InfoShare – moje wrażenia

Z dniem dzisiejszym skończyła się dwudniowa konferencja InfoShare. Ogólne wrażenia dobre. Dzisiaj było zdecydowanie lepiej, niż wczoraj. W szczegóły nie będę się wdawał, bo już parę osób mnie wyręczyło z tego zadania. Chciałem natomiast wspomnieć o pewnej rzeczy, która wywołała nie małe oburzenie z mojej strony. Mam na myśli szanowną lożę szyderców z Blipa, którzy IMHO okazali się wyjątkowymi burakami. Mam na myśli ich zachowanie, które było conajmniej dziecinne.

Całość tyczy się wykładu nt. zarządzania czasem. Pani się dość mocno produkowała i mówiła nawet fajnie. Mimo to znaleźli się “spece”, którzy stwierdzili, że mówiła bzdury. Oczywiście mogli mieć rację, tylko zastanawiam się na jakiej podstawie do tego doszli, skoro przez większość czasu mieli nosy w laptopach i byli zajęci swoimi sprawami? Na blipie co chwila leciały szydery w kierunku prowadzącej, ale szanowni szydercy jakoś nie próbowali się wypowiadać. Jeden zwrócił jej uwagę, ale w momencie kiedy zaczynała odpowiadać znowu wpakował nos do swoich spraw.

Strasznie mnie to zirytowało. Zwłaszcza, że pytający ewidentnie zlał prowadzącą (ignorując jej odpowiedź), bo przecież gadała bzdury! Po przerwie mijałem jednego z szyderców (nota bene mój znajomy). Ten do mnie krzyczy, że takich bzdur to się już dawno nie nasłuchał. Ja mu jedynie odpowiedziałem tyle, że przecież on nawet jej nie słuchał bo cały czas miał nos w laptopie. Dorzuciłem mu jedynie, że nie ma czelności jej oceniać skoro nie skupiał swojej uwagi na tym co mówi. Z resztą jego opis na blipie – “Ta kobieta nie pozwala mi programować”, IMHO wyjaśnia wszystko…

Poza tym drobnym incydentem (ok, mnie nadal trzymają po tym nerwy), uważam że ogólnie było dobrze. Poziom nie był najlepszy, ale parę wykładów było wartych uwagi.

5 Responses to “InfoShare – moje wrażenia”

  1. Ivyl May 29, 2009 at 6:39 pm #

    Z naszej perspektywy to wyglądało nieco inaczej. Słuchaliśmy prowadzącej, posiadamy zdolność zwaną mikrozmianami uwagi. Wysłuchałem całej prezentacji (zresztą podczas innych, m.in. o wirtualizacji też używałem laptopa). Kobieta się starała, mówiła płynnie, ale co z tego skoro treść była najwyżej średnia? W internecie łatwo znaleźć dużo ciekawiej opracowany materiał i bardziej aktualny (podejrzewam, że prezentacja oparta o klasyczne podręczniki akademickie). Ba, gdzieś na początku liceum miałem ciekawszą prelekcję na ten temat! Ubik jest bardzo dobrze rozeznany w temacie i to Pani prowadząca raczej się przycinała albo w odpowiedzi mówiła na zupełnie inny temat. No cóż, jeśli ktoś się poczuł urażony/zniesmaczony to trudno, niektórzy mają taką naturę, że wytykają błędy albo szydzą. Buraki? Możliwe. Ja nie potrafię mówić, nie czuje się w niczym na tyle mocny by dawać prelekcje więc się nie wychylam – nie będzie trzeba ze mnie szydzić.

    (PS. przykład: pani opowiada o zasadzie 80/20 i ją zachwala, po czym Ubik jej mówi, że to przecież zasada Pareto. Miła pani na to, że o Pareto będzie za chwilę. Po chwili zaczęła mówić o Pareto nie wchodząc za bardzo w szczegóły i powiedziała, że ta zasada wręcz przeszkadza w organizacji czasu. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.)

  2. radmen May 29, 2009 at 6:39 pm #

    Ivyl: Pani mówiła najpierw o zasadzie 60/40. Ktoś wtedy napomknął, że to Pareto, a ona go sprostowała, że powie o Pareto dopiero za chwilę.

    Pani również mówiła, że przez selektywne słuchanie część umyka, może Tobie właśnie umknął ten fragment ? Nie ukrywam, że Wasze zachowanie w moich oczach było żenujące. Mam nadzieję, że za rok Ubik wystosuje odpowiedni wykład skoro jest taki dobry.

  3. Zal May 29, 2009 at 6:39 pm #

    Mnie nie było drugiego dnia oraz pod koniec pierwszego, ale… Najlepsze wrażenie wywarli na mnie admini z WP. Już pomijam ich wiedzę, czy też znajomość tematu. Oni po prostu wiedzieli, jak zainteresować publiczność, w jaki sposób mówić i jak się prezentować.

    Nie spodziewałem się, że „techniczni” mnie tak zaskoczą :]

  4. Matthew May 29, 2009 at 6:39 pm #

    Jak na mój gust to prowadząca ten wykład mówiła o 60/20/20 (ale co konkretnie to było to niestety nie powiem bo się trochę rozkojarzyłem… dwa dni konferencji, siedzenie po nocach i wstawanie z rana robi swoje ;) ), więc jak dla mnie to się nie pomyliła. Ale ja się w tej mierze nie znam. Fakt faktem jest, że nawet jak prowadzący gada głupoty nie należy mu przerywać. Lepiej po cichu wyjść jak się nie chce słuchać.

  5. radmen May 29, 2009 at 6:39 pm #

    Matthew: a mnie się wydaje, że można się było wciąć. Nie spodobało mi się jednak, że ten co się wciął nawet nie wysłuchał do końca tego co kobieta miała do powiedzenia. A później wyszły komentarze że gada bzdury. Nie lubie po prostu krzykaczy ignorantów, nawet jak mają rację. Trzeba było inaczej się zachować. A tak apropo 60/20/20 to właśnie byłą ta zasada 60/40 :) )