Archive | July, 2009

Druga kraksa

Zaliczyłem dzisiaj drugą kraksę, w sumie równie nietypowo co pierwszą. Całość miała miejsce na parkingu, a dramatyzm był tak ogromny, że aż jestem zaskoczony ze skali zniszczeń :)

Jechała przede mną duża Toyota Land Cruiser. Kierowca chciał wjechać na krawężnik i pojechać dalej. Ja powolutku podjechałem za nim czekając aż wjedzie. Sęk w tym, że nie wjechał. Kierowcę odbiło i cofnęło przez co wpakował mi się na samochód. Żeby było zabawniej odległość między nami była raczej niewielka, ale jego samochód też za szybko nie jechał. Niestety skutecznie udało mu się wbić w lewe nadkole i mam teraz pokaźne wgniecenie.

Na szczęście z facetem łatwo się dogadałem. Spisaliśmy protokół, sprawca wziął winę na siebie. Byłem już załatwić kasę z ubezpieczenia, teraz wystarczy auto odstawić do warsztatu. Na szczęście poza wgnieceniem wszystko jest sprawne. Układ kierowniczy bez problemów, jedynie wcześniej koło na dziurach waliło w wgniecenie (już się tym zająłem). W sumie teraz mój samochód jest w pełni ochrzcony :)

Ps. W sumie to powienienem się mocno wkurzyć. Jakoś tak się nie czuję. Chyba ze względu na to, że sprawca był całkiem w porządku, a cała sytuacja była raczej komiczna niż poważna :P

Fail

Grałem w Sapera na cheatach. Przegrałem.

Nowy trend na rondach

Zauważyłem dość ciekawa rzecz na rondach. Kierowcy wjeżdżający na rondo włączają lewy kierunkowskaz, a kiedy zjeżdżają po prostu go wyłączają.

Zastanawia mnie jedno – skąd wziął się pomysł na robienie czegoś tak głupiego? W sumie dla mnie mogą sobie migać tym lewym kierunkowskazem (co w sumie jest zbędne), bo przecież przyjęło się, ze sygnalizujemy chęć zjazdu z tego ronda, a nie chęć pozostania na nim..

Ps. nadal bez polskich znaków, także proszę o wybaczenie. Z tej przyczyny nie pisze notek, bo mnie strasznie razi ten sposób pisania.

Ps 2. akurat ta notka była na tyle krotka, ze wykorzystałem słownik Fx’a do poprawienia tych głupich literówek.

Kretyn na Bashu

Zauwazylem cos ciekawego – na Bashu pojawiaja sie cytaty z Kretyna. Sytuacja zazwyczaj byla odwrotna, a tutaj taki zonk :)

Ps. niestety pisze bez polskich znakow – siedze na starym kompie i cos zle skonfigurowana klawiature mam..

Zainstalowałem se Dropboksa

A coś tak wszyscy o nim piszą to postanowiłem, że spróbuję. W sumie jeszcze nie wiem, co będę syncować, dlatego na pierwszy ogień poszły zdjęcia.

W sumie to bym sobie nadal korzystał z oferty box.net, ale ich jedyną wadą jest to, że nie mają softu, do instalacji na kompie. Generalnie nawet 1GB w zupełności by mi starczyło.

Malutkie zmiany

Nieco poprawiłem wygląd komentarzy. Dodatkowo rozjaśniłem nieco czcionkę. Nie jestem pewien czy trafiłem dobrze z kolorami, dla tych komentarzy. Jeśli nie to proszę o poprawienie mnie i wystawienie własnych propozycji :)

Zawartość apteczki w firmie programistycznej? Paczka Ibupromów.

Sennik: Prorok – część druga

Prorok, bo taką nazwę roboczą ma mój sen, z dniem dzisiejszym stał się snem dwuczęściowym. Parę dni temu przyśniła mi się część pierwsza, a dzisiejsza część druga przypomniała mi o istnieniu części pierwszej.

Prorok to ja, ja to prorok. Wyruszyłem na misję głoszenia Prawdy. Postanowiłem, że Prawdę przekażę najmłodszym adeptom – uczniom podstawówki, w której sam się uczyłem. Tak więc poszedłem siać Prawdę wśród młodych, przyszłych, adeptów Prawdy. Mówiłem im o wolności wyboru, o tym, że sami mogą decydować o tym co chcą robić. Cała moja Prawda skupiała się na tym, że mają możliwość wyboru, bo mają wolną wolę.

Podczas głoszenia Prawdy zebrało się sporo słuchaczy.. Zakończyłem swoją przemowę, a wraz z nią skończyła się część pierwsza snu.

Część druga natomiast to zdarzenia po głoszeniu Prawdy. Po skończonej przemowie opuściłem szkołę. I nie wracałem tam więcej, do momentu przyjazdu mojego znajomego. Ten również odwiedził tą szkołę. Zrelacjonował mi, że dzieci zrobiły istną rewolucję – przestały ślepo wierzyć nauczycielom, odmówiły składania hołdu herbowi miasta stołecznego Warszawy.

Mój znajomy był zdruzgotany. Dostałem spory opiernicz, za moją Prawdę. Zacząłem mu tłumaczyć, że tak naprawdę to miałem rację i dobrze, że tak się stało. Praktycznie przekazałem od nowa moją Prawdę znajomemu, dzięki czemu ziarenko Prawdy również w nim wykiełkowało. Wracaliśmy ulicą do domu, a on płakał..

Prawda z mojego snu jest godna cpt. Obvious’a :)

[*] Jacko

W całej tej sytuacji odnośnie śmierci Michaela Jacksona stwierdziłem jedną rzecz – bardziej zrypanego końca ten facet nie mógł mieć. Nie dość, że jego kariera drastycznie się skończyła, ludzie zarabiają na jego “pamięci”, to po śmierci zaczęły wychodzić kolejne mroczne smaczki z jego życia.

Tak więc okazało się, że król wszystkich fanów (i nie fanów) był parszywym kłamcą, do tego ćpunem i bogowie wiedzą czym jeszcze. Fatalny koniec.

Kim był dla mnie? Kolejnym wykonawcą, którego kawałki nawet mi się podobały. W hierarchii moich idolów był gdzieś wyżej wykonawców, których puszczają w radiu, a mnie się podobają. Nie specjalnie będzie mi za nim tęskno.

Ps. w dniu śmierci króla w firmowym radiu był mały “tribute”. Jakoś dziwnie się poczułem ze świadomością, że słucham zombie.

GMail już nie beta

Dla tych co nie zauważyli – usługa GMail, Reader, Docs (i coś jeszcze) nie jest już w wersji beta. Dla tych, którym brakuje dawnego loga w GMail Labs można zainstalować odpowiedni ficzer :)