Co tam u radmena piszczy

Minęło już trochę czasu kiedy cokolwiek napisałem. Chwilowy brak laptopa spowodował, że się z lekka odzwyczaiłem od pisania. Praca, studia i lenistwo miały dodatkowy wpływ na moje nie pisanie.

Przez ten czas parę rzeczy się zmieniło. W końcu ruszyła do przodu sprawa samochodu. Po wielu rozmowach, a nawet kłótniach, wybór padł na VW Polo czwartej generacji. Passat wydawał się być naprawdę świętnym wyborem, ale biorąc pod uwagę ilość gotówki doszedłem do wniosku (nie bez pomocy), że kupowanie auta starszego niż 10 lat nie jest najlepszym pomysłem. Stąd też Polo, sprowadzane i zdecydowanie młodsze. Maszyna już ruszyła, czekam teraz na wyniki jej działań. Sprowadzeniem samochodu zajmuje się ktoś z rodziny, także myślę, że nie muszę się przejmować tym czy dostanę bubla.

Razem z moją Ukochaną spróbowaliśmy przekonać jej rodziców do tego abyśmy zamieszkali razem. Niestety ambitny plan nie wypalił, a wątpliwe tłumaczenia teściów sprawiły, że poczułem się traktowany jak dziecko. Szkoda. Zwłaszcza, że już dziećmi nie jesteśmy i chcielibyśmy w paru kwestiach postawić na swoim.

Oczywiście możemy zrobić po swojemu i zamieszkać razem. Problem w tym, że teściowie mają dobry argument, argument siły – pieniądze. Niestety za moje wynagrodzenie nie będę w stanie utrzymać nas dwojga, a nie chciałbym zmuszać swojej kobiety do powrotu na studia zaoczne i proszenia o to, aby również gdzieś pracowała na nasze utrzymanie. Niestety z tego prostego powodu musimy poczekać.

Zmieniając temat wspomnę jeszcze o jednej rzeczy, mianowicie o moich emo włosach. Długi okres expienia skutkował tym, że już jestem w stanie związać z tyłu kudły. Wprawdzie jeszcze nie ma rewelacji, ale to dopiero początek :) Osobiście jestem zachwycony (ba nawet już pękła mi gumka :D ). Kudełki są na takim etapie, że spokojnie mogą poruszać się w nieładzie. Efekt jest równie fajny :)

Kudły radmena :D

Miło było coś napisać, w sumie takie (bardzo) skrótowe podsumowanie ostatniego, bliżej nieokreślonego, okresu. Ciągle coś się dzieje. Cały czas w główce są jakieś przemyślenia. Gorzej niestety z czasem, lub z jego wyegzekwowaniem. Obawiam się, że ponownie będę musiał się wysilić do bycia produktywnym poza godzinami pracy – a powinno być inaczej :P

3 Responses to “Co tam u radmena piszczy”

  1. RioT May 8, 2009 at 11:10 pm #

    Oj jak pękła, to za 9 miesięcy zamieszkacie razem ;D

  2. radmen May 8, 2009 at 11:10 pm #

    He gdyby pękła ta właściwa to bym nie pisał tego w tak radosny sposób :P

  3. sl3dziu May 8, 2009 at 11:10 pm #

    Ooo to widzę że nie tylko mi się zakola robią ^^