Poznałem sąsiadkę

Dzisiaj wracając do mieszkania, zaraz pod drzwiami miałem okazję (dopiero po 2 miesiącach) poznać sąsiadkę. Okazało się, że jest to strasznie energiczna starsza pani. Rozmowa (wprawdzie na korytarzu) była bardzo przyjemna.

Pani sąsiadka jest swoistą złotą rączką, która przy okazji uczestnictwa w kole turystycznym zwiedziła większość kraju. Podczas tej krótkiej rozmowy dowiedziałem się całkiem sporo, w tym, że ma poważne problemy ze wzrokiem (combo jaskry i zaćmy). Pomimo swojej choroby (praktycznie już nie widzi) cały czas jest pozytywnie nakręcona, a jedyną rzeczą która jej w tym przeszkadza jest to, że nie może za bardzo czytać.

Ta kobieta zdaje się być jedną z osób pokolenia powojennego, którego mało jakie rzeczy skutecznie unieruchomią. Podobna była moja babcia, nawet po zabiegu kiedy ledwo się trzymała nie mogła leżeć w łóżku i chciała koniecznie coś robić. Teraz takie coś wydaje się być rzadkością..

Pomyślałem sobie, że warto z takimi osobami mieć kontakt, móc porozmawiać. Można z takich rozmów wyciągnąć sporo, naprawdę ciekawych informacji.

4 Responses to “Poznałem sąsiadkę”

  1. Koval February 10, 2009 at 9:37 pm #

    a czy owa sąsiadka czyta twojego bloga?

    Grunt to pozytywne myślenie. A nie mogą jej zrobić zabiegu laserowego na zaćmę? chyba że czeka już w kolejce

  2. radmen February 10, 2009 at 9:37 pm #

    Koval: ze względu na jej chorobę to nie. Mówiła, że niedługo będzie miała zabieg, a jeśli jej się polepszy to na pewno usiądzie do kompa i będzie surfować :)

  3. Koval February 10, 2009 at 9:37 pm #

    znam takich jak ona. pewnie na Linuksie śmiga.

  4. radmen February 10, 2009 at 9:37 pm #

    Koval: nie wiem, ale raczej w to wątpię.