Zend Studio – nowe nie znaczy lepsze

W biurze nastąpiła mała rotacja sprzętu. Wraz z nowym komputerem mam okazję testować Windowsa 7 (o tym może później napiszę). Pomyślałem, że dam również szansę najnowszemu Zend Studio. Niestety połączenie tego IDE z Eclipsem wyszło tylko na gorsze.

Pierwsza rzecz, która sprawiła że straciłem ponad 2 godziny to konfiguracja. Okazuje się, że głupia zmiana kodowania znaków oraz wielkości tabulacji wymagała ode mnie zmian w kilkunastu pozycjach. Oczywiście Eclipse ma osobne konfiguracje dla każdego z edytorów. Wiąże się to również ze skrótami klawiaturowymi, także aby wszędzie mieć te same skróty musiałem się chwilę zastanawiać którą opcję wybrać z menu kontekstowego.

Koniec końców okazało się, że moje wysiłki i tak były daremne. Okazuje się, że nie sposób skonfigurować pewnych rzeczy dla poszczególnych edytorów (każdy typ plików źródłowych ma swój “edytor”). Tak więc edytor PHP nie ma skrótu (Shift+Tab – cofnięcie tabulacji), choć edytor zwykłych plików tekstowych ma taką opcję. Poza tym okazało się, że dla CSSów tabulacje były większe niż w innych edytorach – znowu musiałem szukać w konfiguracji dlaczego tak się stało. Oczywiście aby było zabawniej polskich znaków nijak nie szło używać.

Najzabawniejsze jednak było stworzenie projektu. Po dodaniu odpowiedniej ścieżki do niego nie działało podpowiadanie kodu. Normalnie (czyt w wersji 5.x) wystarczyło wpisać nazwę klasy, a podpowiedzi same się pojawiały. W nowym Zendzie już tak wesoło nie jest. Tutaj poza dodaniem ścieżek do projektu trzeba zdefiniować dodatkowo zewnętrzne źródła, które wskazują na te same pliki tego projektu..

Okazuje się, że taki toporny Zend Studio w wersji 5.x jest o wiele bardziej dopracowany niż najnowsze dziecko firmy Zend. Pierdyliard opcji jakie przynosi ze sobą Eclipse po prostu komplikuje całą sprawę. Aby w pełni postawić to środowisko do normalnego funkcjonowania trzeba pewnie poświęcić cały dzień i przekopać tysiące, powtarzalnych pozycji w konfiguracji. Naprawdę nie warte zachodu i pieniędzy. Zwłaszcza, że ten sam efekt uzyskamy instalując starego poczciwego Zend Studio..

9 Responses to “Zend Studio – nowe nie znaczy lepsze”

  1. BTM November 12, 2009 at 10:23 pm #

    Proszę Cię. Seria 7 Zend Studio to porażka – w pracy twardo używałem 5.5 przez długi czas, pozostali programiści wciąż używają.

    Osobiście przesiadłem się na PhpEd i jestem mile zaskoczony – jest szybki i mało zjada ramu (nie na Javie!), ma wszystko czego potrzebuję (poza projektami ma normalny dostęp do FTP). Gdyby tylko pozwalał na proste ustawianie kodowania per-plik i upload plików z dysku (nie chodzi mi o zdalną edycję) na FTP było by wyśmienicie.

    No i kosztuje ZTCP ułamek tego co Zend.

  2. occulkot November 12, 2009 at 10:23 pm #

    kojarzylo mi sie ze zend dziala w dwoch srodowiskach – wlasnym i eclipse. Czyzby zrezygnowali z wlasnego na rzecz eclipse? Glupota :/

    W eclipse najbardziej (poza wspomnianym przez ciebie) roze… rozrzuceniem opcji na setki podopcji wnerwiala mnie niemoznosc synchronizacji ustawien. Walczylem kiedys caly dzien z kolorowaniem skladni – tzn dla kazdego tego [email protected]#@#$%# malego edytorka ustawialem proponowane przez siebie kolorowanie keywordow, zmiennych itd, kiedy juz znalazlem odpowiednia opcje do eksportu konfiguracji – wrzucilem przez ssh na chate. Wrocilem do domu – okazalo sie ze zapomnialem o jednym edytorze – ok – ponownie pozmienialem, wyeksportowalem – i teraz zeby wgrac to na komputer do pracy musialbym znowu eksportowac, wrzucic i w pracy zaktualizowac konfiguracji.

    Niewspomne juz nawet o zasobozernosci, problemach z migracja na nowsze wersje, problemach z kodowaniem – jak rezygnowalem z eclipse )to byla chyba wersja 3.6 – ganymede?) – dla kazdego projektu trzeba bylo osobno ustawiac kodowanie dla konkretnych typow plikow! A i tak czasmi otwieral ze zlym!

    Teraz na szczescie jest emacs – i konfiguracje sie kulturalnie aktualizuje przez mercuriala.

    Aczkolwiek jak bardzo lubisz te klikalne IDE to potestuj netbeans. Duzo ludzi sobie chwali do walki z PHP a widzialem tez ze staraja sie mocno rozwijac wsparcie tego jezyka – aktualnie chyba jest testowane wsparcie dla symfony, w przygotowaniu chyba ZF

  3. Bartosz "BTM" Szczeciński November 12, 2009 at 10:23 pm #

    occulkot: zrezygnowali zupełnie z własnego, i całość jest “nakładką” na Eclipse.

  4. Bartosz "BTM" Szczeciński November 12, 2009 at 10:23 pm #

    Argh. przedwczesne enterowanie.
    Netbeans byłby (dla mnie) fajny, gdyby nie brak natywnego wsparcia dla remote filesystem. Jest niby remote fs plugin, ale niestety działa on mało stabilnie – np. u mnie netbeans przestał podpowiadać nazwy funkcji – nawet tych natywnych dla PHP jak mysql_*

  5. occulkot November 12, 2009 at 10:23 pm #

    @BTM: remote filesystem? ftpfs / sshfs ewentualnie windowsowe odpowiedniki – nie wiem jaki jest sens zrzucac to na edytor – zbedne dociazanie imo

  6. Bartosz "BTM" Szczeciński November 12, 2009 at 10:23 pm #

    @occulkot: pod Windows znośne jest tylko netdrive czy jakoś tak. I nie jest to najlepsze rozwiązanie dla mnie. phped ma to w defaulcie, zend 5.5 też ma. Dla mnie działa ;]

  7. radmen November 12, 2009 at 10:23 pm #

    Widzę, że będzie trzeba raz sprawdzić tego NetBeansa. Ogólnie to jak wspomniałem, mnogość opcji po prostu wszystko skutecznie burzy i nie pozwala na normalną pracę..
    phpEda pamiętam sprzed lat, wtedy wydawał się jakiś taki masywny.. :) W zasadzie teraz jest tak jak wspominał @BTM – powrót do Zend 5.5

  8. Bartosz "BTM" Szczeciński November 12, 2009 at 10:23 pm #

    @radmen: oj, przetestuj phped raz jeszcze (jest trial) – zobaczysz, jak lekki jest nawet w porównaniu do Zend 5.5

    A jak Ci się spodoba, to możesz sobie, jak ja, zrobić bat-a i po problemie:

    set DB=%DATE%
    date 2009-09-30
    call start cmd /C c:\progra~1\nuSphere\PhpED\phped.exe
    pause
    date %DB%

    ;-)

  9. Seban November 12, 2009 at 10:23 pm #

    Nigdy się nie interesowałem softem wspomagającym pisanie w PHP – nie piszę w tym języku.
    Od prawie 2 lat używam NetBeansa do Rubiego i Javy spisuje się bardzo dobrze.
    Ostatnio próbuje też RubyMine z firmy JetBrains – jak dopracują to IDE to będzie cudowne narzędzie. Ostatnio tez chyba zaczeli pracę nad WebIDE wspomagającym pisanie z PHP. Według mnie warto sprawdzić – chociaż konfiguracja też może doprowadzić do bólu głowy.