Szkolenie cz. 1

Dzisiaj, razem z resztą drużyny, wybraliśmy się na szkolenie pt. “Komunikacja interpersonalna w relacjach z klientem“. Powód, dla którego zdecydowaliśmy się na to pójść, to przede wszystkim dotacje z UE, normalnie koszta byłyby za wysokie i byśmy nie poszli.

Pierwszy dzień szkolenia był bardzo ciekawy. Sporo rzeczy, które warto wiedzieć, oraz sporo wniosków. Okazuje się, że wiele osób nie było, ale to nawet i dobrze. Dzięki temu nasz trener mógł lepiej się komunikować z każdym z nas, dzięki czemu jego wpływ był większy.

Jak wspomniałem wniosków nasunęło się kilka. Przede wszystkim jeden – ludzie nie rozumieją co oznacza termin “wyłączyć komórkę”. Najczęściej z ich strony czynność ta polega na wyciszeniu telefonu. Niby ok, ale dla nich wyciszenie telefonu to z kolei włączone wibracje, które potrafią skutecznie przeszkadzać, a co więcej irytować. Jednym z najważniejszych postulatów dzisiejszych rozmów jest neutralne podejście do klienta. Nie patrzymy na niego przez stereotypy. W trakcie rozmowy nie staramy się domyślać jaki jest. Skupiamy się na tym co mówi, nic więcej. Najważniejsze dla nas są jego przekazy werbalne i nie werbalne, a nie to kim jest.

Okazało się, że wiele osób miało z tym problem. Może i dobrze, bo dzięki ich pytaniom ja się dowiedziałem więcej. Najciekawszy był epizod z próbą wyciągnięcia od trenera informacji nt. rzeczy, którą namalował na kartce. Z gąszcza pytań powstał chaos, przez co Ci co pytali kompletnie zapomnieli o tym, o czym była dzisiaj mowa i starali się najbardziej prymitywnymi sposobami dowiedzieć co to takiego prowadzący namalował. Grupie zajęło to jakieś 30 (lub więcej) pytań. Później role się odwróciły. Prowadzącemu wystarczyło ok 5-7 pytań.

Jakie z tego wnioski? Ano przede wszystkim nie pytać bezsensu. Pytania musimy stawiać świadomie i nie w sposób zamknięty. Najlepiej pytania otwarte. Każde kolejne powinno zawężać obszar “poszukiwań”, dzięki czemu konsekwentnie, a przede wszystkim szybko poznalibyśmy właściwą odpowiedź.

Ciekaw jestem co będzie jutro. Mam nadzieję, że będzie równie ciekawie.

PS. dopiszę jeszcze cytat prowadzącego odnośnie tego szkolenia:

Aktualny kryzys jest najlepszym momentem na agresywne wbicie się w rynek. Co więcej warto inwestować w takie szkolenia, bo to jest teraz najlepszy moment na to.

2 Responses to “Szkolenie cz. 1”

  1. Trobin February 12, 2009 at 7:43 pm #

    Mnie osobiście irytuje sytuacja w której ktoś mi każe wyłączyć telefon, ponieważ uważam, że jego wyciszenie jest wystarczające (fakt, że niektóre modele mają głośniejsze wibracje od dzwonka – to swoją drogą).
    Odnośnie szkolenia – tego typu klimaty uwielbiam. Sam osobiście bym się wybrał na coś takiego ;) . Konkluzje ze spotkań jakbyś zamieszczał to byłbym wdzięczny :)

  2. blog radmena February 12, 2009 at 7:43 pm #

    Szkolenie cz. 2

    Właśnie wróciłem ze szkolenia, o którym pisałem już wcześniej. Jakie wrażenia? Dzisiaj niestety gorsze. Nastąpiło wiele barier komunikacyjnych, w dużej mierze z mojej własnej winy. Dlaczego ? Otóż taką barierą niekoniecznie jest nie[...]