Miniblog: Nowa, stara matura

W drodze do pracy złapałem Metro i czytam dramatyczny nagłówek “Matura czy maraton?“. Zagłębiając się w treść wykumałem, że nowe zmiany wprowadzą tyle, że ponownie będzie się zdawało dwa arkusze egzaminacyjne z danego przedmiotu (jeśli się wybierze poziom rozszerzony). Oczywiście znowu są krzyki, że biedni uczniowie i w ogóle. Moim zdaniem bardzo dobrze, że tak się stało. Może teraz ludzie się bardziej zastanowią nad wyborem poziomu. Dawniej (czyli, wtedy kiedy ja zdawałem) wystarczyło “zaliczyć” rozszerzenie na 30%, aby z podstawy mieć ok. 60%…

22 Responses to “Miniblog: Nowa, stara matura”

  1. liquid October 20, 2009 at 9:26 am #

    Jestem ze starego systemu, więc myślę subiektywnie. Dlatego muszę przyznać, że przez wszystkie te lata nie udało mi się zrozumieć, dlaczego wprowadzając tak ogromną zmianę w systemie maturalnym zrobiono to w tak pokraczny sposób! Jakby ktoś gdzieś jakoś miał dobry pomysł, którego nikomu nie chciało się nigdy z zrealizować. Składają się na to nieprzerwanie nietrafione poprawki i fakt, że poprawki poprawek okazują się rozwiązaniami początkowymi. Dochodzi do tego jeszcze nieszczęsna matematyka, której wprowadzenie jako część egzaminu, jest według mnie bardzo dobrym pomysłem, jednak jeżeli zostanie ona wprowadzona w tak nieudolny sposób jak każda inna poprawka reformy edukacji, liczba niezdanych egzaminów maturalnych powali swoim majestatem na kolana nawet ministerstwo edukacji.

  2. radmen October 20, 2009 at 9:26 am #

    Co do matury z matmy – teraz to rozszerzenie jest jak dawniejsza podstawa. Choćby z tego powodu jestem za starym systemem. Aktualna matura IMHO generuje elytę, czyli pseudo-inteligencję –,–

  3. BTM October 20, 2009 at 9:26 am #

    Matura to temat rzeka i wszystko zostało już impo powiedziane.

    Matura z matematyki? You better fucking believe it! Z całym szacunkiem dla mojej żony, która ostatnio zapytała czy 2/3 to więcej niż 1/2 (cóż ;) ) to zabranie obowiązkowej matury z matematyki może mieć ciekawe efekty.

  4. radmen October 20, 2009 at 9:26 am #

    A ja jestem za tym aby podstawa z matmy była obowiązkowa :) Choćby z tego powodu, że ja musiałem zdawać maturkę z polskiego, a nie jestem najlepszy w te klocki :P
    Może to i jest temat rzeka, ale jakoś chciałem się wypowiedzieć odnośnie tych nowych zmian.

  5. Zal October 20, 2009 at 9:26 am #

    Co drugi młody człowiek studiuje. Uważam, że na wyższym stopniu edukacji znajduje się problem znacznie istotniejszy, niż w przypadku matury ;p

  6. radmen October 20, 2009 at 9:26 am #

    Zal: niby tak, ale często okazuje się, ze odsiew na studiach jest ogromny. gdyby matura była lepiej skonstruowana to pewnie ten odsetek byłby mniejszy, bo mniej osób by na te studia trafiło :]

  7. liquid October 20, 2009 at 9:26 am #

    Trochę to mnie przeraża, że jeden tydzień w życiu 18 latka – który, z całym szacunkiem dla ludzi w tym wieku, jednak zazwyczaj nie ma matury i dalszego życia zawodowego jako głównego priorytetu życia, do tego nie jest zazwyczaj nauczony dokształcania się poza szkoła i do tego jego wiedza zależy od poziomu zrównoważenia psychicznego nauczyciela, do tego jest podległy komisji sprawdzającej, która nierzadko jako grupa ludzi robi błędy i ogólnie ma całą tę maturalną kwestię głęboko w poważaniu.. więc trochę mnie to przeraża, że taki jeden majowy tydzień wpływa od razu hurtowo na studia, na których człowiek się będzie męczył następne 3/5 lat, oraz, co jest dla mnie najbardziej przerażające, pokazuje mu na resztę życia, gdzie jest jego miejsce w szeregu ludzi z całej polski, w zależności od tego ile punktów w ciągu tego tygodnia życia udało mu się wywalczyć..

  8. Zal October 20, 2009 at 9:26 am #

    pokazuje mu na resztę życia, gdzie jest jego miejsce w szeregu ludzi z całej polski, w zależności od tego ile punktów w ciągu tego tygodnia życia udało mu się wywalczyć.

    Sądzę, że to jest istotą całego problemu. Ludzie idąc na studia myślą, że jest to A] przepustka do pracy B] kolejny szczebel w hierarchii społecznej i C] zaświadczenie ukończenia jest istotniejsze, niż nabyta podczas ich trwania wiedza.

    Nie uważacie, że to właśnie jest BE? ;]

  9. Bartosz "BTM" Szczeciński October 20, 2009 at 9:26 am #

    @Zal: to, że ludzie tak myślą nie oznacza, że tak jest. Wystarczy popatrzeć na to ilu studentów zaraz po skończeniu nauki idzie na zasiłek, a z drugiej strony ilu bez wykształcenia znajduje pracę – przecież jeżeli założymy, że podany przez Ciebie pkt. widzenia jest zgodny z prawdą, to powinno być conajmniej odwrotnie ;-)

  10. liquid October 20, 2009 at 9:26 am #

    Oczywiście, że jest BEE.. jest okropne i postępuje coraz bardziej.. W dobie kryzysu, możesz z wykształceniem zmywać naczynia, ale nie każdy wykształcony człowiek ochoczo się garnie do takiej pracy – niewykształcony potraktuje to raczej jako dar z nieba, a mgr jako zniewagę. Tak już jest. Studiowanie dla papierka było już za czasów starej matury, jednak teraz bluszcz ten rozrasta się, bo przecież coraz więcej ludzi studiując pracuje dorywczo już nie dla pieniędzy, a dla doświadczenia zawodowego.. Jednak niestety to nie jest tylko kwestia błędu myślenia dzieciaków, ale kwestia ogromnego błędu konstrukcji machiny społecznej naszego kraju. Nie wiem, jak wielka bomba atomowa musiałaby spaść na Polskę, żeby to zmienić.

  11. Zal October 20, 2009 at 9:26 am #

    @BTM: Ależ oczywistym jest, że ja nie twierdzę, że ich “wishful thinking” ma jakiekolwiek odzwierciedlenie w rzeczywistości. I dlatego jest to takie zagrożenie dla wielu “żądnych wykształcenia” osób.

    Swoją drogą – już teraz widać, że rolę dawnej matury przejął obecnie dyplom studiów wyższych.

  12. Kasia October 20, 2009 at 9:26 am #

    Radmen, masz rację – bardzo dobrze się stało, że trzeba będzie pisać dwa arkusze, ale z tym maratonem chodzi o co innego… wyobraź sobie, że zdajesz (bo Ci to potrzebne) polski, matmę, angielski i WOS na obu poziomach (do rozszerzenia bez podstawy nie podejdziesz). rano masz chyba o 9.00 podstawę, potem taka przerwa ni przypiął ni wypiął i o 14.00 rozszerzenie. kończysz koło 17 – przez 4 dni z rzędu.
    i teraz wyobraź sobie jeszcze, że jesteś uczniem dojeżdżającym – wychodzisz z domu ok. 7 rano i wracasz najwcześniej o 7.00 wieczorem – i tak przez 4 dni z rzędu…

  13. radmen October 20, 2009 at 9:26 am #

    Hmm chyba czegoś nie skumałem :) To ma trwać przez tydzień tylko? Niby w tekście jest napisane, ale myślałem, że to jakoś tak przykładowo napisano :P Faktycznie, może być uciążliwe. Z drugiej strony osobiście bym się cięszył – szybciej wakacje by były. :P

  14. Kasia October 20, 2009 at 9:26 am #

    dodam jeszcze tylko, że kiedy poprzednio zdawało się podwójną maturę (ok. 3 lat temu), po części podstawowej było 40 minut przerwy i zaczynała się rozszerzona. wtedy wszystko kończyło się ok. 14.00 czy 15.00 – jakoś nie umiem zrozumieć, dlaczego tym razem jest to niemożliwe?

    i nie, matura nie będzie trwała tydzień – potrwa tyle samo, co ostatnio (zwiększyła się liczba egzaminów), tylko niekoniecznie te same osoby będą zdawały fizykę, biologię i wiedzę o sztuce, więc zrobią im się naturalne przerwy pomiędzy, ale polak, matmę i język zdają wszyscy, a WOS jest zaraz po nich, więc jeśli ktoś i to wybierze…

  15. pLT-m3 October 20, 2009 at 9:26 am #

    Racja, nic złego, że się zdaje dwa egzaminy z jednego przedmiotu, sam widzę w tym sporo zalet.
    Ale to, że zdaje się dwa tego samego dnia, może być sporym wysiłkiem. Co gorsza jeżeli komuś rano nie pójdzie podstawa, to będzie miał o wiele mniejszą motywacje przy pisaniu rozszerzenia.

    Wiem, że ja dam radę, aczkolwiek wolałbym aby egzaminy były rozłożone w czasie.

  16. radmen October 20, 2009 at 9:26 am #

    Mnie się wydaje, że oba arkusze powinny być pisane jednego dnia. Jeśli podstawa nie poszła to dzień, dwa przerwy niewiele zmienią.
    Btw, a czy będzie tak, że niezdana podstawa oblewa cały egzamin? AFAIR tak chyba kiedyś było, a potem zmieniono (ba, był przypadek kolesia co podstawy nie zdał, a rozszerzenie z przedmiotu miał jakieś 80%)..

  17. Kasia October 20, 2009 at 9:26 am #

    aha, ja też jestem po “starej” szkole, jednak nie zdawałam matmy na maturze i wybierając klasę humanistyczną, nawet nie zamierzałam poświęcać jej większej uwagi, ale… z całym szacunkiem – proporcje między 1/2 a 2/3 i parę innych rzeczy to są dla mnie kwestie oczywiste. obowiązkowa matura z matmy cudów nie zdziała, bo walnięty jest system nauczania i tyle.

  18. Kasia October 20, 2009 at 9:26 am #

    tak, podstawa oblewa egzamin. w tym roku obowiązkowa matura obejmuje tylko polski, matmę i język na poziomie podstawowym – wszystko inne jest już dobrowolnym wyborem ucznia.

  19. ixi October 20, 2009 at 9:26 am #

    Problem z podziałem na maturę podst. i rozszerzoną polega na tym, że chcąc zdawać któryś przedmiot obowiązkowy na poziomie rozszerzonym, zdaje się go dwukrotnie w tym samym dniu (9.00 podstawka z majcy, 2 godziny przerwy i piszemy rozszerzenie, a jak zdajesz również np. angielski rozsz. to na drugi dzień powtórka z rozrywki).

  20. Zal October 20, 2009 at 9:26 am #

    Swoją drogą – ja miałem podstawkę, przerwę i rozszerzony. Jakoś nie narzekałem ;p A zdawałem angielski, polski, matematykę i fizykę w wersjach rozszerzonych.

  21. Kasia October 20, 2009 at 9:26 am #

    Zal, a spójrz jeszcze raz na mój komentarz 6 pozycji wyżej…

  22. warhead October 20, 2009 at 9:26 am #

    Jako osoba dotknieta tym tematem jako ze zdaje mature w tym roku osmiele sie stwierdzic iz jest to zarabisty pomysl. Dlaczego? Moge sobie spokojnie zadeklarowac rozszerzony angielski na maturze i nie przejmowac sie czy przypadkiem z powodu chujowosci mojego englisz nie zawale matury. zdam – dodatkowe punkty przy rekrutacji na uczelnie, nie zdam – nic sie nie stalo.