Giełda samochodowa

W ramach mojego planu wybraliśmy się do Chwaszczyna na giełdę samochodową.

Ogólnie był to mój pierwszy wypad zarówno w tamte rejony, jak i na samą giełdę w ogóle. Poza mną była moja kobieta, “teściowie” i ich znajomy – “koleś od samochodów” :) Połaziliśmy z półtorej godzinki. Parę samochodów zwróciło naszą uwagę. Inne, albo poobijane, albo ceny nie z naszego pułapu. Na szczęście nasz spec od 4 kółek zna się na rzeczy. Widział to co na pierwszy rzut oka niezauważalne, dzięki czemu od razu było jasne, czy warto interesować się danym wozem, czy też nie.

Ogólnie czegoś dla mnie nie znaleźliśmy (prawie). Było parę łądnych autek, lecz ze wszystkich naszą uwagę przykuła jedynie Astra 2. Autko wydawało się fajne, ale tył miało lekko robiony, no i rdza zaczynała się wkradać. Zapisaliśmy jeno numer i mieliśmy już wracać. Dopiero wtedy zauważyliśmy inną Astrę. Tym razem hi-endową wersję kombi. Auto o dziwo mile zaskoczyło naszego znawcę. Doszliśmy do potozumienia i w ciągu najbliższych dni auto najprawdopodobniej będzie zakupione.

Ogólnie to nie wiadomo na 100%. Dopiero gdy się spotkamy, to przejedziemy się tym autkiem, sprawdzimy raz jeszcze czy wszystko jest ok itd.. Osobiście jestem strasznie podekscytowany. W tym wszystkim boję się tylko, że może nas spotkać to samo co w wypadku mieszkania – facet sprzeda samochód komuś innemu. Ja będzie, to się okaże. Stay tuned for next episode!

34 Responses to “Giełda samochodowa”

  1. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    PS. 3/4 akapity zaczynają się od słowa “ogólnie” :D

  2. Paolo June 28, 2009 at 11:43 pm #

    …”teściowie” – zabrzmiało jak sci-fi ;D

    A biorąc pod uwagę autko to świetna decyzja, ale od razu radziłbym wymienić podstawowe rzeczy (rozrząd, płyny, olej itd.) – zawsze sprzedawca zapewnia, a tu nagle awaria i koszt po niej o wiele większy, aniżeli przed. Tylko szkoda trochę, że kombii bo dla młodego człowieka w sedanie lepsze ;P

  3. Airborn June 28, 2009 at 11:43 pm #

    a coś więcej o samym samochodzie:>

    p.s.
    sam dziś mało nie wylądowałem na giełdzie w chwaszczynie… dużo tam samochodów stoi?

  4. AdamK June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Polecam bezwypadkowe.net

  5. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Airborn: autek jest sporo. Konkretów niestety nie aż tak wiele. W sumie to zależy od tego ile chcesz kasy przeznaczyć.
    Paolo: facet niedawno wymieniał oleje, z resztą spec sprawdził i to :) Co do rozrządu to jeszcze nie wiemy czy wymienimy, bo to zalezy od tego kiedy koleś wymieniał. Najlepsze jest to, że kolo niedawno kupił do tego samochodu alufelgi, ma nawet na nie kwity :)
    Jak wszystko zakończy się pomyślnie opiszę samochód nieco dokładniej, póki co nie ma wiele się rozpisywać, bo go jeszcze nie mam ;p

  6. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Nie wiem czemu, ale jakoś mam opory przed Oplami. Sam mialem kadetta i astre ale były to auta dobre technicznie (silniki nie do zajechania), natomiast blacha już nie – po jakimś czasie od zakupu należałoby już conieco poprawiac zwłaszcza w okolicach nadkola.

    Nie wiem ile chciałeś wydać na autko, ale poleciłbym inne marki, chociazby Skody, VW czy Seat.

  7. Airborn June 28, 2009 at 11:43 pm #

    skoda, vw i seat… to przecie jeden wór :P

  8. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Bobiko: myślałem o tych modelach. Konkretów nie znalazłem. Najlepsze w Oplach jest to, że te spoza Niemiec nie miały blachy ocynkowanej. Ten akurat jest z niemiec :) Z resztą, pomimo tego, że to już jest 11 latek nie ma widać śladów rdzy. Patrzeliśmy na inne Ople, te były w gorszym stanie, rdza już się w nie wdzierała, a wiek podobny miały.

  9. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    totez wymieniłem 3 marki. Mogłem podać francuskie marki, ale z pokory wiem, że facetów nie bardzo pociągają peugeoty czy cytryneczki – sam jezdze na przemian fabią i 206 (roznica miedzy nimi to 6 lat) to jednak rewelacyjnie sie jezdzi 206 (małe autko i ma dobrego kopa), za to o niebo wygodniej (bo duże) Fabią. Sam nie posiadam auta, bo twierdzam ze dopoki nie bede na stale pracowal ( = nie zakoncze studiow) to nie ma sensu kupować autka. chyba ze w miedzy czasie poznałbym piękną dziewczyne to jeszcze… :)

  10. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Bobiko: z francuzów to myślałem o Lagunie/Megance. Niestety nie było nic ciekawego ;-]

  11. xyz June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Nie napalaj się, handlarze z giełdy potrafią się umówić na sprzedaż, a i tak sprzedać komuś innemu kto wcześniej przyjdzie z kasą.

  12. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    radmen: Megane 2? nie wiem jak Tobie, ale nie bardzo mi sie podobaja auta przebajerowane z elektroniką. Taka meganka ma pilota zamiast kluczyka i to mnie przeraża.

  13. Airborn June 28, 2009 at 11:43 pm #

    a tam, ja mam z francuzami jakieś dobre skojarzenia ;) i teraz właśnie się na 307/Megane II czaimy… co do jakości… sąsiad ostatnio zmienił C5 na Passata, może i trochę większy, ale wygodą wnętrza daleko mu. no i francuz w ewentualnych naprawach wyjdzie taniej raczej

  14. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    xyz: wiem o tym. Dlatego cały czas mówię, że może będę mieć ten samochód. Liczę na to, że tak się nie stanie.
    Co do francuzów to myślę, że to fajne autka. Sam jeździłem parę razy Laguną 2 i uważam, że autko jest zaczepiste :)

  15. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    a własnie, nie wspomniałeś o silniku i jego rodzaju…. Diesel czy Benzynka?

  16. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    bobiko: benzyna 1.4 16v

  17. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    radmen: mogłeś wybrać 1.6, ale 16v wyrównuje braki. dlaczego mogłes, ponieważ z spalaniem takie autka beda do siebie zblizone, ba oszczedniej bedzie 1.6 a do tego osiągi na trasie też sie liczą (zwłaszcza ze ma się kombi). Fabia tez ma taki silnik, miałem tez okazje przewodzic troszke towaru tym autem i niekiedy brakowało mi mocy – w koncu to autko starszego a ten z kolei jest nauczony do spokojnej ale nie nudnej jazdy.
    Bedziesz zakładał gaz czy jestes na tyle kasiasty ze za 50zł pojedziesz 150-160km ?

  18. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Póki co nie będę miał za co robić gazu. Zastanawiałem sie nad tym slinikiem, ale myślę, że tragedii nie będzie :)

  19. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    heh. I tu połknąłeś haczyk Zobaczymy, kiedy będzie cie stać na gaz. Ale poki co lepiej sprawdzić, w jakim stanie jest silnik bo od tego głównie zależy sprawność instalacji gazowej (wiem, jak to można spierdolić silnik).

  20. Krupier June 28, 2009 at 11:43 pm #

    “Najlepsze w Oplach jest to, że te spoza Niemiec nie miały blachy ocynkowanej. “

    Chyba odwrotnie właśnie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Ocynk

    P.S. Kombi? Rodzinkę zakładasz? ;P

  21. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Bobiko: liczę się z kosztami związanymi z tym, że to będzie benzyniak. Na chwilę obecną nie będę aż tak często jeździć samochodem.
    Krupier: mówię to co znajomemu powiedział mechanik od Oplów :) Kombi wyszło przypadkiem, mierzyłem na sedany, ale co do tego myślę, że przyda się. Z resztą, lubię duże autka :)

  22. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    @Krupier albo dopiero bedzie zakladał. po coś kupuje na wakacje takie kombi nie? :)

  23. Krupier June 28, 2009 at 11:43 pm #

    radmen: to widzę właśnie jak się zna. :S Stwierdzić, że to dobrze, że auto nie jest ocynkowane? No kurde, to tak jak powiedzieć, że to dobrze, że komputer ma 2GB ramu, a nie 3. :S

    A benzyna przy cenie 4.7 to zuo. Mam zwyczaj, że zawsze leję do pełna i od niedawna zawsze przy tym płaczę. ;< 170 PLN mnie to kosztuje, 36l i przejeżdżam ~600km. Wolałem jak kosztowała 3.2 :S

  24. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Krupier: powiem inaczej. Porównywałem tą Astrę z innymi (te same roczniki). Ta, którą wybalem nie ma żadnych śladów rdzy, natomiast tamte pozostałe miały już widoczne pęcherzyki. Najlepiej to było widać pod maską.

  25. Krupier June 28, 2009 at 11:43 pm #

    No bo te starsze Ople mają do tego skłonność, wiem bo miałem Corsinę. A mają właśnie dlatego, że to goły lakier, a nie ocynk. Teraz w Hondzie mam ocynk i nic nie wychodzi bo i nie ma prawa. ;P

    BTW wszelka rdza może też świadczyć o wypadku/kolizji. Ale nie ma się co tak tym przejmować, lepiej kupić auto, które wiesz jak było uderzone niż odrestaurowane po dachowaniu. ;P

  26. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Krupier: toć napisałem, że mieliśmy ze sobą faceta, który od razu widział, że coś jest nie tak. Ogólnie mieliśmy na oku inną astrę, ale tam już było sporo rdzy (np na progach), a ponoć raz była z tyłu lekko poszorowana.
    PS. ten sam znajomy również ma opla, nawet jeszcze starszego i też ocynk :P

  27. Krupier June 28, 2009 at 11:43 pm #

    No bo pewnie ocynk robili dla Niemców, wiadomo oni muszą mieć wszystko lux, a na export to się nie bawili, zresztą wystarczy spojrzeć na nasze krajówki jakie gołe są. :S

    Ale ogółem to Ople fajne są i gaz niby lubią. Ale ja bym radził się rozejrzeć za jakimś fajnym Civiciem w heczbaku lub Mazdą 323. ;P Nie ma pośpiechu, nie kupujesz rękawiczek, ja się na pośpiechu trochę przejechałem.

  28. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Krupier: decyzja już zapadła. Nie rozglądam się za samochodem od wczoraj. Jeśli ten facet nas wychuja, będziemy dalej szukać. Jeśli nie, to w tym tygodniu nie będę wracał do domu autousem. ;]
    Odnośnie wyposażenia to masz rację, tym bardziej cieszę się, że to jest wersja CDX, lepsze ponoć są tylko te ze skórą :)

  29. Krupier June 28, 2009 at 11:43 pm #

    No to oby się dobrze sprawował.

    A silnika mniejszego nie chcesz? Nie wiem ile masz lat i od ilu prawko, ale jak pewnie wiesz OC wyliczają po pojemności. Jak masz prawko do roku i wiek do 25 (czasem 30) lat to Ci dojebią z 1200 na pewno za 1.6. :S

  30. radmen June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Krupier: silnik mi odpowiada. Co do OC to wiem, dlatego wezmę starszego jako współwłaściciela.

  31. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    z tym OC / AC to troche sprawa sie komplikuje – za dużo latania z papierami i nawet gdybys wział ojca, to i tak relatywnie masz droższe auto. w zeszłym roku podobnie miałem sytuacje, bowiem moj ojciec chciał zapisać mnie jako współwłaściciela, ale gdy rozmawialismy z starym znajomym ubezpieczycielem, to obliczyliśmy ze będzie O WIELE za dużo.
    Kolejna biurokratyczna przeszkoda w postaci papierków od US, zatiwerdzajacego (chyba) ze to jest prezent itp. Aha. do tego Twój ojciec musiałby widniec na umowie kupna-sprzedazy auta.

  32. Krupier June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Ja za 1.4 płacę w HDI 9 stów. :S

  33. bobiko June 28, 2009 at 11:43 pm #

    u mnie za OC z AC koło 1500zł / rok 1.4 1.6V 2005r.

  34. blog radmena June 28, 2009 at 11:43 pm #

    Jest! Jest samochód ^^

    Ta notka jest de facto zwieńczeniem mojego planu. Samochód kupiłem, wybór padł na Opla Astrę 2 w wersji kombi, o którym wspomniałem wcześniej.
    Samochód mam od wtorku. Troszkę nim już pojeździłem, ogólne wrażenia są jak najlepsze. Je[...]