Wolność wyboru wg Linuksiarzy

Zaskoczyła mnie dyskusja, która wywiązała się w grupie Linux w serwisie Identi.ca. Całość zaczęła się od tego, że ktoś wstawił informację o tym, że wyszła nowa beta Skype’a dla Linuksa.

News przerodził się w dyskusję (kłótnię?) o to, że nie powinno się wspierać zamkniętych formatów/protokołów dla Linuksa bo to jest złe. Ogólnie to nie rozumiem skąd to się wzięło, bo przecież każdy ma w Linuksie wybór co nie ? To dlaczego nie można korzystać ze Skype’a i informować społeczność Linuksową o jego nowych wersjach? Czyżby to było dlatego, że Skype opiera się o zamknięty protokół? A może dlatego, że to jest “anti-feature” (cokolwiek to znaczy) ?

Zdaję sobie sprawę z różnic jakie niesie zamknięte/otwarte oprogramowanie. Zdaję sobie również sprawę z wad i zalet takich aplikacji. No, ale żeby od razu krzyczeć, że nie wolno tego promować bo to złe? Co mam teraz zrobić z moimi klientami? Powiedzieć im, że będę z nimi rozmawiał tylko przez XMPP z obsługą rozmów głosowych? Coś czuję, że bym szybko stracił tych klientów.

Linux nauczył mnie jednego – jest wybór. To jak to jest? Nie mogę wybrać aplikacji o zamkniętym kodzie, używać jej i informować o nowościach jej dotyczącej ? Skąd się nagle bierze taka niechęć do tego co nie jest otwarto źródłowe? Może osoby które się wypowiadały każdego dnia hackują aplikację aby była jeszcze lepsza?

Ta cała dyskusja sprowadza się trochę do wyboru samochodu. Kobietę wali co autko ma w środku, byle ładnie wyglądało. Faceta z kolei wali wygląd, chce mieć super sprzęt, chociaż nie zawsze go wykorzysta. Mnie Skype, taki jaki jest wystarcza. Mogę rozmawiać przez niego, a to jest najważniejsze. Ficzery? A co mi za ficzery potrzebne do rozmowy głosowej ?

21 Responses to “Wolność wyboru wg Linuksiarzy”

  1. groszek August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Ależ to standard jeśli chodzi o “wolność” w rozumieniu fanbojów FSF (i samego fsf też…). Wolność = możliwość wyboru WYŁĄCZNIE gnu. Bo inne ograniczają, haha.

  2. Zal August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Wybór, jak wybór, ale wcale się nie dziwię, że tak bardzo jadą po Skype. Przyjrzyj się prezentacjom na jego temat. To nie tylko zamknięty protokół – to jedna wielka czarna skrzynka, która bardzo, bardzo dobrze broni się przed wszelkimi próbami jej rozgryzienia. Tam na każdym kroku czai się zabezpieczenie przed RE ;>

    Ujmę to tak – niech sobie marudzą. Nie trzeba ich słuchać.

  3. Paweł Ciupak August 28, 2009 at 4:52 pm #

    „News przerodził się w dyskusję (kłótnię?) o to, że nie powinno się wspierać zamkniętych formatów/protokołów dla Linuksa bo to jest złe.”

    Ekhm, a czego się spodziewasz po ludziach, co piszą:

    > Linux [or more correctly GNU/Linux]

    ? Poza tym, twórca Linuksa nie ma nic przeciwko, i to moim zdaniem zamyka sprawę.

    „Skąd się nagle bierze taka niechęć do tego co nie jest otwarto źródłowe?”

    Od stallmanfagów, proste.

  4. radmen August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Ogólnie to nie będę się tym przejmował. Po prostu zastanawia mnie poziom dyskusji jaką wnoszą ci użytkownicy. Dokładnie tak jak ujął to groszek. Masz wybór TYLKO spośród wolnych rzeczy. Trochę paradoks co nie? :)

    Zal: oj tak, gdzieś o tym słyszałem. W sumie czat na Skype rozgryźli. gdzieś czytałem, że już udało się zadzwonić z pisanego od zera klienta, ale to połączenie trwało tylko 2 minuty (czy coś koło tego).

  5. Paweł Ciupak August 28, 2009 at 4:52 pm #

    „Po prostu zastanawia mnie poziom dyskusji jaką wnoszą ci użytkownicy. Dokładnie tak jak ujął to groszek. Masz wybór TYLKO spośród wolnych rzeczy. Trochę paradoks co nie? :)

    Wiesz, sram na groszka, no ale wiesz… linuksiarze są różni, i zawsze się znajdzie grupa wyznawców Stallmana, która zacznie pierdolić trzy po trzy, jakie to „tylko free software jest etyczne”. A że krzyczą najgłośniej…

  6. Sigvatr August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Twój post jest nieco tendencyjny, skreślasz wszystkich użytkowników Linuksa, tylko dlatego, że istnieje w niej grupa ‘purystów’ (powiedzmy). A przecież istnieje wielu użytkowników, nawet twórców dystrybucji (ba, nawet sam autor jądra), którzy nie mają takich poglądów.

    Nawet jeśli nie podzielam tej krytykowanej przez Was opinii, jestem w stanie ją zrozumieć, bo skąd wiadomo co Ci ten Skype wysyła do serwera? (to pytanie retoryczne, nie silcie się – chodzi bardziej o jego sens).

  7. Dodek August 28, 2009 at 4:52 pm #

    suddenly, wild Dodek appears

  8. radmen August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Paweł, Sigvatr: tak zdaję sobie sprawę, że w ten sposób pojechałem po wszystkich Linuksiarzach. Przepraszam za to, bo to jest oczywisty błąd z mojej strony.
    Sigvatr: tak, masz rację, nigdy nie wiadomo co jest wysyłane. Zwłaszcza, że nie udało się jeszcze w pełni “zrewersować” (jak nazwać czynność od “Reverse Engeneering”?). Jeśli będzie mi zależało na pełnej prywatności/poufności wychodzących danych użyję czegoś innego. Na moim biurkowym komputerze w firmie może Skype być i wysyłać coś więcej, mnie to nie przeszkadza.

    Ps, jakoś nie dawno chyba było, że FBI miało/ma/miało mieć “pluskwę” w Skype..

  9. Grzegorz August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Zamień tytuł z “Wolność wyboru wg Linuksiarzy” na “Wolność wyboru wg Linux-fudziarzy” i po sprawie.

  10. radmen August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Grzegorz: w ten sposób więcej osób się udzieli :P Zazwyczaj najczęściej dyskutuje się, gdy ktoś mówi o garstce ludzi, a to wygląda tak jak by się czepiał całej społeczności :D

  11. Szymon August 28, 2009 at 4:52 pm #

    blabla, to mi przypomina niegdysiejsze jęki dotyczące artykułu Leitnera http://www.fefe.de/nowindows/ co prawda nie chodzi dokładnie o to samo (niemniej jest to zbliżony tematycznie “radykalizm”) rodacy wylewali na Feliksa wiadra gówna ;p z tym że jest link do polskiego tłumaczenia, ciekawe kto je popełnił ;>

    Ludzie z tego serwisu o którym pisze OP są zdaje się bardziej brodaci od samego Stallmana — z tego co kojarzę chce by używać wolnych alternatyw — jeśli są. Nie przypominam sobie żeby odradzał soft który nie ma używalnego odpowiednika… rms sam używał “zamkniętych” uniksów przy “bootstrapowaniu” projektu GNU i podawał to za przykład, w tym sensie że w przypadku wyższej konieczności można ;) tak mi się przynajmniej zapamiętało.

    Btw, jeśli nie lubicie fsf to proponuję — nie używajcie softu na licencji GNU i nie wchodźcie na fora / portale / łotewer takowego oprogramowania dotyczące. Po co się denerwować fanbojami ?

  12. Dodek August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Szymon: bo niektórzy tutaj są fanbojami jeżdżenia po Stallmanie.

  13. radmen August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Dodek: równie dobrze można powiedzieć, że każdy jest fanem robienia czegoś :P
    Mnie tam generalnie wali, niech robią co chcą, ale tego typu rzeczy czasami mnie wkurzają. A akurat mam chęć do narzekania.

  14. Sigvatr August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Radmen: w sumie to nie wiem czemu, w czym Ci wadzą? Mogą tam mieć swoją filozofię, nie narzucają Ci jej chyba, co nie?

  15. Zal August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Wiecie, z tym FSF to też bywa przesada pod tym względem, że są ludzie, którzy chcą być bardziej “pure”, niż Stallman. Co prawda dużo mówi, ale w gruncie rzeczy głównie zwraca uwagę na pewne problemy.

    Co do wyboru – lubię mieć możliwość korzystania z zamkniętego oprogramowania (głownie obsługa urządzeń), ale wolę, gdy korzystanie z tego zamkniętego oprogramowania wiąże się z podjęciem świadomego wyboru ;]

  16. heliar August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Jeżeli “Linux nauczył mnie jednego – jest wybór.” to możesz robić co chcesz.:)

  17. radmen August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Sigvatr: podobnie jak fanboje Apple/MS, jak zwolennicy innych partii – nie wadzą, ale czasami wkurzają swoimi wypowiedziami. Ot tyle.

  18. Asmo August 28, 2009 at 4:52 pm #

    Moim zdaniem kazdy ma prawo do swoich pogladow. Jesli chce sobie dobrowolnie wprowadzac ograniczenia i utrudniac zycie to jego sprawa (szkoda tylko, ze GPL utrudnia czesto zycie innym, ale i tak fajnie ze te programy sa rozwijane i ogolnie dostepne, lepszy rydz niz nic).

    Uwazam, ze open source oraz zamkniety software beda zawsze sie uzupelniac i nic tego stanu nie zmieni, poniewaz tworzenie dobrego softu zwykle kosztuje mnostwo pieniedzy (albo bezcennego czasu bardzo dobrych programistow). A fajnie miec wybor w postaci otwartych alternatyw, ale jak wiadomo rozwoj programu kosztuje, nawet jesli jest otwarty.

    Otwarte oprogramowanie na chwile obecna calkowicie zaspokaja moje potrzeby. Ale tylko dlatego, ze sa to moje potrzeby. W przyszlosci wiele rzeczy z pewnoscia ulegnie zmianie.

    Wybor i interoperacyjnosc to piekne rzeczy – dlatego wspolpraca rozwiazan zamknietych i otwartych jest tak wazna.

  19. Cyber Killer August 28, 2009 at 4:52 pm #

    U mnie to akurat wygląda następująco:

    if(!FreeSoft) use(ClosedSource);
    else use(FreeSoft);

    W dyskusji o Skype zabrałem podobne zdanie – są działające rozmowy głosowe w XMPP, więc po co komu Skype? A jeśli ludzie upierają się przy Skype to trzeba zmienić ludzi, bo najwyraźniej nie wiedzą co jest lepsze.

  20. radmen August 28, 2009 at 4:52 pm #

    CK, jeśli firma w której będę pracować będzie trzepała miliony, to może pozwolę sobie na nawracanie klientów. W przeciwnym razie to nie ma szans, a “zmienianie” ludzi niewiele da – pójdą sobie do kogo innego.

  21. Paweł Ciupak August 28, 2009 at 4:52 pm #

    „U mnie to akurat wygląda następująco:

    if(!FreeSoft) use(ClosedSource);
    else use(FreeSoft);”

    Stallmanfag. U mnie jest tak:

    if(!FreeSoft || FreeSoft == chujowy) use(ClosedSource); else use(CoMiSięBardziejPodoba);

    o.