Pseudo prokurator

Były minister sprawiedliwości wyraził nadzieję, że obrona złoży w tej sprawie apelację. – Wyrok nie powinien być aż tak surowy, zmieniający życie i kwalifikujący oskarżonych jako przestępców. Dla ludzi, którzy nigdy nie łamali prawa i działali w określonych warunkach, kara więzienia jest niszcząca, dla ich przyszłego życia i najbliższych – powiedział Ziobro.

A o co się rozchodzi? O sprawę linczu we Włodowej. Szanowny pan prokurator-wannabe (tak, wiem że skończył aplikację i zdał egzamin) stwierdził, że ci co zabili faceta są tak naprawdę niewinni i powinni zostać ułaskawieni.

Rozumiem, że dla tych ludzi ukaranie faceta (którego pewnie nie przypadkiem zabili) było wymierzeniem kary, ale to nie zwalnia ich teraz z odpowiedzialności za morderstwo. Ziobro może sobie szczekać do woli, ale jeśli prezydent ułaskawi to ten precedens da jawne przyzwolenie na lincz, ponieważ jeśli będzie wykonany na kimś “strasznym” to winni nie poniosą odpowiedzialności za swoje czyny.

Więcej w artykule na gazeta.pl (i zapewne nie tylko tam).

10 Responses to “Pseudo prokurator”

  1. puppy January 16, 2009 at 9:15 am #

    Wówczas sąsiedzi zaatakowali i zabili recydywistę Józefa C., który chodził po wsi z maczetą i groził ludziom. Mieszkańcy tłumaczyli, że zabili, ponieważ policja mimo ich próśb nie skierowała do wsi radiowozu.

    On chciał zabić niewiadomo ilu ludzi, niewinnych ludzi. Ludzie mają prawo się bronić, jeśli „państwo” im tej ochrony nie zapewnia. No ale cały proces to kolejny dowód na to, że sprawiedliwość jest tylko dla bandytów, nie dla pokrzywdzonych.
    Dlaczego państwo, w osobie bezimiennych urzędników i prokuratorów może karać, a osoby naprawdę pokrzywdzone – nie?

    Za to cytat Ziobry, szczególnie ostatnie zdanie – brak mi słów, jak sobie przypomnę akcje Ziobry.

  2. radmen January 16, 2009 at 9:15 am #

    Jak dla mnie niech se gada w najlepsze. Myślę, że w oczach normalnych ludzi jego pozycja spadnie. Natomiast jeśli preydent przyjmie te bzdury i ułaskawi winnych to straci resztki mojego szacunku.

  3. Krupier January 16, 2009 at 9:15 am #

    Z Ziobrem raczej się nie zgadzam, ale wczoraj dobrze powiedział.

    Mianowicie, że winę za to co się stało ponosi państwo, które mimo interwencji ludzi nie wywiązało się ze swojego zadania. Dlatego nie można skazywać ludzi za błąd państwa. Co najwyżej wyrokami w zawieszeniu.

    radmen: w takim razie Kwaśniewski też nie zasługuje na szacunek bo ułaskawił Sikorę.

  4. radmen January 16, 2009 at 9:15 am #

    Krupier: napisałem ‘straci resztki’, czyli nie koniecznie, ze kazdy za podobne rzeczy traci cały szacunek. W jednej rzeczy się zgodzę, policja miała zasrany obowiązek zareagować, ale to i tak nie zwalnia ludzi z bezprawnego (jeśli czarna wizja się potwierdzi) zabijania ludzi. Od tego są stosowne instytucje i to one dbają o rzecz zwaną ‘prawem’. ‘Błąd państwa’ nie zmusza nikogo do zabijania.

  5. Krupier January 16, 2009 at 9:15 am #

    Zaiste jakby życie Twoje i Twoich bliskich było zagrożone to pewnie wysyłałbyś pisma do „odpowiednich instytucji”.

    A skoro straci „resztki” szacunku to znaczy, że już nie wiele ich zostało więc pewnie cały. ;]

  6. radmen January 16, 2009 at 9:15 am #

    Co do Kaczyńskiego to nie mam tego szacunku wiele. Pamiętaj, że obrona przed kimśnie polega na zabijaniu. Gdyby każdy bronił się w ten sposób to nie wielu z nas by przeżyło.

  7. geekr January 16, 2009 at 9:15 am #

    Ojć nie zgodzę się z Tobą. Ziobro powiedział jeszcze coś, czego Ty tutaj nie przytoczyłeś, a zrobił to Krupier:
    „winę za tę sprawę ponosi państwo i to ono powinno odpowiadać za to”
    Policja dała dupy na całej linii.

  8. radmen January 16, 2009 at 9:15 am #

    Geekr: tak dała. Nie zmienia to faktu, że Ci co dokonali linczu winni.

  9. geekr January 16, 2009 at 9:15 am #

    Owszem, zgodzę się. IMHO styknąłby wyrok w zawiasach.

  10. radmen January 16, 2009 at 9:15 am #

    Jak dla mnie nie (ale też nie jakiś super straszny). Zauważ teraz jakie znaczenie mają słowa Ziobry. IMHO (z resztą jak napisałem) dają przyzwolenie na lincz, kiedy kraj się nie wyrabia z czymś (czyli w dużej liczbie przypadków)