Pozwólmy na rozjeżdżanie ludzi!

Pewną część wypadków drogowych powodują piesi. Niestety są pewne cwaniaczki, które mają pewne rzeczy głęboko w poważaniu. Skoro oni są pępkiem świata mogą sobie wchodzić na drogę gdzie chcą i kiedy chcą. Już nie raz spotykałem osoby, które próbowały przechodzić przez trzypasmówkę, lub na czerwonym świetle (kiedy samochody już jeździły).

Tutaj wychodzi moja myśl na przepis – nie karać kierowców, którzy rozjechali osoby “wbijające” się na jezdnię. Najwyraźniej nie mają szacunku do własnego życia, a co biedny kierowca może zrobić, kiedy nagle będzie musiał próbować wymijać takiego przechodnia? W najlepszym razie uda mu się. W najgorszym walnie w coś innego i tak będą ofiary. Dlatego też uważam, że takimi przechodniami nie powinno się przejmować. Skoro są na drodze, tam gdzie nie powinni to ewentualna kolizja z samochodem nie powinna mieć konsekwencji prawnych w stosunku do kierowcy. O.

Proszę nie wytykajcie mi jakim to bezdusznym człowiekiem jestem. To jest po prostu wyraz frustracji spowodowanej takimi ludźmi. Czasami naprawdę dochodzę do wniosku, że takich to powinno się na dzień dobry rozjeżdżać. Może inni by się zastanowili dwa razy.

11 Responses to “Pozwólmy na rozjeżdżanie ludzi!”

  1. torero October 11, 2009 at 5:56 pm #

    Dobrze gada, polać mu.

    Przedostatnio zmieniłem swoje nastawienie wobec komunikatów medialnych typu “kierowca wjechał w grupę pieszych”…

  2. Paweł Ciupak October 11, 2009 at 5:56 pm #

    W sumię racja – teraz tylko wdrożyć w kraju system shared space, i będzie raj dla bawiących się w GTA w realu.

  3. radmen October 11, 2009 at 5:56 pm #

    Jeśli mowa o grach, to w tej sytuacji skojarzył mi się Carmageddon :)

  4. jam łasica October 11, 2009 at 5:56 pm #

    “nie karać kierowców, którzy rozjechali osoby “wbijające” się na jezdnię.”

    Jeśli to wina pieszego, to kierowca chyba i tak nie jest karany? Chyba, że miałeś na myśli nagradzanie takich kierowców ;)

  5. radmen October 11, 2009 at 5:56 pm #

    Jam Łasica: wydaje mi się, że nie zawsze jest tak, że kierwca zostanie uznany za niewinnego. Mój pomysł można uściślić do tego, że nie karano by kierowców którzy rozmyślnie wcisnęli gaz widząc osobę przechodzącą tam gdzie nie ma :P

  6. lambchop October 11, 2009 at 5:56 pm #

    No jeszcze czego! Jako pieszy boję się przejść przez pasy na zielonym świetle bo co drugi kierowca nie potrafi się zatrzymać przed pasami przy skręcaniu.
    A jeśli już kierowcy mają mieć prawo do przejeżdżania pieszych przechodzących w niedozwolonych miejscach, to pieszym należy przyznać prawo do demolowania samochodów parkujących w niedozwolonych miejscach. Żeby było po równo!
    Jak takie prawo stworzą to z domu nie ruszę się bez bejsbola! :-)

  7. radmen October 11, 2009 at 5:56 pm #

    lambchop: spoko, ja też bym chętnie rozwalił parę samochodów, które są źle zaparkowane :)

  8. Paweł Ciupak October 11, 2009 at 5:56 pm #

    A jeśli już kierowcy mają mieć prawo do przejeżdżania pieszych przechodzących w niedozwolonych miejscach, to pieszym należy przyznać prawo do demolowania samochodów parkujących w niedozwolonych miejscach. Żeby było po równo!

    Ja się zgodzę, o ile też dopuszczą możliwość bezkarnego dania takiemu przechodniowi w mordę :) .

  9. quest October 11, 2009 at 5:56 pm #

    Wracają wspomnienia… Kiedy robiłem prawo jazdy,widziałem jak kobieta bezpiecznie stała na chodniku, a wózek z jej dzieckiem stał na moim pasie jezdni. :|

  10. Void October 11, 2009 at 5:56 pm #

    @quest: no daj spokój, co się baby czepiasz, jeszcze by się jej coś stało :P (edit / hint: dziecko, jak w tym dowcipie z brodą, zawsze można zrobić nowe)

  11. Cyber Killer October 11, 2009 at 5:56 pm #

    A ja bym zamiast tego wprowadził coś bardziej przyszłościowego – zakaz jazdy samochodami w mieście, ew dodatkowa (ale dość znaczna, np rzędu 200-500 pln/miesiąc) opłata za jazdę po mieście. Dzięki temu nie byłoby problemu z przechodzeniem przez jezdnię (bo się kur** wszystkim tak spieszy, że zatrzymać się nikt z kolumny 100 samochodów nie może, żeby przepuścić pieszego na pasach i stoi człowiek jak kołek pół h, żeby móc przejść – nic dziwnego, że się trzeba pakować wręcz pod koła, bo inaczej stałoby się na krawędzi chodnika cały dzień). Pomyślcie o bonusach – mniejsze zanieczyszczenie środowiska, większe bezpieczeństwo w miastach, lepsze MZK, bo większy popyt, mniejsze zużycie kończących się zasobów ropy naftowej – same zalety.

    Za duża liczba samochodów w proporcji do ilości dróg plus brak kultury na drogach – to są prawdziwe problemy – niezatrzymywanie się kierowców i wchodzenie na chama na jezdnię żeby przejść na 2 stronę to już są skutki tego.