Festiwale filmów porno

Jak wiadomo jest masa filmowych festiwali, w tym festiwale filmów porno. To pierwsze wydaje się posiadać sens – jest fabuła, efekty, jest co oceniać. Natomiast co z tym drugim rodzajem filmów? Przecież tam też są wyłanianie najlepsze filmy roku. Wątpię żeby chodziło o fabułę, efekty pewnie też nie mają tutaj znaczenia. Poza tym one są przecież cholernie wtórne! W takim razie co decyduje, że jakiś pornos wygrywa?

Czyżby decydowała liczba penisów włożonych jednocześnie do waginy? A może zwycięża film, który ma najwyższy stosunek penisów względem spenetrowanych otworów?

Pominę tutaj całą otoczkę jaka towarzyszy takim festiwalom. Niemniej jednak jestem śmiertelnie ciekaw na jakiej podstawie wybierany jest najlepszy film porno roku..

14 Responses to “Festiwale filmów porno”

  1. harc June 12, 2009 at 5:54 pm #

    służę pomocą: festiwale te w większości wygrywa ten kto zapłaci więcej;

    http://www.lustfilms.com/blogEn/2008/11/07/i-will-never-receive-an-award-in-this-festival-again/

    (swoją drogą w zakresie porno polecam tą reżyserkę, porno nie musi być wtórne ani seksistowskie :] )

  2. Paweł Ciupak June 12, 2009 at 5:54 pm #

    …czy ja aby na pewno jestem na Joggerze?

  3. radmen June 12, 2009 at 5:54 pm #

    Paweł: Jesteś.

  4. Zal June 12, 2009 at 5:54 pm #

    @Radmen: A czytałeś na Wiki o gwiazdorkach porno? :D Na anglojęzycznej Wiki są wpisy poświęcone np. Marii Ozawie, czy też Ariel Rebel mające nierzadko objętość większą, niż artykuły o herbacie. A już najlepsze są osiągnięcia w karierze zawodowej – najdłuższe strony, jakie w życiu widziałem ;P

    Ale zmierzam do czegoś innego – aktorki takie dostają np. nagrodę za… najlepszą scenę seksu oralnego, albo najlepsze “threesome” w ciągu danego roku. Ostro, co nie? ;D

  5. lambchop June 12, 2009 at 5:54 pm #

    Myślę, że tak jak w wielu innych dziedzinach oceniają to profesjonaliści.
    Np. w sporcie typu gimnastyka artystyczna przeciętny człowiek nie wie kto jest lepszy i dlaczego bo się na tym nie zna.
    Tak samo zwykły człowiek nie sprawdzi się jako juror na festiwalu wina bo może odróżni jabola od wina za 100 złotych i wino słodkie od wytrawnego, ale cała gama aromatów, szczepów winogron itd. to dla niego czarna magia.

    Dlatego myślę, że jurorami na festiwalach filmów erotycznych są ludzie, którzy połknęli hektolitry spermy, nie raz mieli wszystkie otwory swojego ciała pozatykane kilkoma penisami i wiedzą, które sceny w danym filmie wymagały szczególnego wysiłki i są odkrywcze (tak, tak!) dla całego nurtu.

    Zwykły Kowalski, który coś tam czasem poseksi się po bożemu pod kołdrą przy zgaszonym świetle, nie jest w stanie dostrzec wyrafinowania i artyzmu (sic!), który stoi za nagrodzonymi gnieciuchami.

  6. aciddrinker June 12, 2009 at 5:54 pm #

    1. Inwencja twórcza
    2. Artyzm zawarty w danym dziele
    3. Efekty specjalne

  7. Jajcuś June 12, 2009 at 5:54 pm #

    Porównaj sobie filmy, na które tłumy walą do multipleksów z tym, co jest pokazywane np. na festiwalu w Cannes… a teraz weź sobie poprawkę na te beznadziejne porno-produkcje które miałeś na myśli pisząc ten wpis.
    Pornografia bywa skomplikowanym rzemiosłem, a czasem i sztuką (tak!). Nie dla każdego, nie jest to może sztuka najwyższa, ale są w tym i lepsi i gorsi.
    Są też różne gatunki, różne grupy odbiorców. I naprawdę, myślę, że jest co oceniać, w wielu kategoriach, pod wieloma względami. Chociażby kwestie techniczne: myślisz, że byle głupek zrobi dobre oświetlenie do sceny porno? Próbowałeś robić akty foto?
    Poza tym, jest to przemysł, a w każdym przemyśle liczą się kontakty – z dostawcami, z pracownikami, z kooperantami. Taki festiwal ma więc też funkcje podobne do targów branżowych.

  8. radmen June 12, 2009 at 5:54 pm #

    Jajcuś, odnośnie ostatniego akapitu to wspomniałęm, że pomijam te fakty =)

  9. tdudkowski June 12, 2009 at 5:54 pm #

    Dziwne pytanie. To przemysl wart miliardy dolarow, Mowilo sie, ze to ostatecznie porno zadecyduje “HDDVD czy Blu-Ray”, wydaje sie na to prawie tyle ile na Hollywood, najwazniejsza branza cyfrowej rozrywki – i mialo by nie byc nagrod, festiwali, krytykow, zmian, nurtow?

  10. radmen June 12, 2009 at 5:54 pm #

    tdudkowski: w mojej ocenie nie ma czego tam oceniać, choć najwyraźniej się myliłem.

  11. tdudkowski June 12, 2009 at 5:54 pm #

    @radmen: moim zdaniem ocenia sie to samo co w przypadku kazdego innego gatunku, czyli jak dobrze zrealizowany jest standard i co wnosi nowego. Nawet cel pracy aktora jest podobny – ma prezentowac lub wplynac na duchowy stan widowni. Zaleznie jak dobrze to robi tak jest oceniany. Lem kiedys doszedl do wniosku, ze podstawowym kryterium roznicujacym porno od zwyklego filmu jest ile czasu i scen mija pomiedzy poznaniem sie postaci filmowych a tzw pojsciem do lozka. Sa tez pogranicza jak WhoreCraft czy filmy gdzie aktorzy bija sie rybami (martwymi) a pozniej uprawiaja seks tarzajac sie w makaronie. Lepiej: o tym wszystkim mozesz poczytac w normalnej prasie.

    A tak a propos ryby ostatnio byly na reddicie rozwazania czy ryba w stanie niewazkosci moze oddychac w powietrzu. Nie bylo to takie oczywiste, niestety chyba dotad nikt nie przeprowadzil eksperymentu.

  12. PROZAK June 12, 2009 at 5:54 pm #

    profesjonalizm, naturalność i fabuła. Do tego rezyseria i zdjecia, więc podobnie jak przy normalnych filmach :D

  13. Dodek June 12, 2009 at 5:54 pm #

    Ech, ten polski purytanizm.

  14. Bærphile June 12, 2009 at 5:54 pm #

    Zawsze myślałem, że tam się ocenia urodę aktorek i ich podniecenie. BTW, Eva Angelina jest elo.