnie po kupon z promocyjnym kodem, który wydłuża wersję testową do 60 dni.

Jeśli jesteś zainteresowany tworzeniem prototypów to serdecznie zapraszam :)

Moje podsumowanie roku 2008

W końcu udało mi się znaleźć odpowiednią chwilę na napisanie tego podsumowania. Powodów jest kilka. Pierwszy i najważniejszy to fakt, że właśnie otrzymałem z serwisu swojego laptopa i nareszcie mam fizyczną możliwość napisania tej notki. Zazwyczaj to pisałem krótkie notki z biura, albo od znajomych, ale jak można się domyślić z tego powodu ciężko było napisać coś dłuższego.


Ogólnie, wg miesięcy

Styczeń

Styczeń rozpoczął się dla mnie pierwszą sesją, która okazała się kompletną porażką. Była to porażka ze względu na mój stan, oraz myśli jakie wtedy przechodziły przez moją głowę. Studia dzienne połączone z sesją, zakończyły się tragicznie, wraz z końcówką rodem z filmów emo. Mój stan psychiczny był fatalny co spowodowało stany depresyjne.

Luty

Sądząc po notkach z lutego niewiele ciekawych rzeczy się działo. Poza drobną frustracją związaną z kolejną walką z WiFi nie było nic ciekawszego. Nachodziły mnie refleksje, że wszystko zapierdziela, a czasami mam problem z nadążaniem za tym wszystkim.

Do ważniejszych rzeczy w tym miesiącu należało odkrycie całej prawdy o szatanie :)

Marzec

Już na początku miesiąca moment przełomowy – zrezygnowałem ze studiów. Lukę wolnego czasu szybko zapełniłem jako programista w firmie DeSmart, w której pracuję do dziś. Z perspektywy czasu uważam, że to był dobry wybór. Dalsze ciągnięcie na siłę studiów nie miało sensu. Nie miałem ochoty poświęcać mojego czasu na naukę, a zwłaszcza na nadrabianie zaległości i poprawki. Tak, mogę przyznać, że w tej kwestii poniosłem porażkę, którą z resztą określiłem już w ten czas mianem “epic fail”.

W marcu zaczęła się ogólnoświatowa jazda związana z Tybetem. Całość skończyła się dokładnie tak jak się tego spodziewałem – koniec Igrzysk, koniec problemu Tybetu (a żeby być konkretnym – odsunięcie go w niepamięć).

Dodam jeszcze, że do dnia dzisiejszego mam magiczny zestaw emo, który pewnego dnia zamierzam wykorzystać :) .

Kwiecień

Początek tego miesiąca rozpoczęło sławetne święto Prima Aprilis, które ogólnie ssało grubo szytymi kawałami. Jedynie dżołk, który zrobiono mi w pracy uważam za naprawdę udany tego dnia. Na następny raz postaram się nie zapomnieć o tym dniu i być czujnym w pracy :)

W tym miesiącu wzmocniłem moją naukę Python’a, która była na początku całkiem owocna. Niestety później chęci/czas minęły i póki co trzeba sporo zaczynać od nowa. Motywacja jakaś jest, bo ze wszystkich magicznych w miarę nowych języków programowania ten wydaje się zdecydowanie ciekawszy.

Maj

Zacząłem zauważać, że robię się taki jakiś miastowy pseudo leń. Życie w mieście daje się we znaki, coraz bardziej brakuje mi ciszy i wiejskiego spokoju. Jeszcze jakiś czas i na pewno wrócę do miejsca gdzie się wychowałem. Nie zamierzam być miastowym do końca mojego życia.

Czerwiec

Czerwiec jest strasznie ubogi w notki, niestety zaczyna się okres coraz rzadszego pisania, poniekąd spowodowany awarią laptopa. Do najważniejszych myśli można zaliczyć pewien cytat, oraz powolnie rosnąca fala frustracji wywołana przez serwis Nasza-Klasa i jej użyszkodników.

Lipiec

W lipcu nic ciekawego poza wyborem funduszu emerytalnego i rozterkami, które wraz z nim przyszły. Do tego można dołączyć standardowe narzekanie, oraz dalsze nauki poznawcze szatana :)

Sierpień

Poza scenką rodzajową ratowania pijaczka oraz kolejną wojną (tym razem w Gruzji) nic ciekawego.

Wrzesień

Kolejne rozterki natury filozoficzno-życiowej. Poza dziwną pustką, kolejne drobne załamania (jeśli w ogóle można to tak nazwać) związane z prostym problemem – brakiem własnego zdania w pewnych kwestiach.

Poza tym mój wielki come-back na PG. Ostatni. Jeśli coś nie wypali nie wrócę na tą uczelnię. Możliwe, że w ogóle nie pójdę na żadną. Nie ma co się teraz nad tym zastanawiać.

Z rzeczy drobnych – miłe odkrycie – “Armin van Buuren ft Sharon den Adel – In and Out of Love“.

Październik

Zamykam bloga! A tak na poważnie to ciąg dalszych moich problemów z laptopem. Szkoda, że nie zdecydowałem się go wcześniej odesłać. Właśnie w tym miesiącu zaczęła postępować powolna agonia, zakończona zgonem w grudniu.

Niestety z w/w powodu nie napisałem zbyt wiele. No dobra, w sumie to niczego nie napisałem. Jeśli jednak jesteś zainteresowany tym jak wygląda moje biurko w pracy to masz okazję.

Listopad

Odezwał się we mnie duch społeczny. Poza tym kolejne rozterki natury filozoficzno-dołująco-życiowej..

Grudzień

Miesiąc gonienia za wszystkim. To prezenty, to problemy z mieszkaniem. Wyprowadziłem się z jednego, wpakowałem się do innego. Niestety nie poszło gładko, bo zanim to mieszkanie znalazłem sporo trzeba było się nakombinować..

Muzycznie/filmowo

Muzycznie

Tutaj wszystko w jednej kupie wypiszę, bo to raczej skrawki tego co chciałbym napisać. Z odkryć muzycznych chciałbym wspomnieć o polskim zespole Hey, oraz zupełnie niepolskim After Forever. Te dwa zespoły sprawiły, że z ich powodu opadła mi na jakiś czas szczęka. Jeszcze zdarza mi się zbierać jej resztki..

Z takich kolejnych odkryć, ale niekoniecznie powalających można nadmienić zespół Czesław Śpiewa, Epica.

Nareszcie doczekałem się wydania albumów solowych członków SOADa – Scars On Broadway, oraz Elect The Dead. Obie płyty zrobiły na mnie wrażenie, jednakże czekam na kolejny album SOADa. Nie daję wiary pogłoskom, że to koniec, pewnie wrócą i pokażą, że potrafią grać zgodnie z ich stylem.

Filmowo

W tym roku objerzałem sporo przeróżnej mangi. Aż ciężko mi wymienić tytuły, bo musiałbym ponownie przekopać całego bloga. Obejrzało się też sporo nowych, ciekawych mniej lub bardziej filmów. Część warto było obejrzeć inną część nie.

W końcu udało mi się obejrzeć wszystkie trzy części Rambo, zwyczajowo zaczynając od końca.

Ogólne przemyślenia

Z perspektywy czasu patrzę nieco negatywnie na ten rok. Głównie z powodu moich wahań nastrojów, które bywały czasami strasznie przykre. Na szczęście z opresji ratowali mnie zaufani ludzie, choć i na nich udało mi się czasami przejechać.

Nie będę pisał nic o moim udanym związku ze wspaniałą kobietą z prostej przyczyny – to jeszcze nie jest koniec także nie ma czego podsumowywać :)

Sporo się rozpisałem. Równie dobrze mógłbym rzucać tylko linkami, ale chciałem do paru pozycji coś dodać od siebie. Niestety to podsumowanie mogłoby być bardziej szczegółowe, ale parę rzeczy na to nie pozwoliło:

  • brak czasu
  • problemy z laptopem
  • luki w pamięci (dlatego wspomagałem się notkami z bloga)

To tyle. Jeśli doczytałeś(-aś) do końca to GRATULUJĘ

Internet w Orange mix ?

Po tym jak udało mi się odblokować mój telefon postanowiłem, że może skorzystam z jakiejś oferty Orange z dostępem do Internetu. Myślałem o wykupieniu jakiegoś pakietu (coś w rodzaju pakietów sms), ale na stronie Orange nie znalazłem żadnych konkretów. Bla bla bla orange freedom, gdzie za 5zł, mam jakieś dwa dni korzystania z Internetu ?

Chodzi mi o to, że za jakąś kwotę (powiedzmy, te 5zł) mam jakąś ilość danych, które mogę pobrać z free. Niestety strona Orange jest strasznie trudna do przekopania dlatego pytam się tutaj, czy ktoś zna jakąś opcję dla użytkowników Orange Mix ?

Przy okazji mam jeszcze jedno pytanie – jeśli mam włączony jakiś komunikator na telefonie to jakie może być mniej więcej zużycie transferu dziennie ? :)

Mam pytanko do użytkowników konsolowego odpowiednika Pidgina – Finch’a. Jak mogę skasować kogoś z listy znajomych? :)

Dodam, że szukałem po menu, sprawdzałem key-bindingi na głównym okienku (ALT + /) i nie znalazłem odpowiedniej opcji. Na mojej liście jest parę osób zbędnych, a nie mam jak ich wywalić.. :/

Pseudo prokurator

Były minister sprawiedliwości wyraził nadzieję, że obrona złoży w tej sprawie apelację. – Wyrok nie powinien być aż tak surowy, zmieniający życie i kwalifikujący oskarżonych jako przestępców. Dla ludzi, którzy nigdy nie łamali prawa i działali w określonych warunkach, kara więzienia jest niszcząca, dla ich przyszłego życia i najbliższych – powiedział Ziobro.

A o co się rozchodzi? O sprawę linczu we Włodowej. Szanowny pan prokurator-wannabe (tak, wiem że skończył aplikację i zdał egzamin) stwierdził, że ci co zabili faceta są tak naprawdę niewinni i powinni zostać ułaskawieni.

Rozumiem, że dla tych ludzi ukaranie faceta (którego pewnie nie przypadkiem zabili) było wymierzeniem kary, ale to nie zwalnia ich teraz z odpowiedzialności za morderstwo. Ziobro może sobie szczekać do woli, ale jeśli prezydent ułaskawi to ten precedens da jawne przyzwolenie na lincz, ponieważ jeśli będzie wykonany na kimś “strasznym” to winni nie poniosą odpowiedzialności za swoje czyny.

Więcej w artykule na gazeta.pl (i zapewne nie tylko tam).