Żegnaj Last.fm

Posiadałem tam konto od dłuższego czasu. Scrobbler zaliczył ~40 tys. przesłuchanych kawałków. Kiedy weszły opłaty za słuchanie radia nie przejąłem się tym. Zaniepokoił mnie news o tym, że dane, które były wysyłane na ich serwery zostały przekazane RIAA. Niby pośrednio, bo przez firmę, która posiada last.fm. Obawiam się, że taki precedens może być w przyszłości faktem, wolę tego uniknąć. Niby to wszystko kłamstwo, ale zdałem sobie jedną rzecz – ten serwis nie jest mi potrzebny!

24 Responses to “Żegnaj Last.fm”

  1. pecet June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Bluźnisz. Lastfm to jedyny serwis 2.0 bez którego żyć się nie da.

  2. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Pecet: a z czego tam niby tak namiętnie korzystasz? :)

  3. Michał _kUtek_ Kuciński June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Skrobler faktycznie po pewnym czasie przestaje być potrzebny (dlatego ja teraz nie instaluję niczego do skrobania przy ~27k). Gust znam i last idealnie wskazuje mi jakieś fajne zespoły.

  4. pecet June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Lubie statystyki to raz, po drugie spersonalizowane radio jest po prostu świetne.

  5. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Pecet: co do radia to masz rację. Fajna rzecz, jednakże z niej nie korzystam.

  6. katafrakt June 20, 2009 at 7:45 pm #

    > Obawiam się, że taki precedens może być w przyszłości faktem, wolę tego uniknąć.
    ZTCP odbyło się to poza wiedzą samego lasta i zdecydowanie zapowiedzieli, że nigdy żadnych danych wysyłać nie będą.

  7. Winhelp June 20, 2009 at 7:45 pm #

    A co to w ogóle były za dane i po co one RIAA?

  8. Trobin June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Mnie last tylko o koncertach informuję. Scrobbler w ogóle wyłączyłem. Kiedyś jeszcze radia używałem, no ale z wiadomych przyczyn teraz już nie mogę.

  9. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Ogólnie wiem, że to były tylko pogłoski. To, że je zdementowano IMHO nie znaczy, że nie miały miejsca. Co więcej, jeśli nie miały to nie można wykluczyć, że coś takiego zajdzie. Ogólnie straciłem do nich przez to zaufanie, choćby z racji na to, że w przyszłości faktycznie te dane mogą wyjść..

  10. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Matthew: tak masz rację. Jeśli nie robisz branczy, to nie ma sprawy :P Ja w sumie dopiero co się uczę obsługi GITa, ale już się na tym przejechałem :) )

  11. kklimonda June 20, 2009 at 7:45 pm #

    A właściwie to jakie dane?

  12. Koval June 20, 2009 at 7:45 pm #

    ta organizacja działa wsród USrańców, Polakom nic nie może

    ostatnio był ten śmieszny wyrok ze jakaś babka za 24 utwory musi zapłacić 2mln $$ kary. śmieszni są

  13. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    kklimonda: co dokładnie wsyłano nie wiem. Moje podejrzenie pada, że jakieś sumy kontrolne plików czy coś takiego. Na tej podstawie można określić pochodzenie pliku, a jak nie to dać podstawy do tego czy podjąć taką osobę nadzorem.
    Koval: masz rację. Niestety antypiraci stają się coraz bardziej bezczelni. Ostatnio był przypadek w Hiszpani, że bez nakazu weszli do jednego kolesia i chcieli wynieść cały jego sprzęt. Odpuścili sobie w momencie gdy zadzwonił po prawnika.

  14. tcpl June 20, 2009 at 7:45 pm #

    radmen: sum kontrolnych plikow, kotre sluchasz na pewno nie wyslalo – te dane nie sa przesylane do LastFM. Wysyla sie chyba (z tego co pamietam) Autor,Tytul,Album i czas trwania. Skad wiem – bo w swoim odtwarzaczu wprowadzalem LastFM. :)

  15. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    tcpl: w sumie masz rację. Cała sprawa tyczyła się ponoć tego programu, który był dostarczany przez last.fm.

  16. q84_fH June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Jest ciekawa alternatywa dla last.fm. Jednak nadal w fazie rozwoju: libre.fm

  17. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    q84_fH: byłem tam raz – ogólnie nie wiedziałem gdzie kliknąć, a nie chciało mi się specjalnie wysilać. Szybko podarowałem sobie dalsze sprawdzanie tej platformy.

  18. Bartek Jakubski June 20, 2009 at 7:45 pm #

    radmen:”To, że je zdementowano IMHO nie znaczy, że nie miały miejsca”. To ich załatwiłeś. Oczywiście, last.fm musi swoją niewinność udowodnić i dopóki tego nie zrobi, to są winni. I pytanie pomocnicze: jak w takim wypadku mogą udowodnić niewinność?

    “Co więcej, jeśli nie miały to nie można wykluczyć, że coś takiego zajdzie.”. No to już jest genialne. Wiesz zatem czego winni są wszyscy posiadacze penisa?

  19. q84_fH June 20, 2009 at 7:45 pm #

    @Bartek Jakubski: ale tu nie chodzi i żadne prawo, ale o zaufanie.

  20. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    >”Oczywiście, last.fm musi swoją niewinność udowodnić i dopóki tego nie zrobi, to są winni. I pytanie pomocnicze: jak w takim wypadku mogą udowodnić niewinność?”
    Przede wszystkim: słowo “zdementować” nie oznacza przyznania się do bycia niewinnym. Co najwyżej powiedzili, że to nie miało miejsca, a mogli “minąć się z prawdą”. Fakt, ciężko to udowodnić.

    >”"Co więcej, jeśli nie miały to nie można wykluczyć, że coś takiego zajdzie.”. No to już jest genialne. Wiesz zatem czego winni są wszyscy posiadacze penisa?”
    Złe porównanie. Czasy się zmieniają. Raz wielkie firmy mówią ‘a’, żeby za rok, dwa powiedzieć ‘b’.

  21. Bartek Jakubski June 20, 2009 at 7:45 pm #

    @q84_fH: Po pierwsze: ja nie piszę nic o żadnym prawie. Po drugie: I w jaki sposób Last.fm naruszyło to zaufanie? Bo chyba nie obarczasz last.fm winą za to, że ktoś postanowił ich obsmarować “anonimowym źródłem”.

    A już jeśli konkretnie mamy się zastanawiać, czy było tak jak techcrunch pisze, czy też last.fm jest niewinne: czy cokolwiek oprócz artykułów na techcrunchu rzuca podejrzenia w tej sprawie na last.fm? (pytam serio, wydaje mi się że nie, ale nie śledziłem wszystkiego w tej sprawie).

  22. Bartek Jakubski June 20, 2009 at 7:45 pm #

    @radmen:

    Punkt 1: O czym ty w ogóle piszesz? Że zdementowali zamiast “przyznać się do bycia niewinnym”? Co to w ogóle znaczy? Z dalszych zdań wnioskuję, że sugerujesz, że dementując mogli kłamać/nie wiedzieć o tym? Czy jest cokolwiek co na to wskazuje (a przypomnę np. dość dokładne wyjaśnienia last.fm kto i jak ma dostęp do danych o które chodzi).
    Generalnie Twoja argumentacja tutaj sprowadza się do tego, że oczekujesz, że last.fm udowodni swoją niewinność. Może dla odmiany wskażmy dowody obciążające last.fm, co?

    W całej tej sprawie nie ma zwyczajnie danych, żeby ocenić kto ma rację (tak, dopuszczam możliwość, że rzeczywiście jakieś dane przekazano).

    Jeśli założymy, że last.fm jest “złe”, to nie wierzymy w ich dementi, sa korporacją, mogli to zrobić, ergo przekazali dane RIAA i są “źli”
    Jeśli założymy, że last.fm jest “dobre”, to wierzymy w ich dementi, nie wierzymy artykułom “obsmarowywującym” – last.fm nie przekazało danych i jest “dobre”.

    Jeśli nie przyjmujemy założenia komu wierzymy, to nie można dojść do żadnego wniosku broniącego się przed krytyką. Chyba, że jest coś o czym nie wiem, proszę o sprostowanie wtedy :-)

    Punkt 2: Porównanie nie staje się złe, dlatego, że ktoś tak napisze. Wyjaśnij proszę, czemu tak uważasz. Czasy się zmieniają. Dziś przykładny ojciec rodziny, jutro gwałciciel. Czy jest zatem winny?

  23. radmen June 20, 2009 at 7:45 pm #

    Ad1. od last.fm nie oczekuję niczego. Straciłem swoje zaufanie, nie zamierzam innych zmuszac do rezygnacji z ich usług.
    “sa korporacją, mogli to zrobić, ergo przekazali dane RIAA”
    Jak wspomniałem, to nie last.fm zostało oskarżone o przekazanie danych. Oskarżono firmę, która posiada last.fm. Twórcy tak naprawdę nie musieli nic wiedzieć, że takie coś ma miejsce.
    Co do udowadniania, cóż ciężko jest udowodnić jedno i drugie. Jestem zdania, że jeśli to zdarzenie faktycznie zaszło to obie strony mogą milczeć. Z drugiej strony nie są zobowiązani to tłumaczenia danych , które są poufne.

    Ad 2. Oskarżyłeś “posiadaczy penisów”. Ja wyrażając brak zaufania do last.fm wyraziłem brak zaufania do last.fm, a nie jego użytkowników (posiadaczy?).

    Wracając do samej notki. Nie podoba mi się myśl, że jakikolwiek serwis może bez mojej zgody przekazywać dane dalej. Wiem, że organizacje typu RIAA potrafią byc bezczelne w swoich działaniach. Nigdy nie wiadomo co nowego wymyślą. Last.fm jest serwisem, który może skłonić RIAA do sprawdzania poszczególnych użytkowników. Jeśli natomiast program dostarczony od Last.fm przekazywał coś więcej poza nazwą utworu to można już w pewien sposób określić pochodzenie plików.
    Najlepsze jest to, że samo last.fm w tej sytuacji zostało pogrążone przez jego posiadaczy, a nie faktycznych twórców. Wcześniej były oskarżenia bezpośrednio skierowane do last.fm, ale AFAIR szybko zdementowano konkretnymi danymi te rewelacje.