Co bym zrobił z milionem złotych?

Dawniej się zastanawiałem jak bym wykorzystał taką kasę. Mgliste wyobrażenie tego faktu uwzględniało przekazanie części pieniędzy moim rodzicom (jako małą rekompensatę za kasę wydaną na mnie), spora część zostałaby ulokowana na kontach, a jakąś kwotę postarałbym się zainwestować w dalszy rozwój.

Od paru dni mam inną koncepcję na to. Kupiłbym sobie mieszkanie w mieście (pomimo, że nie znoszę w takich mieszkać), jeśli byłaby potrzeba to bym je wykończył i umeblował. Dopiero potem zastosowałbym się to mych mglistych wyobrażeń. Dlaczego? Znowu wisi nade mną widmo zmiany mieszkania i mało mi się to podoba. W taki sposób pozbyłbym się tego problemu, a potem mógłbym po prostu komuś je wynajmować i też mieć z tego jakąś kasę.