Tysiąc stron na Clie

Niedawno skończyłem czytać “Erę Pięciorga” Trudi Canavan. Wszystkie trzy tomy przeczytałem, na otrzymanym niedawno Sony Clie. Łącznie wyszło na to, że przeczytałem niecałe tysiąc stron na tym urządzeniu. Jakie wrażenia? Jak dla mnie takie leciwe cacuszko, z powodzeniem może zastąpić Kindle’a. Pomimo małego ekranu ebooki czytało się bez większych problemów. Literki były na tyle duże, że bez problemu mogłem czytać w podróży (najczęściej w kolecje). Bateria, pomimo wieku, spokojnie wytrzymywała kilka dni (jakaś godzina czytania dziennie).

Sporym problemem może okazać się wrzucenie samej książki na Palma. Korzystam z aplikacji iSilo, także dokumenty muszę najpierw przekonwertować do odpowiedniego formatu. Zazwyczaj łapię takiego PDFa (lub DOCa) zapisuję do pliku tekstowego, lub HTML (jeśli to jest polska książka) i konwertuję za pomocą iSiloX. Okazuje się, że aby mieć znaki diakrytyczne konwersji muszę dokonać z pliku HTML, pamiętając o tym aby wyjściowym kodowaniem było CP1252. Jak wspomniałem trochę zabawy jest, lecz po jakimś czasie konwersja takiego ebooka nie zajmuje więcej niż parę minut.

Czy warto? Myślę, że tak. Sprzęcik starawy, a jednak wyjątkowo użyteczny. Dzięki monochromatycznemu wyświetlaczowi oczy się nie męczą tak szybko. Cenowo również wypada dobrze. Na allegro jakiś szaleniec chciał to sprzedać za 200zł, lecz na eBay’u widziałem aukcje za 20-30zł także nikomu nie będzie żal jeśli przypadkiem zgubi się tego PDA, lub gdy ulegnie zniszczeniu. W mojej ocenie nie ma sensu płacić 700zł za czytnik ebooków, który służy jako przeglądarka internetowa, czytnik RSSów i cholera wie co jeszcze.

One Response to “Tysiąc stron na Clie”

  1. illusion November 4, 2009 at 10:38 pm #

    Tak naprawdę w profesjonalnych czytnikach ebooków sporo płaci się za ekran opracowany w technologii e-papieru. Dzięki temu otrzymujemy urządzenie które ergonomią czytania naprawdę przypomina zwykły papier i wytrzymuje przy okazji kilka tygodni intensywnego czytania na bateriach (prąd jest czerpany tylko przy przewracaniu stron).

    Osobiście planuję sobie kiedyś sprawić sony prs-505.